Logo Przewdonik Katolicki

Ewangelia Życia w Roku Wiary

Krzysztof Bronk
Fot.

Będą to ważne chwile dla wszystkich obrońców życia mówił przed miesiącem papież Franciszek, zachęcając do udziału w Dniach Evangelium Vitae. I rzeczywiście tak się stało. Z Watykanu popłynął mocny głos w obronie życia.

Będą to ważne chwile dla wszystkich obrońców życia – mówił przed miesiącem papież Franciszek, zachęcając do udziału w Dniach Evangelium Vitae. I rzeczywiście tak się stało. Z Watykanu popłynął  mocny głos w obronie życia.

Mało brakowało, a wydarzenie to zostałoby przyćmione, czy wręcz zagłuszone przez inne. W tym samym czasie Wieczne Miasto opanowały dwie dość hałaśliwe społeczności. Pierwsza to geje, którzy zorganizowali sobie paradę, jak zwykle bardzo hałaśliwą, zarówno na ulicy, jak i w mediach. Druga alternatywna dla obrońców życia społeczność – ale jak się okazało niekoniecznie im wroga – to harlejowcy, którzy obrali sobie Rzym na miejsce międzynarodowego zlotu w 110. rocznicę założenia firmy.

Przy akompaniamencie harleya

Nikomu nie jest chyba obcy charakterystyczny głos silników Harleya Davidsona. Proszę sobie pomnożyć to wyobrażenie o harlejowskim silniku razy sto tysięcy, a zrozumieją Państwo, jak nieoczekiwane tło muzyczne miały w Rzymie Dni Evangelium Vitae. Miłym akcentem był pokłon harlejowców papieżowi, którzy ramię w ramię z obrońcami życia zapełnili w niedzielę znajdujące się w sąsiedztwie Watykanu ulice i place, oczekując na papieskie błogosławieństwo, którego zresztą nie zabrakło. Franciszek specjalnie wyjechał na swym papamobile poza plac św. Piotra, aby móc dotrzeć do motocyklistów. Już cztery dni wcześniej, na audiencji ogólnej papież spotkał się z przedstawicielami firmy Harley Davidson, która podarowała mu dwa modele motoru. Jeden zostanie przeznaczony na sprzedaż. Drugi ma trafić do watykańskiej żandarmerii, co jest dość osobliwe, jeśli weźmie się pod uwagę, że w całym państwie watykańskim obowiązuje drakońskie ograniczenie prędkości do 30 km/h. Nie wiem też, jak melodia harlejowskiego silnika będzie odbierana w samym Watykanie, który do tej pory był oazą ciszy.

Pamięć o ofiarach aborcji

W przeciwieństwie do wspomnianych powyżej gejów i harlejowców pielgrzymka obrońców życia odznaczała się spokojem, by nie powiedzieć ciszą. Zwłaszcza wieczorna procesja ze świecami po Via della Conciliazione, czyli głównej ulicy wiodącej na plac św. Piotra. Szczególny charakter procesji wynikał z faktu, że była ona poświęcona ofiarom kultury śmierci. Są ich miliony. Skala zagłady jest wprost niewyobrażalna. Jak przypomniał kard. Elio Sgreccia, były przewodniczący Papieskiej Akademii Pro Vita, w samych tylko Chinach liczbę ofiar przymusowych aborcji, przeprowadzanych w imię polityki jednego dziecka na rodzinę, szacuje się na 400 mln. Dziś co roku na świecie zabijanych jest od 45–50 mln nienarodzonych dzieci. Zdaniem kard. Sgrecci, nestora włoskich obrońców życia, to właśnie ta zagłada stoi u źródeł obecnego kryzysu gospodarczego. Europa nie miałaby problemów z demografią, gdyby żyli dziś ci, którzy padli ofiarą aborcji. Wieczorna procesja ze świecami była kulminacją pierwszego Dnia Evangelium Vitae. Poprzedziły ją katechezy i świadectwa w różnych kościołach Wiecznego Miasta, a także modlitwa, najczęściej przed Najświętszym Sakramentem, w obronie życia. Uczestniczyli w nich przedstawiciele ruchów pro-life praktycznie z całego świata. Wiele było małżeństw z dziećmi. Nie zabrakło też przedstawicieli tych grup społecznych, które są najbardziej zagrożone przez nowe formy kultury śmierci: starców, chorych, upośledzonych, również umysłowo.

Zwrócił na to również uwagę papież Franciszek, który w niedzielę odprawił dla obrońców życia Mszę  św. na placu św. Piotra. Było to pierwsze uroczyste i jednoznaczne opowiedzenie się nowego papieża po stronie życia. Co prawda, już wcześniej, przed miesiącem, Franciszek powitał na „Anioł Pański” uczestników rzymskiego Marszu dla Życia i poparł inicjatywę „Jeden z nas”, ale dopiero teraz poświęcił temu tematowi tak wielkie wydarzenie.

Bóg życia Bogiem miłosierdzia

Papież oczywiście bardzo stanowczo i jednoznacznie opowiedział się za życiem. Z nauczaniem zawartym w swojej homilii chciał jednak dotrzeć nie tylko do przekonanych, ale również do tych, którzy nie opowiadają się w pełni za ochroną życia. Stąd moim zdaniem tak silne akcenty, wynikające zresztą z niedzielnej Ewangelii o grzechach darowanych cudzołożnicy, położone na miłosierdzie. Papież zdaje sobie sprawę, jak wiele ludzi zostało uwikłanych w aborcję. 50 mln zabijanych co roku nienarodzonych dzieci to 100 mln rodziców, którzy jak jawnogrzesznica z niedzielnej Ewangelii potrzebują dziś miłosierdzia. To dlatego papież chciał wręcz wykrzyczeć na placu św. Piotra, że „Bóg życia jest też Bogiem miłosierdzia”. Jest nim również dla tych, którzy nie wprost przyczynili się do zagłady nienarodzonych: bagatelizując sprawę aborcji, opowiadając się za nią w referendum czy w czasie parlamentarnego głosowania. Tym wszystkim ludziom papież otwiera drogę powrotu do kultury życia. Franciszek nie oferuje im jedynie taniego i niezobowiązującego miłosierdzia. Chce ich przekonać do Dekalogu. W niedzielnej homilii papież powtórzył główne myśli ze swego wideoprzesłania, które wystosował tydzień wcześniej w ramach akcji ewangelizacyjnej, która odbywa się w głównych włoskich miastach pod hasłem „10 placów dla 10 przykazań”. Franciszek przyznaje, że idea przykazań nie odpowiada mentalności współczesnego człowieka. Kojarzy mu się z jarzmem, ograniczeniem, narzucaniem komuś swojej woli. Dekalog jednak nie jest wolą tyrana, lecz darem Boga, któremu można zaufać. Dekalog to „droga do życia prawdziwie wolnego, do życia w pełni – mówił Franciszek. – Dziesięć przykazań nie jest hymnem do „nie” – nie czyń tego, nie wolno tego czy tamtego... Nie! To hymn do „tak” dla Boga, dla Miłości, dla życia. Drodzy przyjaciele, nasze życie jest pełne jedynie w Bogu, bo tylko On jest Żyjącym!” – przekonywał Ojciec Święty.

Współczesna Wieża Babel

 Papież przestrzegał też, do czego prowadzi na dłuższą metę odrzucenie Boga i Ewangelii życia. Co ciekawe, po raz kolejny posłużył się w swym krótkim pontyfikacie obrazem Wieży Babel. W przekonaniu papieża – co było widoczne – obraz ten dobrze oddaje zamęt współczesnego świata. „Często, co wiemy z doświadczenia – mówił Franciszek – człowiek nie wybiera życia, nie przyjmuje «Ewangelii Życia», ale daje się kierować ideologiami i logikami, które stawiają przeszkody życiu, które go nie szanują, ponieważ są podyktowane egoizmem, interesami, zyskiem, żądzą władzy, przyjemności, a nie miłością i dążeniem do dobra drugiej osoby. Stałą iluzją jest chęć budowania miasta człowieka bez Boga, bez życia i miłości Boga nowej Wieży Babel. To myśl, że odrzucenie Boga, orędzia Chrystusa, Ewangelii Życia, może prowadzić do wolności, pełnej realizacji człowieka. Sprawia to, że miejsce Boga Żywego zajmują ludzkie efemeryczne bożki, które dają upojenie chwilą wolności, ale w ostateczności prowadzą do nowego zniewolenia i śmierci” – ostrzegał papież. W obchody Ewangelii Życia, w sposób dość niespodziewany, wpisało się również spotkanie papieża z francuskimi parlamentarzystami. Do Watykanu przybyło ich w ubiegłą sobotę 45. W przemówieniu do nich Franciszek pozytywnie wypowiadał się o świeckości państwa, pod warunkiem że nie oznacza ona wrogości względem religii czy próby wyrugowania jej z życia społeczeństwa. Ojciec Święty bardzo wyraźnie jednak powiedział, że parlamentarzyści mają być wolni od ideologii czy aktualnych mód. Ich zadaniem jest nie tylko uchwalanie praw, ale również ich poprawianie czy wręcz uchylanie.

 To bardzo mocne słowa, jeśli weźmie się oczywisty dla wszystkich Francuzów społeczno-polityczny kontekst tego spotkania. Od kilku tygodni we Francji obowiązuje nowa definicja małżeństwa, obejmująca również związki homoseksualne, którym wolno też adoptować dzieci. Z języka urzędowego znikają słowa „mama” i „tata”. W imię ideologii, która zastąpiła Boga i Dekalog.

 


Pomysłodawcą Dni Evangelium Vitae  w Roku Wiary była Papieska Rada ds. Nowej Ewangelizacji. Miały one podkreślić, że życie i przede wszystkim jego obrona, to istota wiary chrześcijańskiej. Evangelium Vitae to encyklika Jana Pawła II o wartości i nienaruszalności życia ludzkiego, ogłoszona 25 marca 1995 r. Papież Polak wystąpił w niej przeciw karze śmierci, jednoznacznie potępił aborcję i eutanazję jako okrutne zbrodnie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki