Logo Przewdonik Katolicki

W labiryncie demokracji

Paweł Stachowiak
fot. NAC

Kościół po 1989 r. stanął wobec szczególnego wyzwania: konieczności odnalezienia swego miejsca w pluralistycznym porządku państwa demokratycznego. Nowa rzeczywistość polityczna oraz dynamiczne zmiany społeczne stały się dla niego trudnym doświadczeniem.

Stan napięcia między Kościołem a rodzącym się systemem liberalnej demokracji nie wynika wyłącznie z polskiej specyfiki lat 90. Jest raczej przejawem naturalnej sprzeczności, jaka dzieli niektóre przejawy porządku demokratycznego i misję Kościoła. Wybitny współczesny katolicki filozof religii Ernst-Wolfgang Boeckenfoerde pisze o tym w sposób następujący: „Od momentu powstania współczesnego zsekularyzowanego świata katolik pozostaje w ciągłej sprzeczności z tym światem. Formy ładu społecznego, które ów świat wypracował, nowożytne państwo i nowożytne społeczeństwo, są dla niego od początku czymś obcym”. Sednem owej obcości jest bez wątpienia klasyczne przeciwieństwo wolności i prawdy, niezgoda na zrównanie praw tych, którzy błądzą, i tych, którzy kroczą słuszną ścieżką. Demokracja, która nie przesądza o tym, co słuszne, winna tworzyć jedynie przestrzeń wolności dla wyrażania różnych przekonań. Dla wielu ludzi wierzących jest to zagrożenie indyferentyzmem. Uznają zatem, że sfera moralna powinna pozostać poza granicą wszelkich demokratycznych rozstrzygnięć: można w głosowaniu rozstrzygać o podatkach, ale nie o aborcji czy eutanazji.

PK-48.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 48/2021, na stronie dostępna od 05.01.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki