Logo Przewdonik Katolicki

Czystość i płodność małżonków

Ks. Marek Dziewiecki
Fot.

W rozmowach z katolickimi małżonkami przekonuję się o tym, że wieluz nich błędnierozumie istotę czystości małżeńskiej. Równie często małżonkowie nie widzą istotnej różnicy między naturalnym planowaniem rodziny a stosowaniem antykoncepcji.

W rozmowach z katolickimi małżonkami przekonuję się o tym, że wielu  z nich błędnie  rozumie istotę czystości małżeńskiej. Równie często małżonkowie nie widzą istotnej różnicy między naturalnym planowaniem rodziny a stosowaniem antykoncepcji.

 

Typowe pytania

Często w rozmowach w cztery oczy, a także w ramach rozmów telefonicznych czy próśb o poradę, jakie otrzymuję za pomocą e-maili, jestem pytany przez narzeczonych, a także przez małżonków – czasem również tych z wieloletnim stażem małżeńskim – o znaczenie czystości w małżeństwie, a także o to, czy rzeczywiście istnieje różnica między naturalnym planowaniem poczęć a antykoncepcją. Oto jedno z typowych pytań w tej kwestii, które skierowała do mnie czterdziestodwuletnia żona i matka kilkorga dzieci: „Mam dwa pytania, dotyczące współżycia seksualnego w  małżeństwie. Chcę się upewnić, czy czystość małżeńska jest tym samym, co czasowe powstrzymywanie się przez małżonków od współżycia? Moje drugie pytanie dotyczy naturalnych metod planowania poczęć. Czy to nie jest tak, że chodzi tu w rzeczywistości o zamaskowaną formę antykoncepcji?”.

  

Czystość a wstrzemięźliwość
Odpowiadając na powyższe pytania, należy najpierw wyjaśnić różnicę między czasową abstynencją seksualną małżonków a czystością małżeńską. Regularnie spotykam się z błędnym przekonaniem, że czystość małżeńska polega na tym samym, co czystość przedmałżeńska, czyli na powstrzymywaniu się od współżycia seksualnego. W rzeczywistości zawarcie małżeństwa zmienia w tym względzie sytuację, gdyż małżonkowie ślubują sobie nie tylko aż tak wielką wzajemną miłość, że staną się jednym ciałem (por. Mt 19, 5), lecz także to, że z miłością przyjmą i po katolicku wychowają potomstwo, którym Bóg ich obdarzy. W konsekwencji współżycie seksualne w małżeństwie jest czyste i święte za każdym razem, gdy wyraża wzajemną miłość między małżonkami i gdy wyklucza antykoncepcję.
Trzeba pamiętać o tym, że abstynencja seksualna nie gwarantuje automatycznie trwania w czystości. Może być tak, że ktoś z jakichś powodów powstrzymuje się od współżycia w małżeństwie, a mimo to jest nieczysty, gdyż na przykład ulega pożądliwości, masturbuje się czy ogląda pornografię. Ktoś inny z małżonków może często współżyć i jednocześnie żyć w czystości. Dzieje się tak wtedy, gdy współżycie jest każdorazowo wyrazem wzajemnej miłości małżonków, a nie efektem podporządkowania się popędom czy odreagowywania życiowych napięć za pomocą przyjemności seksualnej.
 
NPR a antykoncepcja
Dłuższych wyjaśnień wymaga odpowiedź na drugie z wyżej postawionych pytań po to, by stało się rzeczą oczywistą, że między naturalnym planowaniem rodziny a antykoncepcją różnica jest równie radykalna jak między naturalną śmiercią a eutanazją.
Po pierwsze, NPR wynika z poznania i respektowania planu Boga, który płodność pary ludzkiej zaplanował na około jedną czwartą cyklu. W ten sposób Bóg informuje nas – ludzi rozumnych i wolnych – o tym, że chce, by współżycie małżonków zawsze było komunikowaniem ich wzajemnej miłości, a czasem także wiązało się z przekazywaniem życia. Tymczasem antykoncepcja to wypaczanie planu Boga poprzez podporządkowanie współżycia popędowi, „potrzebom” seksualnym czy miłej „rozrywce”, która nie podlega żadnym normom moralnym, ani nie wiąże się z żadną odpowiedzialnością za drugą osobę i za potomstwo.
Po drugie, NPR to odpowiedzialne kierowanie własną płodnością, natomiast antykoncepcja to egoistyczne trwanie w niepłodności.
Po trzecie, NPR zakłada gotowość małżonków do przyjęcia z ofiarną miłością także nieplanowanego dziecka. Tymczasem ci, którzy stosują antykoncepcję, zakładają, że mają „prawo” dokonać aborcji, czyli zabić swoje dziecko, jeśli ono się pocznie.
Po czwarte, NPR opiera się na korzystaniu ze świadomości (poznanie zaplanowanego przez Stwórcę cyklu płodności pary ludzkiej) i wolności (decydowanie się na wyrażanie miłości małżonków poprzez współżycie seksualne wtedy, gdy takie wyrażanie miłości nie prowadzi do nieodpowiedzialnego przekazywania życia). Natomiast antykoncepcja wiąże się z ignorancją w dziedzinie ludzkiej płodności oraz z rezygnacją z wolności, czyli z panowania nad popędem seksualnym.
Stosowanie antykoncepcji wiąże się z pokusą traktowania kobiety – także żony – jako narzędzia zaspokajania popędu seksualnego przez mężczyznę. Tymczasem posługiwanie się metodą naturalnego planowania poczęć pomaga kierować się świadomością, miłością i odpowiedzialnością w każdej dziedzinie życia, w tym również w relacji mąż – żona, gdyż człowiek ma tendencję do kierowania się jednakową filozofią we wszystkich sprawach, w których podejmuje decyzje.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki