Logo Przewdonik Katolicki

Czy życie w luksusie to grzech?

ks. Przemysław Tyblewski
Fot.

Niedawno kupiłem sobie najnowszy model smartfona, zdecydowałem się na niego z powodu otoczenia, głównie rówieśników. Wcześniej dostałem tablet. To spowodowało, że przestałem korzystać z komputera stacjonarnego i do surfowania po internecie używałem tych dwóch rzeczy. Teraz podjęliśmy z rodzicami decyzję o kupnie laptopa, gdyż oni też widzą potrzebę zmiany komputera. Będę mógł więc na nim korzystać z internetu, ale odezwało się sumienie. Skoro będę miał laptopa, to po co mi smartfon i tablet? I mam skrupuły: czy jestem materialistą, a może lepiej wymienić telefon na jakiś starszy model? Czy to jest luksus i grzech? Wojtek

"Niedawno kupiłem sobie najnowszy model smartfona, zdecydowałem się na niego z powodu otoczenia, głównie rówieśników. Wcześniej dostałem tablet. To spowodowało, że przestałem korzystać z komputera stacjonarnego i do surfowania po internecie używałem tych dwóch rzeczy. Teraz podjęliśmy z rodzicami decyzję o kupnie laptopa, gdyż oni też widzą potrzebę zmiany komputera. Będę mógł więc na nim korzystać z internetu, ale odezwało się sumienie. Skoro będę miał laptopa, to po co mi smartfon i tablet? I mam skrupuły: czy jestem materialistą, a może lepiej wymienić telefon na jakiś starszy model? Czy to jest luksus i grzech?" Wojtek

Chęć posiadania dotyka każdego człowieka. Czy jednak wszystko, co oferuje świat jest mi potrzebne? Na pewno nie! Pewien młody człowiek, może i Twój rówieśnik, sam doszedł do wniosku, gdzie popełnia błąd. Przyznał, że decyzje o zakupie pewnych rzeczy podejmował pochopnie, bez zastanowienia się. Ulegał reklamie lub podobnie jak Ty wpływowi rówieśników. Potrzeba rozsądku i roztropności. Wszystko zależy od wielu czynników. Spotkasz osoby, które mają drogi, wysokiej jakości sprzęt, ale posiadają go dlatego, że on naprawdę im służy i stanowi pomoc w pracy, w badaniach naukowych itd.

Katechizm Kościoła Katolickiego uczy nas, że: oderwanie się od bogactw jest nieodzowne, by wejść do królestwa niebieskiego. „Błogosławieni ubodzy w duchu” (KKK 2556). Dzięki wrażliwości serca mamy wielu ludzi zamożnych, którzy dzielą się z innymi tym, co posiadają. Często nazywamy ich dobrodziejami, dobroczyńcami czy po prostu sponsorami. Oni, jak powiedziałby bł. Jan Paweł II, mają „wyobraźnię miłosierdzia”. Niestety są ludzie, którzy gromadzą bogactwa i robią to tylko dla siebie, dla zaspokojenia swoich egoistycznych potrzeb. Taka sytuacja może być nawet niebezpieczna i zagrażać wejściu do królestwa niebieskiego. O takiej postawie w wielu miejscach mówi Pismo Święte (np. Am 6, 4–7; Mt 6, 19–21; Łk, 6, 24; Jk 5, 1–6).

Warto się zastanowić, dlaczego chcę posiadać to czy tamto i dopiero wtedy podejmować decyzje. Luksus, a więc przepych i zbytek, jest zdecydowanie grzechem, jeżeli zamyka mnie na Pana Boga i drugiego człowieka.  

 

          

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki