Logo Przewdonik Katolicki

Kadyrow rozgniewany na Moskwę

Jacek Borkowicz
Fot. Magdalena Bartkiewicz

Na groźny pomruk czeczeńskiego watażki Putin natychmiast, dosłownie z dnia na dzień, wpłynął na niezawisły wymiar sprawiedliwości

Muzułmanie bronią rosyjskiego państwa tylko wtedy, gdy nie atakuje ono islamu – oświadczył na początku września Ramzan Kadyrow. Dyktator autonomicznej Czeczenii posunął się nawet do groźby względem rosyjskich władz, dodając: „W przeciwnym razie muzułmanie nie będą się czuli w Rosji w domu i wiara podpowie im, co mają czynić”.
Co spowodowało tak twarde słowa wiernego, jak dotąd, bojownika putinowskich agresorów w wojnie na Ukrainie? Otóż 30 sierpnia rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości zakazało Sahih al-Buchari, świętej księgi islamu, uważanej przez wielu muzułmańskich teologów za drugą pod względem czcigodności po Koranie. Druga czy nie druga, Sahih al-Buchari należy do ścisłego kanonu pobożnych lektur sunnickich muzułmanów, podając im wiele wiadomości z życia proroka Mahometa. Sądowy zakaz jej dystrybucji i czytania w oczach milionów wiernych nie może być niczym innym, jak uderzeniem w samą ich religię.

banerek-pod-teksty.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 39/2022, na stronie dostępna od 04.10.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki