Logo Przewdonik Katolicki

Z Jezusem przeżywamy umocnienie naszej wiary

Bp Antoni Długosz
Fot.

Posługa bł. Jana Pawła II eksponowała misję Pana Jezusa w historii ludzkości. Papież przypominał, że nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa, który w ewangelicznym przesłaniu zachęca do oceny ludzi nie pod względem ich osiągnięć intelektualnych, zdrowia, fizycznej prezentacji, dóbr materialnych, lecz serca.

Posługa bł. Jana Pawła II eksponowała misję Pana Jezusa w historii ludzkości. Papież przypominał, że nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa, który w ewangelicznym przesłaniu zachęca do oceny ludzi nie pod względem ich osiągnięć intelektualnych, zdrowia, fizycznej prezentacji, dóbr materialnych, lecz serca.

 

Serce z kolei w Piśmie Świętym oznacza sumienie. Na tyle jestem człowiekiem, na ile otwieram się na propozycję Boga, by realizować je swoimi słowami oraz czynami.

Taką postawę prezentuje Abraham żyjący ok. 1800 lat przed narodzeniem Chrystusa. Dla niego najcenniejszym skarbem jest Bóg i Jego wezwania. Abraham pragnie mieć potomka, który przedłuży ród protoplasty Narodu Wybranego. W synu Izaaku widzi spełnienie się dalszych życiowych planów. Przychodzi jednak pokusa: kogo więcej kocha – Boga, czy jedynego Syna. Kierując się wiarą, Abraham postanawia z Izaaka uczynić ofiarę – jako najwyższy wymiar miłości do Boga. Tak wyrażali swoją wiarę starożytni ludzie: Bóg był zawsze na pierwszym miejscu! Pan Bóg zakazuje składania ofiar z ludzi. Robi wyjątek w odniesieniu do swego Syna Jezusa, którego przez śmierć krzyżową ofiaruje za grzechy wszystkich ludzi. O tej miłości Boga Ojca do nas mówi św. Paweł w słowach: „Bóg własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał…” Tymi samymi intencjami kieruje się Jezus, „Który ponosi za nas śmierć, co więcej – zmartwychwstaje, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami”.

W opinii wielu ludzi cierpienie jest życiową przegraną. Tak też apostołowie reagują na słowa Pana Jezusa, gdy zapowiada On krzyżową mękę. Piotr nawet buntuje się, chcąc uchronić Chrystusa przed krzyżem. Dlatego Pan Jezus zabiera na górę Tabor filary swego Kościoła: Piotra, Jakuba oraz Jana i ukazuje im swoje bóstwo. Chodzi Jezusowi o to, by za niedługo – widząc Go umęczonego, konającego na krzyżu, czyli według kryteriów ludzkich przegrywającego życie – nie zwątpili w Jezusową misję. Podczas przemienienia Jezusa apostołowie słyszą głos Boga Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!”

Każdy z nas doświadcza wielu słabości i uzależnień: zbytniej troski o wygląd zewnętrzny, chorobliwej zazdrości, przywiązania do pieniądza, nadużywania alkoholu, zmysłowości. Mogą one osłabiać naszą wiarę oraz przyjaźń z Bogiem. Dlatego Jezus zaprasza nas na Tabor, którym będzie spotkanie z Nim na modlitwie, na katechezie, podczas Eucharystii, by przypominać słowa Boga Ojca: „On jest moim Synem, On jest waszym bratem i zbawicielem!”. Jezus towarzyszy naszemu życiu, abyśmy zwycięsko wychodzili z chwil trudnych doświadczeń, choroby, samotności, kłopotów materialnych, różnorakich uzależnień, by one nie zasłaniały nam Jezusa i nie osłabiały naszej wiary.

Uczmy się od Abrahama i św. Pawła wierności Bogu oraz, kierując się nadzieją, powtarzajmy z nimi: „Jeżeli Bóg z nami – któż przeciwko nam?”.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki