Jesteś księdzem – ubieraj się jak ksiądz? Czy w Kościele trwa modowa rewolucja?

Czy ksiądz powinien zawsze nosić sutannę? Czy koloratka do koszuli w kratkę to jeszcze strój duchowny, czy już „kapłańska moda”? Dyskusja o ubiorze księży wraca dziś nie tylko za sprawą nowych zarządzeń biskupów, ale też zmieniających się obyczajów w samym Kościele i społeczeństwie.
Czyta się kilka minut
fot. Justyna Rojek/East News
fot. Justyna Rojek/East News

Moment ubrania stroju duchownego jest w seminarium szczególnie wyczekiwany. To tak zwane obłóczyny, które w wielu seminariach poprzedza zwyczaj przycinania krawatów u tych, którzy odtąd zamiast nich będą nosić koloratkę.

Zewnętrzny znak

Zanim ubiorą sutanny, kandydaci pytani są w czasie uroczystości (zwykle podczas mszy świętej) czy chcą otrzymać i nosić strój duchowny, jako „zewnętrzny znak twojego całkowitego oddania się Bogu”. Słyszą też pytanie, czy chcą swą postawą dawać świadectwo Panu, któremu służą. Celebrans docieka również, czy chcą wytrwać w swych postanowieniach. Nim się przebiorą, wspólnota modli się za nich, między innymi o to, aby wraz z otrzymaniem szaty duchownej, wewnętrznie przemienili się w nowego człowieka oraz aby stając się dla świata znakiem nieprzemijających wartości, nieustannie umacniali się w Chrystusowej miłości i prawdzie.

Kandydaci do obłóczyn zwykle piszą prośbę o udzielenie im prawa noszenia stroju duchownego. W seminariach niezakonnych zazwyczaj obiecują przy tym, że będą ten strój nosili zgodnie ze zwyczajami panującymi w ich lokalnym Kościele. Nie bez powodu akcentują ten aspekt, ponieważ w różnych diecezjach istnieją rozmaite rozwiązania kwestii ubioru księży.

Nie do przyjęcia

W głośnym zarządzeniu dotyczącym noszenia stroju duchownego, wydanym przez biskupa włocławskiego Krzysztofa Wętkowskiego 31 stycznia 2025 r., znalazło się stwierdzenie mówiące, że „zwyczajnym strojem kapłańskim jest sutanna, którą prezbiter winien nosić podczas pełnienia czynności liturgicznych, duszpasterskich, w kancelarii parafialnej, podczas nauczania religii oraz kiedy występuje w charakterze urzędowym”. Natomiast w pozostałych sytuacjach strojem duchownym może być „strój krótki”. Są jednak w Polsce diecezje, w których od dawna przyjęte jest, że księża niemal wszędzie chodzą „na krótko”, a nie w sutannie. Nie budzi to niczyjego zdziwienia ani zgorszenia, a koloratka okazuje się wystarczającym sygnałem, że chodzi o osobę duchowną.

We wspomnianym zarządzeniu w kilku słowach opisany został ów „strój krótki”. Ma to być „ciemny garnitur oraz koszula z koloratką (gładka: czarna, biała lub szara)”. Biskup włocławski uzupełnił opis sprawą butów: „Do takiego stroju powinno być dobrane właściwe – czarne, wyjściowe – obuwie” – napisał. Dodał, że księża powinni się troszczyć o dobór odpowiedniej garderoby, szczególnie w odniesieniu do „stroju krótkiego”. Chodzi o to, „aby był on z zasady klasyczny i elegancki, jednocześnie skromny”. Z całą stanowczością biskup włocławski zarządził na terenie swojej diecezji, że „nie do przyjęcia i zaakceptowania” jest strój świecki podczas wizyt w urzędach państwowych i kościelnych, a także w kurii diecezjalnej, w seminarium duchownym oraz podczas oficjalnych konferencji, dni skupienia, rekolekcji a także spotkań duchowieństwa.

Nowe trendy w modzie?

W cytowanym wyżej opisie „stroju krótkiego”, obowiązującego księży diecezji włocławskiej, jest mowa o koszuli z koloratką, która ma być gładka i tylko w jednym z trzech kolorów. Okazuje się jednak, że nie wszędzie podchodzi się do sprawy tak rygorystycznie. 20 maja ks. Henryk Zieliński, od niedawna emerytowany redaktor naczelny tygodnika „Idziemy”, zamieścił zdjęcie księdza w ciemnej marynarce i w koloratce. Haczyk polegał na tym, że koszula nie była gładka, lecz w czarne i szare paseczki. „Nowe trendy w księżowskiej modzie?” – zapytał ks. Zieliński, komentując zamieszczoną fotografię i dodał: „Widziałem też oryginalne koszulki w kolorową kratkę – też pod koloratkę”.

Faktycznie, w przynajmniej jednym z internetowych sklepów, oferujących nie tylko dewocjonalia, ale także ubiory dla polskich duchownych, można nabyć koszule ze stójką „pod koloratkę” z dużą i małą kratkę w kolorze… granatowym. Także gładkie koszule dostępne są nie tylko w kolorach wymienionych w zarządzeniu biskupa włocławskiego, ale również w barwach jasnoniebieskiej i granatowej, a nawet beżowej. Są też przygotowane do założenia koloratki koszulki polo (gładkie białe, czarne, niebieskie i granatowe).

Biskupi bez sutanny

Dzisiaj w Polsce koszule ze stójką umożliwiającą założenie wąskiego paska koloratki są łatwo dostępne w szerokim wyborze. W czasach PRL-u sytuacja nie była tak dogodna, dlatego koloratkę księża zakładali do zwykłych koszul z kołnierzykiem, zazwyczaj wybierając gładkie czarne lub szare. Jednak w niektórych środowiskach kapłańskich taki ubiór był źle postrzegany. Duchownym, którzy korzystali z takiego rozwiązania, sugerowano sięgnięcie po duże pektorały lub tzw. klerczmeny, które zasłaniały z przodu koszulę i pozwalały nosić koloratkę obejmującą całą szyję. Dzisiaj w Polsce rzadko spotyka się księży, którzy sięgają po taki rodzaj „krótkiego stroju duchownego”.

Raz po raz można spotkać się w naszym kraju z głosami zarzucającymi księżom odchodzenie od stroju duchownego. Wspomniany ks. Zieliński w tym samym wpisie w mediach społecznościowych zwrócił uwagę, że niektórzy polscy biskupi na spotkanie z przebywającą w Polsce prof. Gabriellą Gambino, podsekretarz Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia „wystroili się w gustowne garnitury i koszule z koloratką”. Wytknął też, że dwa tygodnie wcześniej na spotkanie z przedstawicielami episkopatu niemieckiego w Płocku, nasi biskupi też włożyli garnitury, a nie sutanny. Czy to rzeczywiście poważne uchybienie? Zdania są podzielone.

Znikające humerały

Koszula w paski lub w kratkę do koloratki to raczej przejaw swoistej księżowskiej mody. Jednych drażni, innym się podoba i uznają ją nie tyle za złamanie dress codu, ile za próbę ożywienia dotychczasowych standardów. Jednak nie można w Kościele kwestii ubioru całkowicie lekceważyć. Zmiany dotykają nie tylko koszul, do których zakłada się koloratkę. Dotyczą też szat liturgicznych. Na przykład dzisiaj mało który ksiądz w Polsce do mszy świętej zakłada humerał, ponieważ zmienił się kształt alb. Nie są już wiązane pod szyją, lecz wykończone stójką i zapinane na zamek błyskawiczny. Często są tak dopasowane, że nie trzeba ich związywać cingulum (to zwykle gruby sznur z frędzlami na obu końcach). W ten sposób kolejny element dawnego stroju liturgicznego odchodzi powoli w zapomnienie. Czy tego rodzaju zmianę też można zaliczyć do „kapłańskiej mody”? Czy też należy bić na alarm, że w imię wygody rezygnuje się z elementów ubioru, którym niegdyś przypisywano konkretne znaczenie i przy ich zakładaniu odmawiano odpowiednie modlitwy?

Zmiany w postrzeganiu ubioru dotyczą zresztą nie tylko duchownych. Jeszcze kilka dekad temu w Polsce nie do pomyślenia było, aby mężczyzna nie tylko na mszę świętą, ale w ogóle do kościoła, wszedł w krótkich spodniach. Dzisiaj, gdy tylko zrobi się ciepło, mnóstwo mężczyzn odsłania łydki i kolana, zarówno w drodze na plażę, jak również idąc na zakupy, na spacer, a nawet – jeśli tylko szef nie ma wymagań co do stroju – do pracy. Zmiany w dość krótkim czasie zakorzeniły się w przekonaniach Polaków, że nawet naprawdę pobożni nie rozumieją, o co chodzi ich duszpasterzom, gdy zwracają im uwagę na niewłaściwy do świątyni ubiór. O zmianach w postrzeganiu ubioru kobiet i wpływ na to, jak wyglądają dzisiaj w polskich kościołach, można by napisać nie jeden artykuł, ale całą grubą księgę...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 24/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Kratka i koloratka