Logo Przewdonik Katolicki

Co dopisałbym do Raportu „Kościół w Polsce”

Grzegorz Dobroczyński SJ 
fot. Wojtek Jargiło/PAP

Zrozumiały może być zwłaszcza lęk przed potencjalnym naruszeniem prywatności wskutek  „nieszczelności” sieci. A jednak okazuje się, że rekolekcje w życiu codziennym online cieszą się ogromną  popularnością.

 Raport został przygotowany przez Katolicką Agencję Informacyjną i opublikowany 5 marca b.r. Jest on przykładem tego, że całkowity obraz religijności wspólnoty Kościoła nie zawsze ogarnia nawet wprawne oko dziennikarza katolickiego. W Raporcie zabrakło między innymi danych o „ruchu rekolekcyjnym”, który od 30 lat w Polsce dynamicznie narasta.

Posłużę się najbliższym mi przykładem z zakonu Towarzystwa Jezusowego, do którego należę. Z obserwacji działalności jezuickich domów rekolekcyjnych, w sposób oczywisty nastawionych na udzielanie Ćwiczeń duchowych św. Ignacego Loyoli, widać wielkie zapotrzebowanie i ogromny dynamizm rozwoju tej posługi duszpasterskiej. Na miejsce gwarantujące udział w sesji rekolekcyjnej trzeba często dość długo oczekiwać. Jest to ważny sygnał pojawienia się nowej jakości w Kościele w Polsce. Statystyki uchwycą tylko jego wierzchołek, gdyż owoce w postaci duchowych doświadczeń nie dadzą się ująć liczbami. Dane ilościowe jednak stanowić mogą ciekawy sygnał początku rozeznawania zjawiska. Na marginesie dodajmy, że zdarzają się przypadki, gdzie ośrodek rekolekcyjny traci więź z Kościołem i staje się zalążkiem działalności o znamionach sekciarskich, jak np. „pustelnia” w Grzechyni b. księdza Piotra Natanka.
Tak jak w wielu dziedzinach życia, podobnie w działalności rekolekcyjnej pandemia wywołała bądź wzmocniła potrzebę stosowania nowatorskich rozwiązań. Zarówno rekolekcje „tradycyjne”, głoszone z ambon kościelnych, jak i „zamknięte”, praktykowane w domach rekolekcyjnych, znalazły swe miejsce  w internecie. O ile oczywistym jest, że kazania zamieszcza się w serwisach internetowych, o tyle już na przykład rekolekcje w duchu ignacjańskim zakładają codzienną 30–45 minutową medytację i regularną rozmowę duchową. Zrozumiały może być zwłaszcza lęk przed potencjalnym naruszeniem prywatności wskutek  „nieszczelności” sieci. A jednak okazuje się, że rekolekcje w życiu codziennym online cieszą się ogromną  popularnością. Mały wgląd w dane liczbowe o uczestnikach tych rekolekcji w tegorocznym Wielkim Poście może dać tu pewne pojęcie. 
W obszarze działań jezuitów w Polsce (i nie tylko, gdyż internet umożliwiał udział osób spoza Polski, np. z Kanady), a przy fundamentalnym wkładzie Wspólnot Życia Chrześcijańskiego (WŻCh) zorganizowano rekolekcje w Białymstoku, Lublinie,  Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Toruniu, Trójmieście i Warszawie. 
Łącznie zarejestrowano 901 uczestników, z czego 614 osób brało pełny udział (z kierownictwem duchowym włącznie). W Lublinie zanotowano dodatkowo 287 osób śledzących rekolekcje przez internet; niestety nie udało się zebrać analogicznych danych z pozostałych siedmiu miejsc. Można jednak powiedzieć, że liczby uczestników wahają się w zależności od metod naboru i selekcji uczestników. Zgłoszeniu towarzyszyło wypełnienie ankiety, której celem była wstępna orientacja w potrzebach duchowych potencjalnych rekolektantów. Najwięcej uczestników zgłosiło się w Warszawie (157), po około 100 w Krakowie, Lublinie (do aktywnych uczestników trzeba jeszcze dodać 287 „followersów” internetowych) i Poznaniu, 65 w Trójmieście i 30–45 w Białymstoku, Łodzi i Toruniu. Towarzyszyło rekolektantom 148 osób, w tym 90 to świeccy ze wspólnot WŻCh.
Ten minimalistyczny wgląd w zjawisko wskazuje po pierwsze, że rekolekcje w życiu codziennym mają spore powodzenie, a forma internetowa – mimo oczywistych ułomności – daje szansę udziału osobom, które nawet bez rygorów pandemii nie mogłyby dojechać do odpowiednich ośrodków. Wersja rekolekcji „w życiu codziennym” staje się jedną z alternatywnych propozycji.
Po drugie, zauważmy, że wskazane ośrodki duszpasterskie animujące tę formę rekolekcji należą albo do duszpasterstwa akademickiego, albo są powiązane z działalnością duszpasterską wśród ludzi młodych i znaczna część uczestników należy do młodej generacji.
Wreszcie, po trzecie, jest to tylko mały wycinek „ruchu rekolekcyjnego” w Kościele w Polsce, który domaga się dostrzeżenia i dokładniejszego opisu. Jest to wszakże część „pracy organicznej”, wbrew usilnie szerzonej tezie o nieodwracalnym kryzysie wiary, tworzącej nową jakość w polskim katolicyzmie. Frapującą rzeczą jest, jaki rozmiar i kształt przyjmie ten ruch po okresie pandemii.

Grzegorz Dobroczyński SJ 
Doktor teologii fundamentalnej (Uniwersytet w Innsbrucku). W latach 1991–2001 pracownik i współpracownik Redakcji Programów Katolickich w Polskim Radiu i TVP, komentator pielgrzymek Jana Pawła II i nauczyciel akademicki. Publicysta i felietonista radiowy. Zaangażowany w Projekt Zambia w ramach Jezuickiego Centrum Społecznego. W latach 2002–2020 duszpasterz w Toruniu, od września 2020 r. we wspólnocie jezuickiej w Poznaniu

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki