Logo Przewdonik Katolicki

Czy wróci do nas tani prąd?

| 13.05.21r

Jeszcze pięć lat temu cena za 1 MWh dla firm była oferowana poniżej 200 zł. Teraz niezależni sprzedawcy energii nie są w stanie zaproponować niższej ceny niż 300 zł netto.

Jednym z głównych powodów rosnącej inflacji w naszym kraju jest koszt zakupu energii. Wykluczając osoby indywidualne i firmy, które energię produkuj na własny użytek np. z instalacji fotowoltaicznych, ceny energii od kilku lat, a szczególnie w ostatnich trzech latach systematycznie rosną. Dziś zastanowimy się co tak naprawdę jest przyczyną takiej sytuacji, jak ceny energii wyglądają z perspektywy ostatnich lat, a także spróbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie czy tani prąd do nas kiedyś wróci?

Jak koszty zakupu energii zmieniały się w ciągu ostatnich lat?
Zacznijmy od przypomnienia jak sytuacja z kosztem zakupu 1 kWh wyglądała w Polsce w ostatnich latach. Skupimy się głównie na okresie roku 2018 i latach późniejszych. To właśnie ten rok można uznać jako przełomowy. Mamy na myśli to, że temat cen prądu stał się bardzo medialny. W poprzednich latach - licząc od 2007 roku w mediach można było usłyszeć tylko i wyłącznie wzmianki o tym, że Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy. Zazwyczaj różnice rok do roku nie były duże, na poziomie 2-4% stąd też informacja ta nie zajmowała pierwszych stron gazet.
Dużo zmieniło się w roku 2018. W tym właśnie roku, całkowite koszty zakupu energii elektrycznej zaczęły gwałtownie rosnąć. Wszystko za sprawą tzw. praw do emisji CO2. Nie wchodząc w szczegóły jest to opłata jaką obciążane są spółki, które energię kupują na towarowej giełdzie energii, a później przerzucają ją oczywiście na klientów końcowych.
Wzrosty cen były w czasie, kiedy mieliśmy w Polsce wybory Samorządowe i Parlamentarne. Rządzący, chcieli za wszelką cenę uniknąć podwyżek. Finalnie uchwalona została ustawa zamrażająca ceny energii w roku 2019 na poziomie z 2018 roku. Warunki rynkowe wskazywały, że konieczna byłaby ok. 15% podwyżka rok do roku. Tego nie mieliśmy.

Dlaczego prąd drożeje obecnie?
Zatrzymanie podwyżek cen w roku 2019 i częściowo w 2020 spowodowało, że stawki w końcu musiały zostać urealnione i zacząć odpowiadać kosztowi zakupu energii. W bieżącym roku skumulowały się dwa czynniki:
- Pierwszym jest ciągły wzrost praw do emisji CO2
- Drugim brak podwyżek w ciągu poprzednich 2 lat
Efekt jest znany. Skokowy wzrost cen energii, który dla wielu klientów indywidualnych, a przede wszystkim dla firm okazał się bardzo dotkliwy. 
Jeszcze jednym ważnych czynnikiem, który decyduje o tym, że za energię płacimy po prostu dużo jest polityka energetyczna UE. Nie chcemy pisać, że jest zła, chcemy jasno powiedzieć, że Polska przez wiele lat nie robiła nic w kierunku dywersyfikacji źródeł, z których energia elektryczna jest produkowana. Opierała się głównie na produkcji prądu w elektrowniach zasilanych węglem kamiennym i brunatnym.

Czy tani prąd może do nas wrócić?
Trudno jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć, ale naszym zdaniem sukcesem będzie sytuacja, w której ceny prądu ustabilizują się na obecnym poziomie. Tak jak wspomnieliśmy, konieczność ponoszenia ogromnych nakładów inwestycyjnych, dzięki którym zminimalizujemy udział węgla jako surowca do produkcji energii elektrycznej w naszym kraju finalnie zostanie przeniesiony na klienta końcowego. Tutaj wchodzimy już w nieco inny obszar. We wcześniejszej części tekstu skupiliśmy się na opłatach związanych z zakupem energii elektrycznej, których ceny można sprawdzić np. na tej stronie https://optimalenergy.pl gdzie zobaczymy porównanie cen zakupu prądu, czyli części z rachunku, którą możemy obniżyć wybierając firmę od której ten zakup będzie możliwy.
Pamiętajmy, że rachunek za prąd składa się także z tzw. części przesyłowej zwanej także dystrybucyjną. Wysokość opłat ustala Operator Systemu Dystrybucyjnego wraz z Urzędem Regulacji Energetyki. Z tych opłat finansowane jest m.in.
- utrzymanie i konserwacja obecnej infrastruktury przesyłowej
- rozbudowa aktualnych linii, konieczna szczególnie w sytuacji gdzie do sieci wpinanych jest coraz więcej rozproszonych instalacji fotowoltaicznych
- pośrednio także budowa nowych jednostek wytwórczych takich jak elektrownia atomowa
- bilansowanie całego rynku - tzw. opłata mocowa
Biorąc pod uwagę sytuację, w której uda się wyhamować ceny zakupu prądu, trzeba mieć na uwadze, że wzrosnąć mogą opłaty za dystrybucję. Finał będzie taki, że o tanim prądzie w najbliższych latach niestety, ale będziemy mogli pomarzyć.
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki