Logo Przewdonik Katolicki

Polska się budzi

Jolanta Hajdasz
Fot.

Zanim katolicka Telewizja Trwam będzie mogła być odbierana za darmo we wszystkich domach w Polsce, minie jeszcze kilka miesięcy, ale już widać, jak rosną oczekiwania względem niej. Kto najbardziej cieszy się z nowego programu na multipleksie?

W piątek 5 lipca emerytowany proboszcz z Suchedniowa w województwie świętokrzyskim ks. infułat Józef Wójcik właśnie miał wychodzić na spacer, gdy cofnął się jeszcze do mieszkania i włączył „Teleexpres”. Po chwili nie wierzył własnym uszom – Krajowa Rada dała TV Trwam miejsce na multipleksie. – W pierwszej chwili myślałem, że się przesłyszałem – opowiada mi kilka dni później ksiądz infułat – ale gdy to samo usłyszałem w Radiu Maryja, to zrozumiałem, że wygraliśmy, że te marsze, protesty i podpisy miały sens. Jak się nie cieszyć – mówił ks. Wójcik – nasza telewizja będzie wreszcie dostępna w całym kraju. Alleluja i do przodu, pani redaktor, Polska się budzi. Do zobaczenia w Częstochowie!

 

Na pielgrzymkę z radiem i telewizją

Na tę pielgrzymkę ksiądz infułat jeździł zawsze, gdy tylko pozwalało mu na to zdrowie. Był i jest wiernym słuchaczem Radia Maryja i takim samym oddanym widzem Telewizji Trwam. Te media dla niego są najważniejszym źródłem informacji, bo jak mówi – spełniają one teraz taką samą rolę jak w czasach komunistycznych Radio Wolna Europa. Tylko z nich możemy się dowiedzieć całej prawdy o otaczającym nas świecie, bo w innych mediach ta prawda jest ukrywana – mówi ks. Wójcik. Trudno ignorować jego zdanie. Jest on przecież jednym z najbardziej zasłużonych w Polsce obrońców wiary i Kościoła, w tym roku obchodził jubileusz 55-lecia święceń kapłańskich. Za swoją działalność duszpasterską otrzymał 18 wyroków i 9 razy przebywał w więzieniu, był karany przez sądy i kolegia w okresie PRL-u za obronę krzyży w szkołach w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz odprawianie Mszy i nauczanie religii w Wierzbicy k. Radomia. Najbardziej znany jest z tego, że w 1972 r. uwolnił „więzioną” przez komunistów przez sześć lat kopię obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej i spowodował jej powrót na szlak nawiedzenia. Po raz kolejny zrobiło się o nim głośno w maju tego roku, gdy napisał list otwarty do premiera w sprawie Telewizji Trwam. „Jest to moim obowiązkiem moralnym – pisał kapłan – gdyż widzę, jak poniewierani i dyskryminowani są ludzie wierzący w Polsce, jak znieważane są przedmioty kultu. Panie Premierze! To, co wyprawia Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przypomina tamte czasy i to, co wyprawiali Cyrankiewicz i Gomułka. Krajowa Rada traktuje ojca dr. Tadeusza Rydzyka jako królika doświadczalnego, a Radio Maryja i Telewizję Trwam jako «eksperyment» – czy da się zamknąć usta prawdzie, czy da się wierzących zepchnąć do zakrystii? Jak można się nie liczyć z dwoma i pół milionami podpisów w obronie Telewizji Trwam?” – pytał retorycznie bohaterski kapłan. Na swój list nie otrzymał odpowiedzi. Gdy jednak wraz z arcybiskupem Sławojem Leszkiem Głodziem, innymi arcybiskupami i biskupami oraz kapłanami koncelebrował Mszę św. na Częstochowskich Wałach w czasie tegorocznej XXI Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, czuł wielką radość. – Dzisiaj wszyscy razem dziękujemy, również Matce Bożej dziękujmy, że niedługo Telewizja Trwam będzie nadawać w sposób jeszcze bardziej nowoczesny, lepiej, dalej, więcej, do każdego domu będzie sięgać. Jakże jesteśmy Panu Bogu za to wdzięczni – mówił o. Janusza Soka CSsR, prowincjał Warszawskiej Prowincji Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, czyli redemptorystów, wyrażając myśli chyba każdego z obecnych tego dnia na Jasnej Górze. Udało się wywalczyć miejsce na multipleksie!

 

Dziękują za multipleks

Walka o możliwość nadawania cyfrowego programu telewizyjnego drogą naziemną stała się wydarzeniem, które chyba ostatecznie zmieniło stosunek reszty społeczeństwa do katolickich mediów z Torunia, do ich charyzmatycznego lidera – o. Tadeusza Rydzyka i w rezultacie do odbiorców tych mediów – słuchaczy Radia Maryja i widzów Telewizji Trwam. Jeszcze kilka lat temu zwani byli pogardliwie „moherowymi beretami”, od nazwy nakrycia głowy chętnie noszonego jesienią i zimą przez starsze panie, najbardziej liczną grupę słuchaczy Radia Maryja i Telewizji Trwam, dziś „mohery” tamtym prześmiewcom odpowiadają, z dumą skandując na marszach w obronie swojej ukochanej telewizji: „Lepiej być moherem niż Tuska frajerem”. W ostatnich latach wiele się zmieniło. W tych marszach, których od końca 2011 r. do czasu podjęcia decyzji o koncesji odbyło się aż 175, szły już nie tylko osoby starsze. Tak jak na pielgrzymkach Radia Maryja, na których już od dawna można spotkać ludzi w różnym wieku z bardzo różnych środowisk, a które niezmiennie są największymi zorganizowanymi grupami pielgrzymkowymi na Jasnej Górze. Co roku liczą bowiem kilkaset tysięcy uczestników. Sto, dwieście czy nawet trzysta tysięcy. Są wśród nich oczywiście panie i panowie w średnim wieku i starsi, ale jest też coraz więcej par z dziećmi, nawet w wózkach i coraz więcej młodych dziewcząt i chłopców z najróżniejszych stron kraju, z dużych i małych miast i miejscowości. Ich poglądy są jednak zadziwiająco zbieżne, co ujawnia się nawet w krótkich, przypadkowych rozmowach. Mówią to samo, co w swoim liście otwartym do premiera wyraził ks. infułat Wójcik. – Już mam dosyć kłamstw i oszustw w mediach – mówi mieszkanka Warszawy, która stoi obok mnie na placu jasnogórskim – oni robią sobie z nas, katolików, kpiny. Te przesłuchania w sejmowych komisjach w sprawie multipleksu to było poniżanie nas, czasem aż przykro było na to patrzeć. Jakby wróciły czasy komuny – dodaje. Do swojego sweterka przypięła sobie specjalny emblemat – zrobiony na szydełku biało-czerwony mały berecik. Taki sam berecik ma pan, który przyjechał z jednej spod białostockich wsi. – Według mnie oni musieli nam dać tę zgodę na multipleks  – mówi wprost – przecież w przeciwnym wypadku skompromitowaliby się przed całym światem, bo jaka to niby by była wolność słowa? – dodaje mój rozmówca. Pośrednio do błędu przyznała się sama Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W 2011 r. odmówiła TV Trwam koncesji ze względu na niejasną sytuację finansową, a teraz uznała, że wnioskodawca, czyli właściciel tej telewizji, Fundacja Lux Veritatis i wówczas, i obecnie ma dobrą bieżącą kondycję finansową (sic!). Zdaniem KRRiT pozwalała ona jednak jedynie na terminową spłatę krótkoterminowych zobowiązań, co nie jest równoznaczne z posiadaniem zdolności do wysokokapitałowych inwestycji z własnych środków, ale przypomnieć wypada w tym miejscu, że w przypadku pozostałych wnioskodawców Rada nie była tak skrupulatna w ocenie, a nawet rozłożyła im opłaty za koncesję na raty płatne w ciągu dziesięciu lat. W najbliższym czasie zobaczymy, jak Rada postąpi w przypadku katolickiego nadawcy, jakim jest Fundacja Lux Veritatis.

 

Papież i Episkopat popiera

Największą niespodziankę, jaką mogli sobie wymarzyć, sprawił tegorocznym pielgrzymom papież Franciszek. – Myślę również o pasterzach i wiernych uczestniczących w pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę w Częstochowie – powiedział Ojciec Święty podczas spotkania z wiernymi na modlitwie „Anioł Pański” w letniej rezydencji papieży w Castel Gandolfo. Papież jednocześnie powierzył uczestników XXI Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę Maryi. – Powierzam was opiece Matki Bożej i z serca wam błogosławię – zapewnił Franciszek. Po przesłaniu pozdrowień dla Rodziny Radia Maryja, wierni obecni na modlitwie w Castel Gandolfo, zaczęli bić brawo papieżowi. Gdy słowa Ojca Świętego odtworzono z telebimu obecnym na placu, również rozległy się oklaski. Swoistą kropkę nad „i” postawił także abp Leszek Sławoj Głódź, podsumowując w żartobliwym tonie jasnogórską pielgrzymkę na koniec niedzielnego spotkania. Dziękując o. Tadeuszowi Rydzykowi wspomniał, iż jest to „uparty, trudny zawodnik” i że w przeszłości „trochę iskrzyło” między nim a Episkopatem, ale  – jak podkreślił delegat KEP ds. TV Trwam – „dziś już nie iskrzy”. Dlaczego Kościół tak mocno broni prawa ludzi do rzetelnej informacji, wyjaśnił natomiast w swojej homilii metropolita częstochowski abp Wacław Depo, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP. Przypomniał po prostu, że cała koncepcja tego, czym jest w Kościele przekaz społeczny, opiera się na świadomości, że Bóg objawiony w Chrystusie jest źródłem prawdy i przekazuje nam prawdę o sobie i cenę godności każdego człowieka. Dlatego też Kościół uważa za swój obowiązek bronić prawdy i wolności mediów, a także zdecydowanie i z odwagą przeciwstawiać się wszelkim formom monopolizacji i manipulowania. Nie możemy dać się zagłuszyć kłamstwom – mówił abp Depo. Zło nigdy nie było i nie jest życiową koniecznością, a kłamstwo nie jest żadną miarą postępu. Przyszłość pokaże, jak powszechny dostęp do telewizji, która z założenia realizuje to przesłanie, wpłynie na sytuację w naszym kraju. Wszystko wskazuje, że nie będzie to już przyszłość zbyt odległa.

 


 

Słowo o. Janusza Soka CSsR, prowincjała Warszawskiej Prowincji Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, wygłoszone na zakończenie uroczystej Mszy św. sprawowanej podczas XXI Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.

 – Dzisiaj wszyscy razem dziękujemy, również Matce Bożej dziękujmy, że niedługo Telewizja Trwam będzie nadawać w sposób jeszcze bardziej nowoczesny, lepiej, dalej, więcej, do każdego domu będzie sięgać. Jakże jesteśmy Panu Bogu za to wdzięczni. Wychodziliśmy sobie to, wymodliliśmy. Potrzeba jeszcze ducha, ale o to się nie martwimy, bo go przecież mamy. Niezłomnego ducha i serce, które tę martwą technologię ożywi. Nie bardzo rozumiemy, o co było to całe zamieszanie. Przecież to tylko jedna telewizja. Nic więcej. Czego się tu bać? (…) Na koniec bardzo serdecznie dziękuję ojcom pracującym w Radiu Maryja, w Telewizji Trwam, wszystkim pracownikom. Za to, że tak często widzę na waszych twarzach zmęczenie, ale o nim nie słyszę. I za to, że tak bardzo kochacie Pana Boga i każdego człowieka. Niech te dzieła rozwijają się na chwałę Bożą i ku naszej wielkiej radości. 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki