Logo Przewdonik Katolicki

Od mediów nie oczekujemy bezstronności

Małgorzata Bilska
il. A. Robakowska/PK

Rozmowa z  prof. Małgorzatą Bogunią-Borowską - socjolog codzienności i medioznawca z Instytutu Socjologii UJ; autorka badań z obszaru kultury mediów

Rada Etyki Mediów oskarżyła program „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego o naruszenie zasad etyki dziennikarskiej, gdyż był jednostronnie krytyczny wobec działań rządu dotyczących walki z pandemią. Stacja zawiesiła emisję audycji. Skąd taka reakcja, skoro jednostronność jest dziś normą?
– Program złamał zasadę bezstronności, pluralizmu, równowagi. Było czterech wypowiadających się gości i głos piątego nagrany wcześniej. W zasadzie wszyscy reprezentowali jedną linię wypowiedzi. Gdyby w studiu była choć jedna osoba mająca odmienne poglądy i argumenty, program byłby jakoś zrównoważony. Problem jest jednak szerszy.
Wiele programów w różnych stacjach jest skonstruowanych wedle schematu przedstawiania bardzo zbliżonych argumentów na poparcie jakiejś tezy. Z punktu widzenia rzemiosła dziennikarskiego nie jest to dobra sytuacja. Coraz częściej zaproszeni goście podtrzymują linię danej redakcji czy instytucji (przykładem jest choćby „Loża prasowa” w TVN24). Goście zwykle reprezentują jedną opcję i nawzajem się wspierają. Zasada wielogłosu w „Warto rozmawiać” nie została zachowana, ale taki model debaty publicznej jest widzom od dawna znany.

Pk-18.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 18/2021, na stronie dostępna od 09.06.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki