Odpowiedzialność za maluczkich

Na osiemnastce koleżanki, inna, niepełnoletnia koleżanka (1617 lat) zaproponowała mi, abym napił się z nią wódki. Odmówiłem z racji jej niepełnoletności, ale gdy nalegała, zaproponowałem napicie się piwa. Zgodziła się, po czym otworzyłem i podałem jej butelkę, wypiliśmy po łyku. Czy takie zachowanie z mojej strony było grzechem?
Czyta się kilka minut

Na osiemnastce koleżanki, inna, niepełnoletnia koleżanka (16–17 lat) zaproponowała mi, abym napił się z nią wódki. Odmówiłem z racji jej niepełnoletności, ale gdy nalegała, zaproponowałem napicie się piwa. Zgodziła się, po czym otworzyłem i podałem jej butelkę, wypiliśmy po łyku. Czy takie zachowanie z mojej strony było grzechem?

Marek

Do natury człowieka należy odpowiedzialność. Nie jest ona prostą konsekwencją naszych czynów, zachowań, wypowiedzianych słów czy podejmowanych wyborów. Jest ona jednym z ważnych wymiarów życia, obejmującym nasze wnętrze, dotykającym istoty człowieczeństwa. Można powiedzieć, że być człowiekiem, to być odpowiedzialnym. Być odpowiedzialnym, to odpowiadać za coś, ale jeszcze bardziej odpowiadać komuś. Odpowiedzialność wyraża się bowiem w relacji zachodzącej pomiędzy sprawcą działania (lub niedziałania) a drugą osobą lub grupą osób. Dlatego mówimy o odpowiedzialności przed rodzicami czy przed Bogiem, ale też o odpowiedzialności przed państwem, narodem, czy też przed historią.

Szczególnym wymiarem odpowiedzialności jest odpowiadanie za kształtowanie postaw ludzi od nas młodszych, dzieci i młodzieży. Już Arystoteles nauczał, że mały błąd popełniony na początku, może się okazać wielkim na końcu (i choć mędrzec myślał o rozumowaniu, to odnieść to powiedzenie możemy i do naszej sytuacji).

Człowiek starszy (niezależnie od faktycznego wymiaru różnicy wieku) uchodzi za bardziej doświadczonego, a więc także bardziej odpowiedzialnego. To właśnie odpowiedzialność nakazuje nam nie podejmować działań, których konsekwencje są trudne do przewidzenia. Odnosząc się do opisywanej sytuacji, nie wiemy bowiem, jak się dla tej nastolatki ta przygoda z alkoholem zakończy. Należy więc stanowczo odmawiać i nie zrywać „owoców zakazanych”. Wprowadzenie nastolatki w świat alkoholu jest zgorszeniem (czyni gorszym), a więc złem moralnym. Dla człowieka wiary jest to grzech, z którego należy się spowiadać. Pan Jezus mówił, że „muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18, 7).

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2012