Z celi ojca Maura

Białystok, skrzyżowanie przy kościele św. Rocha. Trzeba wejść w Krakowską, a potem skręcić w Stołeczną. I już stoimy przed sanktuarium bł. Bolesławy Lament.
Czyta się kilka minut

Bolesława

– Chryste Panie, a kto to był?! – wyrywa się komuś z grupy pielgrzymów.

Nie ma się co dziwić młodemu człowiekowi. Któż z czytelników odpowiedziałby z marszu na takie pytanie? Szukając odpowiedzi, na pewno znajdziemy taką: matka Bolesława to jedna z nieodkrytych pereł naszej historii, które Pan Bóg rzucał hojną ręką. Ta perła spadła na ziemię w Łowiczu krótko przed wybuchem powstania styczniowego. Kiedy Bolesława dorosła, założyła zakład krawiecki, a później, w wieku 22 lat, wstąpiła do Zgromadzenia Rodziny Maryi. Pełniła w nim obowiązki wychowawczyni i nauczycielki w placówkach rozrzuconych od Warszawy po Sankt Petersburg i Odessę. Jednakże przed wieczystą profesją wróciła do rodzinnego domu. Z całą rodziną przeniosła się do Warszawy i jako świecka kobieta pracowała przez jedenaście lat w noclegowni dla ubogich. Szukała w tym czasie swojej życiowej drogi. Za radą ojca Honorata Koźmińskiego wyjechała  do Mohylewa i tam założyła Zgromadzenie Misjonarek Świętej Rodziny, któremu wytyczyła jako cel pracę z młodzieżą. Przeniosła się wraz ze zgromadzeniem do Sankt Petersburga, rozwijając działalność charytatywną. Rewolucja październikowa była ciosem dla wysiłków matki Bolesławy – wróciła do Polski i w ojczyźnie zakładała nowe placówki swego zgromadzenia. W Białymstoku w ciągu kilku lat otworzyła dwa przedszkola, dwie szkoły oraz domy pomocy najuboższym. Dźwigniętą od podstaw działalność niszczy wybuch II wojny światowej. Bolesława nie ustawała w wysiłkach – mimo koszmaru wojny starała się wciąż przychodzić innym z pomocą, w pożodze przetaczających się frontów. Zmarła w 1946 r., mając 84 lata.

To tylko kilka zdań. Ale może się przydadzą, kiedy następnym razem ktoś jęknie: „A kto to był?”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2013