Logo Przewdonik Katolicki

Rachunek sumienia polskiej szkoły

fot. ELENABSL /Fotolia

O uczącej pod testy polskiej szkole i pomysłach na zmiany, by wykorzystać potencjał przeciętnych i geniuszy, na marginesie raportu „Szkoła dla innowatora” z prof. Janem Fazlagiciem rozmawia Magdalena Urlich

Jaki jest modelowy absolwent polskiej szkoły?
– Przygotowujący się do testów. Mało samodzielny, choć nie wynika to wyłącznie ze szkoły. Szkoła jest mu potrzebna, żeby dostał glejt. Według teorii sygnałów ludzie zdobywają kwalifikacje nie po to, by zdobyć wiedzę, tylko żeby zasygnalizować pracodawcy umiejętności. Typowy absolwent nie utożsamia systemu edukacji z samorozwojem. Jest to jeszcze wzmacniane przez rozbudowany system korepetycji. Widzimy duże rozwarstwienie, jeżeli chodzi o poczucie własnej wartości. Z jednej strony mamy dużo uczniów narcyzów, o niskich umiejętnościach, a wysokim mniemaniu o sobie. Środek, gdzie znajdowałbym ludzi o właściwym poczuciu własnej wartości, jest pusty. A później mamy grupę uczniów z depresjami, z myślami samobójczymi. W Poznaniu według statystyk jest około 10 proc. uczniów z problemami psychicznymi. W ogóle rozwarstwienie to cecha polskiego systemu. Mamy supergeniuszy, którzy wygrywają światowe konkursy. Z drugiej strony są absolwenci, którzy jadą po mieście 200km/h, bo myślą, że  to gra komputerowa.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 15/2019, na stronie dostępna od 08.05.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki