Logo Przewdonik Katolicki

My, dzieci Boże, my swoi

Dariusz Racinowski
Fot.

Od wieków przygotowania do świąt Narodzenia Pańskiego przebiegały w sferze duchowej i materialnej. Nasi przodkowie nie mylili porządków. Przestrzegając zachowania ładu Bożego na ziemi, zważali głównie na religijny wymiar świąt. Forma była sprawą drugorzędną.

 

Uczestniczono w Roratach, unikano rozrywek, nie zawierano małżeństw, poszczono. Nie zaniedbywano przygotowań domowych do świąt. Gospodynie dwoiły się i troiły, aby potrawy były smaczne, a wypieki udane. W kącie izby złocił się snop zboża: symbol przyszłorocznych dobrych plonów. Pod obrusem szeleściło siano. Choinki. Dworskie i mieszczańskie były bardziej strojne, te z chłopskich chat – skromniejsze. Zdobiono je tzw. światami z opłatków, cackami domowego wyrobu, wykonanymi z barwnego papieru i słomy, a także orzechami, piernikami, cukierkami.
 
Skromnie i na czas
Mimo że ludzie byli zapracowani, to jednak sprawy związane ze świętami potrafili załatwić harmonijnie i na czas. Przestrzegano rodzinnego rytuału wigilijnego. Skromną, postną wieczerzę poprzedzało czytanie odpowiedniego fragmentu Pisma Świętego i wspólna modlitwa. Przy łamaniu się opłatkiem składano sobie życzenia, przebaczano winy. Później posilano się niespiesznie, rozmawiając o rodzinnych sprawach. Po wieczerzy dom rozbrzmiewał kolędami, a dzieci, wcześniej odpytane przez domowego św. Mikołaja, otrzymywały podarki lub rózgę... Gospodarz udawał się do trzody ze specjalnym opłatkiem, zwykle zabarwionym na czerwono. Dzieci starały się usłyszeć dziw nad dziwy: ludzką mowę zwierząt! Gdy już wszyscy się nacieszyli, naśpiewali i nasłuchali, gdy posprzątano ze stołu, zaczynali szykować się do wyjścia (bądź wyjazdu) na Pasterkę.
W wypełnionym do ostatniego miejsca kościele ksiądz proboszcz intonował kolędę i składał pokłon Dzieciątku Jezus. Towarzyszyło temu bicie dzwonu. Widok stajenki betlejemskiej budził najlepsze uczucia u dorosłych i dzieci. Adoracja żłóbka nie kończyła się 25 grudnia! Odrębną tradycję stanowiło „chodzenie z gwiazdą”: wędrówka kolędników niosących od domu do domu nowinę o narodzeniu Pańskim. Często były to rozbudowane dramaturgicznie widowiska.
 
Dzyń, dzyń, idą święta
Od kilku lat postępuje komercjalizacja świąt Bożego Narodzenia. Wielu z nas poddaje się presji sklepów, które już 2 listopada rozpoczynają sprzedaż choinkowych ozdób i prezentów. Wszystko to dzieje się w infantylnej scenerii mającej kojarzyć się ze świętami. Zaczynamy święta od zakupów (tzw. promocja) i kończymy zakupami (tzw. wyprzedaż). Niektórzy kupują nawet potrawy wigilijne.
Ulega zachwianiu proporcja między sacrum a profanum. Świętujemy ochoczo, ale w sposób coraz bardziej zlaicyzowany. Triumfy święci prostackie określenie: „na bogato”. W wielu rodzinach przeżywanie duchowe świąt albo schodzi na dalszy plan, albo jest pomijane. Niektórzy w stresie szykują się do wyłącznie „rodzinnych” świąt. Rośnie liczba młodych, którzy spędzają święta w miejscowościach wypoczynkowych.
 
Polska wieczerza na chińskim obrusie
Mieszkania dekorujemy najpiękniej jak potrafimy. Na szczęście chyba jeszcze wszystkie rodziny dzielą się opłatkiem. W niemałej liczbie domów zasiada się już nie do wieczerzy, lecz do kolacji wigilijnej. Tam zazwyczaj, podczas rozmów przy stole pojawia się wątek: „czy w Wigilię jest post, czy go nie ma”, zwykle przerwany przez gospodynię, która roztacza miłą wizję jutrzejszego obżarstwa. Dzieci napierają na prezenty. Obejrzawszy otrzymaną chińszczyznę, mniej lub bardziej zadowolone, spieszą do swojego wirtualnego świata. Dorośli mają wreszcie spokój. Ktoś włączy telewizor. Hyc, hyc po kanałach. Jest coś ciekawego... popatrzmy. Babcia czy dziadek wspomną o udziale rodziny w Pasterce. Ależ idźcie, idźcie, my pójdziemy jutro. Teraz obejrzymy transmisję z Bazyliki św. Piotra. Pasterkę odprawi Benedykt XVI, a to przecież następca naszego papieża.
 
*
 
Boże, dlaczego coraz powszechniej przyjmujemy Twoją niewidzialność jako Twoją nieobecność? Słowo Wcielone przychodzi do swoich i nie jest przyjęte w tylu rodzinach. Po raz kolejny zabrakło miejsca w gospodzie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki