Logo Przewdonik Katolicki

Morawiecki: tragedia idealisty

Paweł Stachowiak
fot. Wojciech Pacewicz PAP

Postać niezłomna, radykalna, ideowa i… tragiczna. Patrząc na polityczne zaangażowanie Kornela Morawieckiego w wolnej Polsce, widać podobieństwa z czasami poprzedzającymi odzyskanie niepodległości w 1918 r.

Bojowcy PPS, ideowcy, powodowani moralnym sprzeciwem wobec rzeczywistości carskiej dominacji, walczący z zaborcą, ale również z konformizmem polskiego społeczeństwa, rzucają się z motyką na słońce, wyzywają na ubitą ziemię mocarstwo, którego potęga przerasta wszelkie ich możliwości. Czynią tak nie dlatego, że wierzą w bliskie zwycięstwo – któż mógłby się go spodziewać? – ale dla świadectwa, że jesteśmy, że się nie poddajemy.
„Walczę i umrę jedynie dlatego, że w wychodku, jakim jest nasze życie, żyć nie mogę, to ubliża – słyszysz! – ubliża mi jako człowiekowi z godnością nie niewolniczą. Niech inni się bawią w hodowanie kwiatów czy socjalizmu, czy polskości, czy czego innego w wychodkowej (nawet nie klozetowej) atmosferze – ja nie mogę! – pisał Józef Piłsudski w liście do Feliksa Perla w 1908 r. – To nie sentymentalizm, nie mazgajstwo, nie maszynka ewolucji społecznej, czy tam co, to zwyczajne człowieczeństwo. Chcę zwyciężyć, a bez walki, i to walki na ostre, jestem nie zapaśnikiem nawet, ale wprost bydlęciem, okładanym kijem czy nahajką. Rozumiesz chyba mnie. Nie rozpacz, nie poświęcenie mną kieruje, a chęć zwyciężenia i przygotowania zwycięstwa”.
W tych słowach odnajduję źródła postawy Kornela Morawieckiego i jego towarzyszy w beznadziejnym zdawałoby się czasie roku 1982, gdy zdławiony został „karnawał Solidarności” i zapadła noc stanu wojennego.
 
„Wolności się nie wyprosi”
Kornel Morawiecki, fizyk, pracownik Politechniki Wrocławskiej, od dawna nie potrafił dostosować się do wymogów systemu. Działalność opozycyjną rozpoczął w 1968 r., uczestnicząc w studenckich strajkach we Wrocławiu. W sierpniu 1968 r. protestował przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. W czerwcu 1979 r. podjął działalność w Klubie Samorządności Społecznej współpracującym z KSS KOR, wkrótce rozpoczął wydawanie nielegalnego ,,Biuletynu Dolnośląskiego”. Po strajkach w sierpniu 1980 r. aktywnie włączył się w tworzenie NSZZ „Solidarność” na Dolnym Śląsku. W 1981 r. Morawiecki był delegatem na I zjazd Związku, już wtedy był postrzegany jako radykał: wzywał do opracowania sposobu działania na wypadek interwencji sowieckiej. Opublikował też w ,,Biuletynie Dolnośląskim” Apel do żołnierzy sowieckich stacjonujących w Polsce. Już wtedy kształtowało się w nim maksymalistyczne dążenie do obalenia reżimu komunistycznego i sceptycyzm wobec preferowanego przez przywódców „Solidarności”, m.in. Lecha Wałęsę i Władysława Frasyniuka, dążenia do zawarcia porozumienia z władzą.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 41/2019, na stronie dostępna od 29.10.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki