Rozmawiamy zaraz po powrocie Księdza Biskupa z Paryża, gdzie odbyło się Europejskie Spotkanie Młodych, organizowane przez Wspólnotę Taizé. Za rok to spotkanie odbędzie się w Łodzi! Zanim spytam o przyszłość, to na gorąco: jak było we Francji?
– Cudownie! Postanowiłem pojechać z młodzieżą autokarem. Już doświadczenie bycia pośród młodych jest skarbem. To jest bliskość, prostota. Podróż była niesamowita. Wracałem też z nimi. Jestem nieco zmęczony, lecz to bez znaczenia. Bliskość z młodymi jest tym, czego mi potrzeba.
Ile czasu się tam jedzie?
– Podróż trwa 20 godzin.
A jak wrażenia ze spotkania?
– Dla mnie zawsze jest fascynujące to, jak młodzi potrafią się modlić. Są w całkowitej ciszy, w otwartości na Pana Boga. Byliśmy na mszy św. tylko dla Polaków, których w Paryżu było bardzo dużo. Modliliśmy się też na wspólnych spotkaniach, są wtedy chwile ciszy zaplanowane na medytację. Na co dzień się wydaje, że młodzież jest rozbiegana, troszkę szalona. Kiedy jednak mówimy o rzeczach głębokich, oni mają pełną świadomość, że mogą spotkać Pana Boga osobiście i są naprawdę na to otwarci! To było bardzo piękne, robi wrażenie. Zostało mi to głęboko w sercu.
Cali skoncentrowali na relacji z Bogiem.
– Potem są zajęci relacjami między sobą, to był czas licznych spotkań. W autobusie miałem okazję posłuchać relacji o spotkaniu młodzieży z innych krajów. Wymieniali się wspólnie doświadczeniami wiary, ale też życiowymi. To też daje w spotkaniach organizowanych przez Wspólnotę Taizé wielką radość.
Który raz był Ksiądz Biskup na takim spotkaniu?
– Drugi. Wcześniej byłem w Tallinie.
Rzadko możemy się nacieszyć w jednym miejscu braćmi i siostrami z tylu różnych wyznań chrześcijańskich…
– Do tego rzecz działa się w przepięknym tle. Nie było kiedy zwiedzić Paryża, ale byliśmy w odrestaurowanej po pożarze Katedrze Notre-Dame i w innych zabytkowych kościołach. Tu jednak piękno architektury ustępuje pięknu przeżycia duchowego, które jest najważniejsze.
Spotkania wracają do Polski po sześciu latach, ostatnie było we Wrocławiu. Jak się czuliście, gdy publicznie ogłoszono decyzję Wspólnoty o tym, że za rok spotkacie się w Łodzi?
– To była salwa radości! Nie tylko wśród Łodzian, wyrażali ją wszyscy Polacy. A potem już wszyscy! Moment ogłoszenia nazwy miasta spotkania za rok zapamiętam jako wybuch radości. Ona jest wciąż w moim sercu.
Brat Matthew mówił, że doceniono zaangażowanie Łodzi. 200 młodych osób w 2017 roku napisało w tej sprawie do Taizé, co poparli listami ówczesny metropolita kard. Grzegorz Ryś, łódzki oddział Polskiej Rady Ekumenicznej i prezydent miasta Hanna Zdanowska. Udało się.
– Pierwszy list wyszedł od młodych, to ich inicjatywa. Została poparta listem kard. Rysia, pani prezydent i naszej wspólnoty ekumenicznej. Wszyscy tego pragniemy. To jest okazja dla Kościoła, który gości przyjmuje, i dla nich samych, aby przeżyć coś niezwykłego. Możemy pokazać nasze piękne miasto. Łódź do tej pory była mało znana, nawet w Polsce. Chcemy to zmienić.
Waszym atutem jest wielokulturowość, która ma szansę promieniować na Polskę. Kilka dni temu rozmawiałam z prof. Normanem Daviesem, który podkreśla, jak bardzo nienaturalna jest monoreligijność i zbitka Polak-katolik. Jest to głównie skutek zmiany granic po II wojnie światowej i masowych wysiedleń. Mamy w Polsce problem z innością.
– Rzeczywiście, możemy zaprezentować różnorodność, która od początku była u nas częścią kultury. Ukształtowaną infrastrukturę, budynki, przemysł włókienniczy (pozostałości po fabrykach są zamienione w restauracje, centra rozrywki, lokale mieszkalne i usługowe). Nadal jednak stanowią dowód aktywności zróżnicowanej społeczności. Chcemy dzielić się wyjątkowym doświadczeniem ekumenicznym. Spotykamy się z przedstawicielami innych Kościołów na co dzień, nie raz w roku podczas Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. My się naprawdę przyjaźnimy! Ekumenizm polega na bliskości osób, bo spędzamy razem czas. Rozmawiamy przy wielu okazjach. Mamy Ekumeniczną Szkołę Biblijną, pielgrzymki ekumeniczne itd. Traktujemy to jako bogactwo, a nie kłopot.
Czyli już dziś zapraszamy do Łodzi w dniach 26 grudnia – 1 stycznia?
– Oczywiście! Nie może być inaczej. Czekamy tu na was z otwartymi ramionami i sercami! Na każdego, kto chce przyjechać.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















