Migranci i odpowiedzialność zbiorowa

We włoskim Rimini zostało zaatakowane polskie małżeństwo. On został dotkliwie pobity, ona wielokrotnie zgwałcona.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Na ten czas (piszę ten tekst 28 sierpnia) wydaje się, że przestępcami byli obywatele państw północnoafrykańskich, więc imigranci. Wspominam te fakty, które są wszystkim dobrze znane. Robię to jednak, aby podkreślić, że jestem całkowicie świadomy okrucieństwa tego zdarzenia. Trudno w ogóle próbować mówić o jakimkolwiek usprawiedliwieniu dla przestępców. Nawet wtedy, jeśli okaże się, że podczas zdarzenia byli pod wpływem alkoholu lub narkotyków. To już nie jest jakiś incydent, to okrutne zło.

Kilka dni wcześniej przeczytałem o Sebastianie H., który w belgijskim Diest zamordował młodą kobietę w urzędzie pracy. Kobieta zmarła na miejscu. Media domniemają, że była to zemsta na urzędzie, który nie chciał zwrócić Polakowi kosztów leczenia. Tygodnik „Wprost” dowiedział się, że morderca miał problemy z alkoholem i narkotykami, a firma, w której pracował, z jego powodu prawie popadła w bankructwo. Dla Belgów Sebastian H. jest polskim imigrantem.

Zło nie ma koloru skóry ani przynależności narodowej. Jest sprawą wolnego wyboru każdego człowieka. Dlatego z powodu czynów pojedynczych osób nie wolno stosować odpowiedzialności zbiorowej wobec społeczności, z których pochodzą. Polacy nie są źli, bo zły okazał się czyn jednego z polskich obywateli. Nie wolno zbiorowej odpowiedzialności stosować także wobec narodów północnoafrykańskich z powodu okrutności wydarzeń w Rimini.

I naprawdę zdaję sobie sprawę, że kultury różnych narodów świata opierają się na odmiennych wartościach. Nie w każdej kulturze człowiek ma szanse dojrzewać do wysokich standardów moralności chrześcijańskiej. Nie ma takiej szansy na obszarach radykalnego islamu. Mamy więc prawo odmówić wstępu do Polski komuś, kogo podejrzewamy, że jest pod wpływem niebezpiecznej ideologii. Nie możemy jednak tego prawa stosować wobec wszystkich imigrantów, stosując odpowiedzialność zbiorową. Przed takim niebezpiecznym uproszczeniem przestrzega papież Franciszek (s. 36).

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2017