Całkowicie oddani

Patrzę z podziwem na siostry pracujące w ośrodku dla niepełnosprawnych dzieci w Gębicach.
Czyta się kilka minut
Fot. Zuzanna Szczerbińska
Fot. Zuzanna Szczerbińska

Czasami widzę, jak mimo braku sił – szczególnie te w podeszłym wieku – wciąż dźwigają dzieci. Kładą je do łóżka, myją, bawią się z nimi, uczą. Odpoczynek na emeryturze ich nie dotyczy. A w mediach wciąż słyszę o tym, jak się źle prowadzicie. I złości mnie ta niesprawiedliwość” – zwierzył mi się mój brat. I dał do myślenia. Bo chociaż uważam, że nie możemy bronić się przed zarzutami dotyczącymi nadużyć w Kościele, pokazując tylko, że inni też postępują źle, a nawet gorzej, to faktem jest również to, że trzeba mieć świadomość, iż zło jest bardziej krzykliwe niż dobro. Tak krzykliwe, że czasami tego dobra już nie widać.
Jest prawdą, że tysiące sióstr i księży w naszym kraju to dobro innym daje i nie zawsze bywa ono wystarczająco mocno zauważone. Jestem daleki od porównań: więcej–mniej. Nie o licytację na liczby tutaj chodzi, choć i one przemawiają głośno. Natomiast trudno nie przyznać racji tym, którzy podobnie jak mój brat, na co dzień widzą bardzo praktycznie okazywaną miłość przez księży i osoby zakonne. I to miłość, która ich kosztuje. Miłość, która zabrała im wszystkie osobiste plany życiowe, życie rodzinne, a czasami nawet zdrowie fizyczne. Zabrała nie z przemocą, ale siłą przyciągania, której źródłem jest Bóg, który ich do takiego życia powołał.
Dlatego przekonują mnie słowa Chiary Amirante, której życie i charyzmat opisuję w tym numerze „Przewodnika”, a która mówiła: „Bóg zabrał mi to, co najcenniejsze, ale dał o wiele więcej. Zabrał szczęście, żeby dać szczęście większe”. I dodaje, że była to Boża propozycja przyjęta w pełnej wolności (s. 38).
Zbiegły mi się słowa Chiary z wyznaniem mojego brata. I sądzę, że należało je tutaj przytoczyć, aby przywrócić właściwe proporcje w ocenie tego, co dzisiaj jest w Kościele dobre, a co złe. Nie pomimo, ale właśnie dlatego, że zasada „zero tolerancji” wobec przestępstw, których dopuszczają się duchowni, jest słuszna. Stanowi ona bowiem drugą stronę medalu tej samej miłości, która chroni i troszczy się o innych. I którą okazują ci, którzy swoje życie innym naprawdę oddali. I to całkowicie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2019