Nominacja, na którą wielu czekało

Poznać bp. Grzegorza Rysia to przekonać się, że istnieją ludzie przejrzyści. Bez masek, bez napuszonego sztywniactwa, bez dobierania słów, żeby przypadkiem nie zdradzić prawdziwych intencji.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Z bp. Rysiem nie ma gry, nie trzeba domyślać się drugiego dna, nie ma pochlebstw, za którymi nic nie stoi. Jest zwykłość, bezpośredniość, normalność. Jak udało mu się to w sobie zachować w tak skomplikowanej sieci zależności, jaką tworzą środowiska kościelne i uczelniane razem wzięte? Nie wiem. Domyślam się, że może to być efekt Neokatechumenatu, wspólnoty, która miała swój początek w slumsach madryckich przedmieści. I jak dotąd nie zrezygnowała ze swojego charyzmatu „bycia blisko”: Chrystusa, słowa Bożego, ludzi poranionych przez życie. Bp Ryś przylgnął do niej całym sercem. Co prawda znajomi biskupa mówią, że Neokatechumenat raczej go w normalności zachował, niż mu ją dał, bo ich zdaniem normalny to on był zawsze.
Z nowym metropolitą łódzkim miałem okazję spotkać się w cztery oczy tylko raz. Sławny, podziwiany, świetnie wykształcony. To wszystko dało o sobie znać, kiedy przez chwilę zostaliśmy sami. Na początku byłem zblokowany. Kilka niepoukładanych zdań, niepewnych spojrzeń wyczekujących jego reakcji, chwila niezręcznej ciszy. W końcu rozmowa ruszyła. No i przekonałem się, że nadwyżka konwenansów była zbędna.
Wielu z nas zna bp. Rysia z rekolekcji. Mówi mądrze, prosto, duchowo. Jak mało kto. Dla orientacji wpisałem nazwisko biskupa w okienko przeglądarki YouTube i nie zdziwiłem się… pierwsza pozycja, 79 tysięcy wyświetleń.
Cieszę się ogromnie, że bp Grzegorz Ryś będzie ordynariuszem w Łodzi. I nie chodzi o kościelny prestiż czy znaczenie na mapie Polski. To, że za tą nominacją podążają tytuły arcybiskupa i metropolity zapewne nie jest dla niego najważniejsze, o czym przekonuje w swoim tekście Tomasz Królak (s. 18). Cieszę się natomiast, że bp Ryś będzie miał większy wpływ na kształt współczesnego Kościoła. Zapewniam więc, że podejmując to ważne zadanie, nowy metropolita będzie miał w naszej redakcji duże wsparcie.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2017