Jest Siostra biblistką, ale również prezesem salezjańskiej Fundacji Razem dla Wychowania. Jan Paweł II w adhortacji Familiaris consortio z 1981 roku pisał, że praca wychowawcza kobiet jest niedoceniana, krytykował dyskryminację „między różnymi rodzajami prac i zawodami”, bo miał świadomość, że profesje „kobiece”: przedszkolanka, nauczycielka, wychowawczyni, są gorzej płatne i mniej prestiżowe niż „męskie” (to też dotyczy opiekunek, pielęgniarek). Po 45 latach jest lepiej?
– Praca wychowawcza jest w centrum naszej działalności jako sióstr salezjanek i naszej Fundacji Razem dla Wychowania. Uważamy ją jednak tylko za środek do celu. Celem jest natomiast przybliżenie każdego młodego człowieka do Boga. Chcemy, by poprzez naszą życzliwość, obecność i autentyczne zainteresowanie, mógł doświadczyć bezinteresownej troski i miłości Boga. Dlatego całym sercem staramy się w ramach pracy towarzyszyć dzieciom i młodzieży w jej codziennym życiu – w trudach i zmaganiach. Jest to praca wymagająca, ale przynosi nam bardzo wiele satysfakcji.
Zgadzam się niestety z tym, że bywa niedoceniana. Może dlatego, że wychowywanie nie przynosi natychmiastowych, mierzalnych i spektakularnych efektów. Mimo tego wierzę, że to, co robimy, daje – i będzie dawać – dobre owoce w życiu młodych ludzi.
Praca wychowawcza bywa uważana za przedłużenie opieki macierzyńskiej, ma wynikać z „instynktu”. To też gigantyczna odpowiedzialność za drugą osobę! Kiedy znów słyszę bezpodstawne hasła typu: „kobieta rodzi się dojrzała i odpowiedzialna”; „altruistką jest z natury”, to lekceważenie tych zawodów nie dziwi. Kobieta nie pracuje, ona daje się darmo, bo jej jedyną potrzebą jest… dbałość o potrzeby innych. Wychowywanie jest łatwe?
– Hmmm… Oczywiście w pracy wychowawczej jest coś z macierzyństwa, z tej troski, która jest charakterystyczna dla matek. Ich miłość jest darmowa, bezinteresowna. Nie chodzi zatem o to, żeby przeliczać każdą pracę na pieniądze, bo stałaby się zwykłą „usługą” świadczoną na rzecz konkretnych odbiorców, w tym przypadku dzieci i młodzieży. To byłoby zbyt duże uproszczenie.
Co nie znaczy, że praca kobiet-wychowawczyń nie powinna być właściwie doceniana i wynagradzana. Przeciwnie – jest to praca zawodowa wymagająca wiedzy, profesjonalizmu i kompetencji jak inne. Nie ma sprzeczności między poświęceniem się pracy i prawem do godziwego wynagrodzenia za nią. Kościół dużo mówi o wartości pracy ludzkiej, o jej wynagradzaniu.
Papież Polak w liście Gratissimam sane z 1994 roku pisał: „trzeba podkreślić ważność i ciężar pracy kobiet wewnątrz rodziny. Praca ta powinna być gruntownie dowartościowana […]. Trzeba, ażeby macierzyństwo kobiet zostało zrozumiane jako wystarczający tytuł do odpowiedniego wynagrodzenia”. Praca matki zasługuje na pensję od państwa?
– To byłby pewien przełom w mentalności społeczeństwa, gdyby kobieta poświęcająca się pracy w domu dostawała pensję. Troska kobiety o dom i bliskich, jej ukierunkowanie na tworzenie więzi, są potrzebne światu. Żyjemy w społeczeństwie, które ciągle biegnie, nie ma czasu na relacje. Straciło umiejętność słuchania, zatrzymania się przy drugim. Dlatego obecność w domu dojrzałej kobiety jest cenna. Wiele z nich – z różnych powodów – spędza długie godziny na zewnątrz. Jestem przekonana, że praca kobiety dla swojej rodziny jest niezastąpiona.
Jako Fundacja Razem dla Wychowania remontujecie plac zabaw w Łomiankach.
– Po latach użytkowania wymaga on gruntownej modernizacji. Czeka nas wymiana całej nawierzchni, chcemy kupić nowe urządzenia i zabawki. Plac zabaw ma być bezpieczny, ale i piękny, przyjazny. Dzieci zasługują na najlepsze warunki rozwoju. Inwestycja przerasta nasze możliwości. Fundacja Razem dla Wychowania zorganizowała zbiórkę na ten cel.
W Dniu Dziecka potrzebujemy pomocy ludzi, którym leży na sercu dobro dzieci. Każda wpłata przybliża nas do stworzenia im wymarzonego miejsca, w którym będą mogły – pod pełną czułej miłości opieką sióstr – wzrastać, tworzyć relacje, uczyć się kochać. Serdecznie zapraszam do włączenia się w to dzieło! Jak mawiał św. Jan Bosko: „Wychowanie jest sprawą serca”. Wierzę, że wiele serc otworzy się na potrzeby naszych dzieci.
S. Dorota Chwiła FMA
Salezjanka, doktor nauk biblijnych, prezes Fundacji Razem dla Wychowania. Na co dzień zaangażowana w pracę wychowawczą z dziećmi i młodzieżą w Centrum Młodzieżowym Sióstr Salezjanek Oratorium św. Jana Bosko w Warszawie
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















