Logo Przewdonik Katolicki

Benedykt XVI do kapłanów

Ks. dr Krzysztof Michalczak
Fot.

Sobór Watykański II był głównym tematem tradycyjnego spotkania Benedykta XVI z kapłanami i seminarzystami diecezji rzymskiej na początku Wielkiego Postu. Chociaż papież spotkał się tylko z duchowieństwem Wiecznego Miasta, to ma się wrażenie, że mówił do wszystkich kapłanów na całym świecie.

Tego spotkania na pewno nie zapomni żaden z uczestniczących w nim księży. Odbyło się ono w Auli Pawła VI w czwartek 14 lutego. Rozpoczęło się  odmówieniem przez księży i seminarzystów Litanii do Wszystkich Świętych na placu św. Piotra. Następnie w bazylice św. Piotra złożyli Wyznanie Wiary przy grobie apostoła Piotra. Gdy Ojciec Święty wszedł do Auli Pawła VI, przywitały go gromkie brawa i zebrani zaintonowali pieśń Tu es Petrus (Ty jesteś Piotrem). – Dziękuję za waszą sympatię, za waszą miłość do Kościoła i papieża – powiedział Benedykt XVI.
Papieża powitał wikariusz Rzymu, kard. Agostino Vallini. – Nie ukrywamy, że w naszej duszy mieszają się różne uczucia. Najpierw szacunek, podziw, tym wszystkim adorujemy wolę Bożą i przyjmujemy to wszystko co uczyniłeś wobec Kościoła. Zawsze pozostaniemy związani z Tobą. W czasach tego światłego pontyfikatu nauczyłeś nas wielu ważnych rzeczy, aby być wiarygodnymi uczniami Chrystusa i dobrymi pasterzami – powiedział kard. Vallini. Podkreślił też, że życie Ojca Świętego to świadectwo życia całkowicie poświęconego Kościołowi i Bogu. Pokora w służbie, pasja do prawdy, miłość do człowieka i do jego godności, pochylenie się nad słabymi, ubogimi. Zwrócił też uwagę, że to dzięki Benedyktowi XVI „zostaliśmy zachęceni, aby Sobór Watykański II dostrzec jako coś wiarygodnego dla naszej odnowy wspólnoty Kościoła i każdego nas”.
 
Wspomnienia z Vaticanum II
Po słowach kardynała, wikariusza generalnego Rzymu, głos zabrał papież Benedykt XVI. Z pokorą przyznał, że ze względu na ograniczenia wynikające z wieku, nie był w stanie przygotować przemówienia na to spotkanie.  Mówił jednak do wszystkich, improwizując przez całe 45 minut. Nawiązując do słów przedmówcy, który podkreślił, że ostatni pontyfikat zwrócił uwagę na potrzebę ponownego zamyślenia się nad nauczaniem Soboru Watykańskiego II, papież podzielił się z zebranymi swoją refleksją na jego temat. Wspomniał o swoim uczestnictwie w czasie obrad soboru.  Zauważył, że był to wielki przełom w Kościele, przygotowywany wcześniej, ale urzeczywistniony dopiero dzięki Vaticanum II. Stwierdził, że nie został on jeszcze odkryty ani całkowicie wprowadzony, a tym bardziej przeżywany w dzisiejszym Kościele. – Świat często opacznie przyjmował nauczanie ostatniego soboru i dopiero teraz, po 50 latach, zauważamy powoli całe jego bogactwo w dziele odnowy Kościoła liturgii, ekumenizmu – mówił. Ojciec Święty przypomniał, że bardzo pozytywne było rozpoczęcie soboru od liturgii, ponieważ w ten sposób wskazał on na prymat Boga. Wyraził ubolewanie, że niedziela została dzisiaj przekształcona w weekend. Kościół – zauważył papież – to nie tyle organizacja (coś strukturalnego, prawnego i instytucjonalnego), ile Mistyczne Ciało Chrystusa, które wkracza w nasze dusze. My jesteśmy Kościołem i jest tylko jeden biskup Rzymu jako następca apostoła Piotra, a wszyscy pozostali stają się następcami apostołów, wchodząc w ciało, które stanowi konstytucje ciała apostołów – kontynuację ciała Dwunastu. Zdaniem Benedykta XVI Kościół jest posłuszny Słowu Bożemu, a ono podkreśla podstawę dialogu w różnorodności i odmienności w wierze w jedyność Chrystusa, co jest podstawą dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego. Benedykt XVI, rozważając istotę Soboru Watykańskiego II, zauważył, że obok soboru był „sobór mediów”. Przekazywane przez nie informacje nie były refleksją ojców soboru, ale mediów. Zdaniem papieża dla środków masowego przekazu sobór przekazywał światu nowinki, a nie autentyczną refleksję o wierze, opartą na Objawieniu i Tradycji Kościoła. Dla mediów był walką polityczną, a liturgia nie interesowała mediów jako akt wiary, ale coś, gdzie czyni się rzeczy zrozumiałe. Zadaniem, które pozostawił nam sobór, jest lektura dokumentów Vaticanum II, aby kontynuować odnowę Kościoła.
 

 Wyjątkowe spotkanie

Treść spontanicznej refleksji papieża na temat soboru w czasie spotkania z duchowieństwem Rzymu była ważna, ale jeszcze ważniejsza była atmosfera tego wydarzenia.  Benedykt XVI nazwał je niezwykłym darem. – Dla mnie jest to szczególny dar, zanim pozostawię posługę Piotrową, by móc zobaczyć kler Rzymu. Aby zobaczyć Kościół w Rzymie, że są pasterze i prowadzą ten lud Boży. Jest to duchowieństwo uniwersalne, powszechne i niesie w sobie całą tę powszechność wszystkich kultur – podkreślił Ojciec Święty. Chociaż spotkał się tylko z duchowieństwem Wiecznego Miasta, to ma się wrażenie, że mówił do wszystkich kapłanów na całym świecie. Podziękował im za modlitewne wsparcie. – Dzisiaj przy grobie św. Piotra wyznaliście swoją wiarę w Roku Wiary. To było konieczne, aby spotkać się przy Piotrze, aby usłyszeć te słowa, „Tobie powierzam mój Kościół”. Przed Bogiem wyznaliście swoją wiarę, aby pójść za Chrystusem. Czyńmy to zawsze. Jestem bardzo wdzięczny za waszą modlitwę, którą czułem fizycznie. Nawet jeśli ja się wycofuję, to zawsze pozostaję złączony z Wami w modlitwie – dodał Benedykt XVI.

Taki jest Benedykt XVI. Po wyborze na Stolicę Piotrową mówili o nim, że będzie „pancernym papieżem”. Okazał się dobrym, wrażliwym człowiekiem, pokornym kapłanem, mądrym, wykształconym teologiem i ciepłym, uśmiechniętym papieżem. I jak tu nie wierzyć, że Opatrzność daje nam papieży na miarę i potrzeby naszych czasów. „Nawet jeżeli ja się wycofuję, to pozostaję z wami złączony na modlitwie” – powiedział Ojciec Święty. Słyszący te słowa uczestnicy spotkania płakali. To znak ich miłości do papieża Benedykta XVI i Kościoła. Czy pasterz Kościoła Powszechnego może ofiarować nam coś więcej? Ofiarowuje za nas modlitwę i cierpienie. Pozostaje z nami ufny Bogu, że Chrystus – założyciel Kościoła – dalej nim kieruje i da nam pasterza na wzór swego serca.

 

 

Benedykt XVI do duchowieństwa diecezji rzymskiej  


„(…) Jest dla mnie szczególnym darem Opatrzności fakt, że przed opuszczeniem posługi Piotrowej mogę jeszcze zobaczyć moich księży, duchowieństwo Rzymu. Zawsze bardzo się cieszę, kiedy mogę widzieć, jak żyje Kościół, że w Rzymie Kościół jest żywy (…) Jestem bardzo wdzięczny za waszą modlitwę, którą odczułem, jak powiedziałem w środę – niemal fizycznie. Choć obecnie się wycofuję, to w modlitwie jestem zawsze blisko z wami wszystkimi i jestem pewien, że również wy wszyscy będziecie blisko mnie, choć dla świata pozostanę w ukryciu. (…) Naszym zadaniem, właśnie w obecnym Roku Wiary, poczynając od Roku Wiary, jest praca, aby realizowany był prawdziwy sobór, ze swoją mocą Ducha Świętego, aby prawdziwie odnowił się Kościół. Ufajmy, że Pan nam pomoże. Ja, wycofawszy się, ze swoją modlitwą będę z wami zawsze i razem pójdziemy naprzód z Panem, mając pewność: Pan zwycięża! Dziękuję!”

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki