Logo Przewdonik Katolicki

Jezus na stadionie

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Statystyki nie kłamią. Chętnych jest już ponad 31,5 tysięcy. I nie jest to bynajmniej koncert Madonny czy mecz drużyny narodowej. Tylu uczestników zgłosiło się na lipcowe rekolekcje ewangelizacyjne, które odbędą się właśnie na Stadionie Narodowym w Warszawie.

 

Stolica zmieniła się nie do poznania. I nie mam tu na myśli rozkopanych dróg, objazdów, korków czy zamkniętych odcinków ulic z powodu budowy drugiej linii metra. Na ulicach pojawiły się billboardy, reklamy w warszawskim metrze i samochody z przyczepami reklamujące spotkanie z Jezusem. „Wsiadłam do metra, podniosłam moje oczy i zobaczyłam JEZUSA!”; „Plakat «Jezus zbawia» w metrze to super pomysł, oby ich było więcej!”; „Dzisiaj widziałem reklamy w metrze. Obraz Jezusa Miłosiernego robi wrażenie w takim miejscu” – to wpisy, które można przeczytać na profilu „JezusNaStadionie” na Facebooku. Zaskakujące? Chyba nie, skoro sam papież Franciszek twittuje, a na Facebooku ma swój profil. Ci, którzy głoszą Ewangelię, wykorzystują do tego wszelkie dostępne im środki.

Bez limitu?

Inspiracją do zorganizowania modlitewnego uwielbienia jest trwający Rok Wiary. Benedykt XVI, ustanawiając ten wyjątkowy czas w Kościele, zauważył w liście Porta fidei, że chrześcijanie powinni „z większym zaangażowaniem celebrować wiarę w liturgii, zwłaszcza w Eucharystii, która jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i jednocześnie źródłem, z którego wypływa cała jego moc”. Nikt, kto weźmie udział w lipcowym spotkaniu na narodowej arenie, nie będzie mógł powiedzieć, że wyznawcy Chrystusa w Polsce przeżywają swą wiarę tylko „na papierze”. Wprost przeciwnie. Będzie to okazja do pokazania duchowej siły katolików w Polsce i afirmacja wiary w Syna Bożego, bo „Jezus zbawia dziś, każdy, kto w Niego wierzy, na pewno nie zostanie zawiedziony” (1 P 2, 6) – jak brzmi hasło rekolekcji, które odbędą się 6 lipca. Wiara, która jest łaską, potrzebuje nie tylko refleksji intelektualnej, ale przede wszystkim trwania na modlitwie przed Panem.

Kiedy zapytałam współorganizatorów, dlaczego właśnie Stadion Narodowy, usłyszałam, że „to wystarczające miejsce, by zmieścili się na nim ludzie, których Pan Jezus zechce na to spotkanie zaprosić”. Przyznam, że nieco zaskoczyła mnie ta odpowiedź. Sprawa wyjaśniła się jednak dość szybko. S. Tomasza ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny i Katarzyna Matusz, rzecznik prasowa rekolekcji na Stadionie Narodowym, wyjaśniły: „trybuny łącznie z płytą pomieszczą ponad 60 tys. osób, to jedyny limit. Będzie tyle osób, ile Pan Jezus zaprosi. To On organizuje to spotkanie, my Mu tylko pomagamy”. Na to zaskakujące dla wielu miejsce zwrócił też uwagę abp Henryk Hoser w specjalnym liście, w którym zachęca do udziału w lipcowym spotkaniu. „Stadion Narodowy nie został wybrany przypadkowo na miejsce skupienia. Nie chodzi jedynie o pojemność czy dobrą komunikację. Niech to spotkanie stanie się manifestacją wiary w czasach, gdy Kościół jest tak łatwo osądzany, a wiara tak mało rozumiana” – zwraca uwagę w zaproszeniu biskup warszawsko-praski.

Stadion jak świątynia

Ten dzień uwielbienia, organizowany przez diecezję warszawsko-praską, będzie naprawdę wyjątkowy. – Papież Benedykt wezwał nas w tym roku do odnowy wiary. Jest to jedna z propozycji odpowiedzi na to papieskie wezwanie. Warto doświadczyć tak licznej wspólnoty wiary i zobaczyć tak wielu katolików, by oddać chwałę Jezusowi w mocy Ducha Świętego. Warto doświadczyć takiego żywego Kościoła i budować się tym, że wokół nas jest tak wielu ludzi, którzy zaufali Panu – przekonuje Katarzyna Matusz. I dodaje, że na jeden dzień Stadion Narodowy zamieni się w świątynię naszego Boga, gdzie będziemy mogli wspólnie Go uwielbiać i dziękować za to, co już zdziałał w naszym życiu, a także prosić o dalsze błogosławieństwo. Na płycie zarezerwowane są już miejsca dla osób niepełnosprawnych. Przysługują one również rodzinom z dziećmi poniżej 10 lat.

– Jesteśmy zaproszeni do tego, by wierzyć Bogu, który dotyka nas swoją miłością tu i teraz. Słowa, które Pan Jezus przekazał siostrze Faustynie: „Jezu, ufam Tobie” dają nam jednoznaczny dowód na to, że Pan chce, byśmy, pomimo naszej małości i słabości w wierze, chcieli Jemu zaufać. Pan Jezus obiecał, że będziemy szczęśliwi, nie tylko po śmierci, ale już tutaj, na ziemi. A drogą do tego jest zaufanie Jemu. Nie bójmy się, On wie co jest dla nas najlepsze i zabiera nam tylko to, co nam szkodzi – zauważa s. Tomasza.

Śpiewajcie i tańczcie!

Modlitwa różańcowa, Koronka do Bożego Miłosierdzia, trzy konferencje, wspólne uwielbienie Jezusa, Msza św. pod przewodnictwem bp. Marka Solarczyka oraz modlitwa o uwolnienie i uzdrowienie – to główne punkty lipcowych rekolekcji na Stadionie Narodowym. Przez cały dzień w dwóch miejscach będzie trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. Całe modlitewne spotkanie poprowadzi charyzmatyczny kapłan z Ugandy, ks. John Baptist Bashobora. Nie będzie to jego pierwsza wizyta w Polsce. Ci, którzy uczestniczyli w 2007 r. w spotkaniu z nim w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie  Łagiewnikach, wiedzą, że choć program jest ustalony, trudno przewidzieć jego owoce. Organizatorzy zastrzegają jednak, że celem spotkania nie jest szukanie sensacji czy jakichś nadzwyczajnych wydarzeń. Ks. John był już zresztą wielokrotnie zapraszany do Polski, by prowadzić rekolekcje i zawsze kościoły i sale były wypełnione tymi, którzy chcieli, dzięki jego posłudze, doświadczyć mocy Ducha Świętego.Głównym bohaterem tego spotkania jest Pan Jezus, a o. Bashobora jest Jego kapłanem. Posługuje wieloma darami charyzmatycznymi, cały swój czas oddaje, by służyć modlitwą wszystkim potrzebującym. 

To bardzo pokorny kapłan, którego celem jest prowadzenie ludzi do Boga – podkreśla s. Tomasza.

W ubiegłym roku Stadion Narodowy wypełniali kibice. Były czapki, szaliki, trąbki. Emocje sportowe jednak ucichły. Trzeba mieć nadzieję, że za miesiąc arena narodowa będzie rozbrzmiewać chrześcijańską modlitwą i śpiewem. Przecież czytamy w Księdze Psalmów:

„chwalcie Pana na trąbach, na flecie, na cymbałach, śpiewajcie, tańczcie”.

Chrześcijaństwo może być spontaniczne i radosne.



Wszelkie informacje o spotkanie dostępne są na stronie www.JezusNaStadionie.pl. Zapisy potrwają do 22 czerwca.

 


Ks. John Baptist Bashobora pochodzi z katolickiej diecezji Mbarara w Ugandzie. Urodził się 5 grudnia 1946 r. Gdy miał 2 lata, stracił ojca. Wychowywało go wujostwo. Ks. John aż do dnia swoich święceń nie wiedział, że nie są to jego prawdziwi rodzice. Nie wiedział też, że jego matka żyje, a ojciec został otruty przez ciotkę. Gdy miał 7 lat, katechista powiedział jemu i innym dzieciom, że są Ciałem Jezusa. Mały John zapytał Jezusa: „Skoro jesteśmy Twoim Ciałem, to czy możesz użyć mnie jako swoje narzędzie, że gdy dotknę ludzi, to oni będą uzdrowieni?”. Jezus wysłuchał tej prośby. Od najmłodszych lat ks. John był blisko Jezusa, zawsze traktował Go jak swojego największego przyjaciela. Czytał Biblię i próbował robić tak, jak w niej było napisane, np. pościł przez 40 dni jak Jezus.

Święcenia przyjął w 1972 r. Podczas studiów w Rzymie uzyskał doktorat z teologii duchowości oraz magisterium z psychologii. W Wiecznym Mieście przyłączył się też do wspólnoty odnowy charyzmatycznej, wszedł głębiej w znajomość darów charyzmatycznych, poznał tam ludzi, którzy pomogli mu przyjąć to, czym Bóg go obdarzył i oddać się posłudze.

Na co dzień pracuje w kurii biskupiej swojej diecezji. Jest też diecezjalnym koordynatorem odnowy charyzmatycznej oraz zajmuje się tysiącami ugandyjskich sierot. Fundacja ks. Johna „Father Bash Fundation” zajmuje się prawie 6 tysiącami dzieci. W większości są to sieroty, których rodzice zginęli podczas wojny lub zmarli na AIDS, ale są też dzieci porzucone przez swoje matki, a nawet noworodki znalezione na śmietnikach.

„Jego wiara w żywą i realną obecność Jezusa w naszych sercach przyciąga do niego wielu ludzi szukających Boga. Na jego modlitwę Bóg odpowiada pełnym mocy działaniem w ciałach, duszach i umysłach ludzi” – można przeczytać na jego stronie internetowej.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki