Odwaga bycia katolikiem

Otrzymałem list, w którym Autorka pisze bardzo pochlebnie o „Przewodniku Katolickim”.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Ponieważ otrzymuję więcej korespondencji negatywnej czy zwyczajnie polemicznej, raczej z dystansem podchodzę do ewentualnych pochwał. Zwykle niedowierzam… Ten list jednak okazał się wyjątkowy. Napisany bardzo starannie, klasycznie. Nie ma w nim jednak przesytu słów uznania. Zawiera natomiast bardzo szczerze brzmiące podziękowania dla Redakcji za to, że „w tych trudnych czasach” stać ją na „prezentowanie poglądów Kościoła”.

Chociaż list naturalnie mnie ucieszył, jednocześnie trochę zdziwił. Dlaczego nasza redakcja nie miałaby stać po stronie Kościoła? A po czyjej miałaby stanąć? Gdy o tym myślałem, w końcu zrozumiałem, że to wcale nie jest sprawa oczywista. Łatwo jest bowiem powtarzać to, co jest nam na rękę. Dużo trudniej przekazywać naprawdę wszystko. Wybiórczo traktowana bywa przecież w mediach nauka Kościoła, a przykładem są chociażby wypowiedzi papieża. Rozumiem merytoryczną polemikę, ale przemilczanie to już manipulacja. Cytując książkę George’a Weigla, można by powiedzieć, że utożsamienie z Kościołem oznacza dzisiaj „odwagę bycia katolikiem”.

W „Przewodniku” piszemy na przykład bardzo jasno o obronie życia od poczęcia, ale także o obronie tego życia w przypadku uchodźców. Mimo że wciąż narasta liczba terrorystów. W obu przypadkach głos Kościoła jest bardzo wyraźny. W takim duchu odczytuję też sygnał, jaki dał kard. Nycz, który w minioną niedzielę na święto Dziękczynienia zaprosił biskupa, któremu administracyjnie podlega wyspa Lampedusa. Dziękuję więc Pani za ten list. Zachęca on nas do odwagi bycia katolikiem. Szczególnie wtedy, gdy jedni zarzucają nam brak wyraźnego wsparcia środowisk partyjnych, a inni zbytnie przywiązanie do Kościoła, jakobyśmy nie chcieli pozwolić na żaden głos krytyczny.

Tak czy siak, ktoś odczytał nasze intencje bardzo pozytywnie, a my tym bardziej chcemy Autorkę listu zapewnić, że z naszych priorytetów rezygnować nie będziemy. Ta droga jest trudna. Jest jak nieutarty szlak. Ale czy warto rzeczywiście iść inną?

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 23/2017