Z Anną Kapustą, terapeutką, pedagogiem, kierowniczką Oddziału Wsparcia dla Dorosłych przy Polskim Stowarzyszeniu na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym w Myślenicach rozmawia Paweł Piwowarczyk.
Jaka jest specyfika pracy w Magicznym Domu, bo tak określacie ośrodek wsparcia dla osób z głębokim upośledzeniem, z którego korzysta codziennie kilkunastu podopiecznych?
– Magiczny Dom to miejsce, w którym nasi podopieczni spędzają kilka godzin dziennie, a potem wracają do rodzin. Obejmujemy opieką osoby najbardziej niepełnosprawne – intelektualnie i fizycznie. To bardzo zróżnicowana grupa. Prowadzimy zajęcia ze specjalistami: fizjoterapeutą, psychologiem, logopedą, terapeutami zajęciowymi, dostosowane do potrzeb i możliwości podopiecznych. Tworzymy dla każdego indywidualny plan działań, i cały zespół pracuje nad jego realizacją. Chciałabym podkreślić, że jest to praca, której nie da się wykonać w pojedynkę. Tu nie można być solistą – potrzebny jest zgrany zespół. I co najważniejsze, nie da się osiągnąć efektów, jeśli się nie lubi tego, co się robi i jeśli nie lubi się ludzi, z którymi się pracuje. Ja mam to szczęście, że pracuję ze świetnym zespołem!
W takim Domu sporo musi się dziać…
– Najważniejszą rzeczą w naszym Domu są relacje: podopiecznych z pracownikami, ze sobą nawzajem, z naszymi gośćmi, wolontariuszami i przyjaciółmi. Oczywiście istnieją też rozmaite animozje, chwilowe nieporozumienia czy złości – jak w każdej grupie, nie da się tego uniknąć. Bywają też trudniejsze dni, kiedy trzeba podołać trudnościom czy pogodzić sprzeczne nieraz interesy członków grupy. Bywa, że przed zniechęceniem ratuje nas potężna dawka humoru! Ale lubimy nasz Dom i lubimy tam wszyscy przychodzić.
Wolontariat jest już w Polsce powszechny. Podpisałaby się Pani pod tym zdaniem?
– Powiedziałabym, że jest coraz popularniejszy. Marzę, aby fakt bycia wolontariuszem był czymś oczywistym. Żeby nie był traktowany jako bohaterstwo albo dziwactwo lub jako zło konieczne potrzebne do podniesienia sobie punktów na świadectwie. Na wiosnę byłam na wizycie studyjnej w Danii i ogromne wrażenie zrobiło na mnie, że Duńczycy należą do rozmaitych organizacji i stowarzyszeń, czasem całymi rodzinami i dla nich jest oczywiste, że poza pracą zawodową działają razem dla swoich lokalnych społeczności – właśnie jako wolontariusze. To jeszcze droga przed nami, ale to inspirujące zobaczyć, że tak może wyglądać aktywność wolontaryjna. Wydaje mi się, że grupą wciąż mało angażowaną w działania wolontaryjne są seniorzy, którzy mają czas, chęci i dużo mądrości życiowej do zaoferowania. Warto ich wciągać do współpracy.
Dobry wolontariusz to jaki wolontariusz?
– To wolontariusz, który kocha to, co robi. Który chce się dzielić tym, czego ma w nadmiarze – to może być czas, uwaga, szczególne zdolności, umiejętności. Nie ma jednego wzoru i jednej recepty na bycie wolontariuszem. Dla jednej osoby będzie to praca z osobą niepełnosprawną i jej rodziną, dla innej zorganizowanie jakiejś akcji albo zrobienie czegoś dla drugiego człowieka czy organizacji, np. stworzenie strony internetowej, wykonanie drobnych prac remontowych czy zrobienie zakupów. Każdy powinien znaleźć sobie niszę, w której będzie czuł się dobrze. I jak mówi Grzegorz, jeden z naszych podopiecznych – nie trzeba się bać. Trzeba przyjść i zobaczyć.
Warto pracować z niepełnosprawnymi, bo…
– ...bo to niesamowici ludzie; bo każdy z nich to osobna i fascynująca historia. Bo są tacy sami jak my, ze swoimi marzeniami, troskami, radościami i smutkami. Bo możemy im nieco szerzej tworzyć drzwi na świat. Mają bardziej pod górkę, ale ich pozytywne nastawienie i akceptacja innych są porywające i inspirujące.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













