Dlaczego brakuje nam autorytetów

Temat protestu na sejmowych korytarzach nie schodzi z czołówek mediów.
Czyta się kilka minut
fot. Zuzanna Szczerbińska
fot. Zuzanna Szczerbińska

W tym numerze o sytuacji dorosłych osób niepełnosprawnych i ich opiekunów pisze Dorota Niedźwiecka (s. 28), która zastanawia się, czy państwo musi jedną ręką odbierać niepełnosprawnym to, co drugą ręką im daje. Dla przykładu: dochód niepełnosprawnych ze świadczeń uznawany jest za tak wysoki (uznawany, bo w praktyce to głodowa kwota), że muszą płacić od niego podatek dochodowy).
Chcę jednak zwrócić uwagę na inną sprawę – niewpuszczenie do protestujących niepełnosprawnych Janiny Ochojskiej. Szefowej Polskiej Akcji Humanitarnej nie trzeba chyba w Polsce nikomu przedstawiać. W czasach, kiedy trudno znaleźć kogoś, kto cieszyłby się powszechnym poważaniem, Janina Ochojska jest pewnie jednym z wyjątków. Ale okazało się, że to za mało, by wejść do sejmowego budynku (odsyłam do zdjęcia na s. 10).
Smutniejsze jest jednak co innego – komentarze, które wywołało to zdarzenie. Ale po co właściwie chciała tam wejść? Dlaczego nie solidaryzowała się, kiedy niepełnosprawni protestowali cztery lata temu? Czy jej gest nie miał mieć charakteru politycznego? Te i inne pytania łączy jedno – chęć udowodnienia, że Janina Ochojska jasno opowiedziała się po jednej stronie politycznego sporu.
I nic to, że na wyżej wymienione pytania (inne zresztą też) poznaliśmy odpowiedź. Szefowa PAH powiedziała (tu cytaty z jej wypowiedzi dla różnych mediów), że gdyby weszła do Sejmu, „na pewno by się nie przyłączyła” do protestu i „nie robiłaby nic przeciwko porozumieniu”; nie mogła przyjechać wcześniej, bo miała „problemy ze zdrowiem”, a w 2014 r. podczas protestu leżała w szpitalu po operacji. No i najważniejsza wypowiedź: „Nie angażuję się politycznie od samego początku i jeśli ktoś postrzega moje zaangażowanie jako polityczne, to głęboko się myli”.
Problem w tym, że takich „mylących się” mamy dziś w Polsce za dużo. Dziś każde zaangażowanie odbierane jest przez pryzmat polityki. W efekcie nie mamy już autorytetów, bo wszystkim przyczepiliśmy już polityczne łatki. Temu szaleństwu czas powiedzieć stop, bo nie stać nas to, żeby ludzi formatu Janiny Ochojskiej traktować w taki sposób.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2018