Lepszego modelu nie wymyślono

Paweł Adamowicz nie żyje. Przez kilkanaście godzin, jakie upłynęły od ataku nożownika w niedzielny wieczór do poniedziałkowego popołudnia, Polacy ściskali kciuki i modlili się o powrót do zdrowia prezydenta Gdańska.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego

Niejako przy okazji wszyscy zaczęliśmy się zastanawiać, czy nie przekroczyliśmy już dopuszczalnej dawki agresji w naszym życiu społecznym. Do czego doprowadzą nas te dyskusje, czas pokaże, choć biorąc pod uwagę naszą przeszłość, trudno być, niestety, optymistą.
Tydzień temu pisałem w tym miejscu o słowach, jakie do swoich wiernych skierował arcybiskup katowicki Wiktor Skworc, bardzo ostro krytykując tych wszystkich polityków, którzy w kampanii wyborczej grają nie fair, atakując osobiście swoich konkurentów, a nawet ich rodziny. W tym numerze „Przewodnika” niejako ciąg dalszy tego tematu, bo zastanawiamy się, jaką formę powinny przyjąć relacje Kościoła i państwa.
Obowiązujący w Polsce system, można powiedzieć, jest modelowy, jeśli chodzi o zdecydowaną większość państw Unii Europejskiej. Zakłada on niezależność zarówno państwa, jak i Kościoła (a raczej Kościołów, bo zasady te dotyczą nie tylko Kościoła katolickiego), ale i współpracę dla dobra ludzi i dobra wspólnego. O pewnych konkretnych rozwiązaniach można oczywiście dyskutować, ale mam nieodparte wrażenie, że z tym obowiązującym w Polsce modelem jest trochę jak z demokracją w ogóle – wiemy, że idealny może i nie jest, ale do tej pory nie udało się wymyślić niczego lepszego (tu mała dygresja – we Francji, która wybrała nieprzyjazny model rozdziału „tronu” od „ołtarza” i jest przywoływana przez wielu jako godny naśladowania wzór, toczą się właśnie rozmowy nad reformą systemu, która miałaby pozwolić Kościołom i związkom wyznaniowym na otrzymywanie pieniędzy od wiernych w postaci odpisu od podatku oraz państwa).
Systemy, modele i konkretne przepisy są oczywiście ważne, ale stanowią tylko pewne ramy do dyskusji o współpracy Kościoła z państwem i jego obecności w życiu publicznym. Nawet najlepsze prawo potrzebuje społecznej akceptacji. W jej uzyskaniu możemy pomóc my wszyscy, bo przecież każdy z nas jest ambasadorem Kościoła w sferze publicznej.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2019