Spowiednik staje przed rzeczywistością pomocy penitentowi w wielu delikatnych problemach sumienia. Są również wierni pragnący kierownictwa duchowego, które stawia wobec kapłana duże wymagania. Żeby kapłani mogli lepiej służyć wiernym, powstała pewna szkoła – Szkoła dla Spowiedników. Dobra szkoła zakłada pewną wspólnotę. Nie chodzi tylko o wspólne uczestnictwo w wykładach, ale o wspólną modlitwę, dyskusje, dzielenie się.
Kapucyńska inicjatywa
Inicjatywa Szkoły dla Spowiedników zrodziła się w 2005 r. w Krakowskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, która podjęła się dzieła jej organizacji. Do pomysłodawców tej wyjątkowej szkoły należą kapucyni: o. Henryk Cisowski, o. Piotr Jordan Śliwiński i o. Marek Miszczyński OFMCap. Początkowo, jak wspomina o. Piotr Jordan Śliwiński, szkoła była eksperymentem. Zajęcia prowadzone były dla młodych kapłanów krakowskiej prowincji, dopiero w 2006 r. nabrała ona zasięgu ogólnopolskiego. W tym roku szkoła zakończy swoją szóstą edycję. Do tej pory absolwentami szkoły przez kilka lat zostało już 130 kapłanów z całej Polski, ale są to także kapłani posługujący poza granicami – na Litwie, Słowacji, w Austrii, Czechach, na Węgrzech czy na Ukrainie.
Dwa lata pracy
Uczestnicy szkoły przyjeżdżają na kilka dni do ośrodka rekolekcyjnego w Skomielnej Czarnej, gdzie w ciągu dwóch lat odbywają cztery sesje. W każdej z nich uczestniczy 28–29 kapłanów, przy czym uczestnikami zajęć nie mogą być neoprezbiterzy, gdyż organizatorzy zakładają, że najpierw trzeba mieć pewne dłuższe doświadczenie w posłudze w konfesjonale. Każda sesja oscyluje wokół wybranego tematu. Pierwsza dotyczy kontekstu sakramentu pojednania – jego wymiaru eklezjalnego, kulturalnego. Zadaniem drugiej jest przypomnienie i pogłębienie pięciu warunków dobrej spowiedzi, głównie tego, by kapłan umiał pomóc w ich zrozumieniu penitentom. Trzecia koncentruje się na problemie dialogu w sakramencie pokuty. Ale nie chodzi o naukę techniki spowiadania. – Tutaj nie chodzi o to, żeby uczyć kapłanów jakichś psychologicznych trików. Najważniejszy jest teologiczny wymiar dialogu, otwartość na Boga – mówi o. Piotr Jordan Śliwiński. Ostatnia sesja kieruje uwagę na wybrane grupy penitentów – rozważana jest specyfika spowiedzi dzieci, małżonków, sióstr zakonnych, kapłanów i innych grup.
Zajęcia prowadzą zarówno wykładowcy uczelni katolickich – specjaliści z różnych dziedzin – jak i znani spowiednicy praktycy. W przyszłości planuje się, aby ci, którzy ukończyli sesje cyklu podstawowego, mogli skorzystać z jednodniowych sesji specjalistycznych dotyczących np. spowiedzi małżonków, osób duchownych, osób z zaburzeniami psychicznymi, osób uzależnionych.
SZKOŁA DLA SPOWIEDNIKÓW
Szkoła dla Spowiedników jest skierowana do kapłanów diecezjalnych i zakonnych, którzy posługują różnym grupom wiernych w sakramencie pojednania. Jej organizatorem jest Krakowska Prowincja Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Program szkoły uzyskał aprobatę Komisji Duchowieństwa Episkopatu Polski, która objęła ją swoim patronatem.
Informacje: www.szkola.kapucyni.krakow.pl
WARTO WIEDZIEĆ
Obok św. Ojca Pio czy św. Jana Sarkandra patronem spowiedników jest św. o. Leopold Mandić. Ten bardzo niski kapucyn (miał 1,35 m wzrostu) pragnął służyć na misjach, ale przełożeni skierowali go do konfesjonału, który stał się miejscem jego umiłowanej posługi. Posługę spowiedzi większość życia sprawował w Padwie. Często spowiadał po 8–9, a nawet więcej godzin dziennie, a za swoich penitentów ofiarowywał liczne cierpienia cielesne.
Podołać nowym wyzwaniom
Z dyrektorem Szkoły dla Spowiedników o. Piotrem Jordanem Śliwińskim rozmawia Paweł Piwowarczyk
Jak obecnie wygląda przygotowanie przyszłych kapłanów do sprawowania posługi pojednania?
– Każdy przyszły ksiądz przygotowuje się do tego przez całą swoją formacje. To nie jest tylko problem edukacji, zdobywania wiedzy. Każdy alumn spotyka się cały czas z sakramentem spowiedzi – ma stałego spowiednika, sam się formuje. Przyszły kapłan wiele się uczy od swojego własnego spowiednika. Do tej posługi przygotowuje również modlitwa – dzięki niej kleryk czy kapłan doświadcza obecności Jezusa miłosiernego w swoim życiu, a to bardzo ważne, bo Chrystus ma być ikoną w sakramencie pokuty. Cały program studiów – zajęcia z psychologii, antropologii dają pewne przygotowanie. Bezpośrednio pomaga na pewno teologia moralna i nauka spowiednictwa, która uczy, jak zastosować ją podczas spowiedzi.
Dlaczego kapłani decydują się na udział w sesjach Szkoły dla Spowiedników?
– Wynika to z różnych doświadczeń, np. przyjeżdżają tu kapłani, dla których w jakimś momencie sakrament pojednania staje się pewnym wyzwaniem. Trafiają oni w swojej posłudze na specyficzne grupy, zaczynają spowiadać w więzieniu, szpitalu, w seminarium albo spowiadają trudną młodzież. Są też tacy, którzy rozpoczynają posługę w miejscu, gdzie są stałe dyżury spowiedzi i trwa ona wiele godzin. Są tu kapłani, którzy zauważają, że potrzebują pogłębienia formacji, bo stają przed nimi nowe wymagania na poziomie zarówno teologicznym, jak i komunikacyjnym, czy też wiedzy ogólnej o człowieku – psychologicznej, antropologicznej. Dla wielu pojawiają się problemy w komunikacji. W dzisiejszej nowej sytuacji kulturowej trzeba na nowo uczyć się używać języka teologicznego, tak aby był zrozumiały dla spowiadającego się.
Wszyscy mają konto na Facebooku albo używają komunikatorów. Może warto byłoby przenieść spowiedź do tej przestrzeni, przygotowując kapłanów i wychodząc naprzeciw młodym?
– Kościół domaga się obecności fizycznej, domaga się jedności miejsca przy sprawowaniu sakramentu pokuty. I dobrze, bo spowiedź to przede wszystkim doświadczenie osobowe. To spotkanie wiernego z kapłanem, ale zarazem to spotkanie z samym Bogiem. Ta wyjątkowa rzeczywistość domaga się stosownego miejsca na spotkanie.
Nie wystarczy samokształcenie kapłanów zamiast szkoły i kursów pomagających sprawować ten sakrament?
– Nikogo nie przymuszamy do uczestnictwa w zajęciach, nawet nie chcielibyśmy, by ten udział był przez kogoś nakazany. Każdy może sam pogłębiać swoją wiedzę według uznania. Nie uważam, że nasza szkoła to jedyna propozycja i jedyna możliwa formacja w tej dziedzinie. To jedna z gotowych propozycji, gdzie w skondensowany sposób można uzyskać jakąś pomoc. Są tu bracia z różnych ośrodków duszpasterskich i różnych rejonów Polski i Europy, jest dyskusja, wymiana doświadczeń. Ale oczywiście każdy może się formować w innej formie w swoim dekanacie, swojej diecezji.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













