Logo Przewdonik Katolicki

Dialog będzie niepotrzebny, kiedy tlen będzie niepotrzebny

Marta Titaniec
fot. Darek Golik/ Forum

Co Żydzi i katolicy w Polsce mogą robić razem, co nas wciąż wzajemnie do siebie uprzedza i gdzie kryje się szansa na głębszy dialog, z Michaelem Schudrichem, naczelnym rabinem Polski, rozmawia Marta Titaniec, sekretarz generalna Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów

Obecnie w 11 krajach Europy partie populistyczne rządzą lub współrządzą. Ich średnie poparcie w 33 europejskich krajach wyniosło ponad 22 proc. To najsilniejsze poparcie dla tych partii od 1980 r. Jak to wyjaśnisz?
Nie jestem ekspertem, ale jeśli ludzie zmieniają zdanie, to znaczy, że są niezadowoleni. Niemały przecież procent społeczności w Europie, w USA czy Ameryce Południowej odczuwa duże niezadowolenie z rządów i dlatego szuka nowych rozwiązań. Dlatego też ruchy narodowe, które były wcześniej mniej popularne, teraz znajdują dla siebie szansę. Wzrost nastrojów populistycznych i nacjonalistycznych jest oczywiście czymś złym, ale gdy jesteśmy chorzy, zanim podamy lek, musimy postawić diagnozę. Ja się nie boję. Jestem chłopakiem z Nowego Jorku. My się nie boimy, tylko załatwiamy sprawę (śmiech).
 
Jaką więc stawiasz diagnozę?
– Uchwalona trzy lata temu ustawa o IPN była błędnym pomysłem, ale jeszcze gorsze były potem wszystkie nieodpowiedzialne głosy, i żydowskie, i polskie. Żydzi mnie wtedy pytali, czy już czas wyjechać z kraju. Powiedziałem, że nie, że mają zostać, bo to jest czas na działanie. To przecież nie pierwszy raz w historii, kiedy w wyniku napiętej sytuacji Żydzi mają ochotę wyjechać. Powiedziałbym, że jeśli są ludzie, którzy nas nienawidzą, to raczej oni powinni wyjechać, a my zostać w Polsce. 
 
Ty się nie boisz, ale czy wspólnota żydowska nie odczuwa dzisiaj większego niepokoju? Jesteście bardzo mocno naznaczeni jako ofiary narodowego socjalizmu?
– Nie. Bo tutaj są dwa elementy: jeden to antysemityzm w Polsce, drugi to antysemityzm obcokrajowy (zagraniczny). Ryzyko fizyczne dotyczy praktycznie tylko antysemityzmu zagranicznego: Hezbollah, Hamas, ISIS…. Nie tyle się boimy, ile jesteśmy świadomi i uważni. Zobacz, co się dzieje chociażby w Brukseli czy Paryżu. Groźny jest antysemityzm zagraniczny, natomiast bolesny jest antysemityzm polski. 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 2/2020, na stronie dostępna od 05.02.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki