Logo Przewdonik Katolicki

Wielkość uniewinnionego kardynała

ks. Artur Stopka
fot. OLIVIER CHASSIGNOLE/ PAP-EPA

Kardynał Philippe Barbarin został uniewinniony. To, co przeżył przez ostatnie cztery lata, to nie tylko dramat tego człowieka. To także przykład tego, jak nawet pojedyncze słowa mogą wzbudzać falę cierpienia we wspólnocie Kościoła.

Francuski duchowny Philippe Barbarin w 2005 r., po śmierci św. Jana Pawła II, wymieniany był wśród „papabili”, czyli tych, którzy mają realne szanse zostać następcą św. Piotra. Miał wtedy 56 lat. Od trzech lat był arcybiskupem Lyonu, od dwóch kardynałem. Wszystko wskazywało na to, że odegra w Kościele we Francji i nie tylko znaczącą rolę. Nawet przeżyty w 2013 r. (w drodze na Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro) zawał serca spowolnił go tylko na krótko. Jego działania w obronie małżeństwa i rodziny były imponujące. Porywał pomysłami, inicjatywami zarówno w swej diecezji, jak w skali światowej. Słynął m.in. z umiejętności prowadzenia dialogu międzyreligijnego.
Dzisiaj, piętnaście lat później, już po raz drugi oczekuje na decyzję papieża Franciszka po złożonej na jego ręce rezygnacji z kierowania archidiecezją. Mówi, że popełnił błąd, że zabrakło mu determinacji i odwagi. Dodaje, że choć został zrehabilitowany jak obywatel, dla opinii publicznej na zawsze pozostanie tym, który nie poinformował wymiaru sprawiedliwości o straszliwych przestępstwach popełnionych wobec dzieci przez podległego mu duchownego, a może nawet je tuszował. Co się stało i jak do tego doszło?
 
Domniemanie niewinności
Niespełna rok temu, w marcu 2019 r., kard. Barbarin został skazany na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu za niedoniesienie o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich, jakiego dopuścił się jeden z księży jego archidiecezji. 30 stycznia br. został uniewinniony przez sąd apelacyjny od zarzutu ukrywania pedofilii swojego podwładnego. Mimo to ponownie podał się do dymisji. Pierwszy raz zrobił to po ogłoszeniu wyroku skazującego. Wtedy Franciszek jej nie przyjął. Powołał się na „domniemanie niewinności”, wskazując, że przeciwna decyzja mogłaby zostać zinterpretowana jako potwierdzenie przez Stolicę Apostolską winy francuskiego kardynała.
Papież zasugerował jednak, aby znany purpurat wycofał się na jakiś czas z kierowania diecezją. Kard. Barbarin tak zrobił. Początkowo zastępował go wikariusz generalny ks. Yves Baumgarten, jednak w czerwcu ubiegłego roku papież mianował administratora apostolskiego sede plena archidiecezji, którym został bp Michel Dubost, emerytowany ordynariusz diecezji Évry-Corbeil-Essonnes. Taki administrator kieruje diecezją w okresie poważnej, lecz w założeniu tymczasowej, przeszkody w sprawowaniu urzędu przez ordynariusza.
 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 7/2020, na stronie dostępna od 03.03.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki