Spowiedź dla zaawansowanych, czyli w czym może pomóc stały spowiednik?

Stały spowiednik to ktoś więcej niż po prostu ksiądz, u którego często się spowiadamy. To świadek grzechów, ale również sądów sumienia i naszych relacji z Bogiem i ludźmi.
Czyta się kilka minut

Katechezy katedralne: ks. Tomasz Trzaskawka

 

 

 
Zadaniem stałego spowiednika jest pomoc w porządkowaniu życia i w pracy nad sobą. Taki spowiednik może pomóc w wypracowaniu praktyki częstej spowiedzi i sposobów robienia rachunku sumienia. Ale żeby to było możliwe, musi wiedzieć więcej, niż mówimy podczas zwykłej spowiedzi: musi znać nie tylko winy, ale też słabości, pokusy i wady, które same w sobie grzechami nie są.
 
Komu potrzeba spowiednika
Nie każdy potrzebuje stałego spowiednika. Powinni go mieć przede wszystkim ci, którzy w Kościele mają do wypełnienia szczególną misję: biskupi, kapłani, osoby konsekrowane oraz osoby odpowiedzialne za ruchy czy wspólnoty. Konieczne jest również, by mieli go alumni w seminariach duchownych i osoby zakonne, zwłaszcza na etapie formacji.
Pozostałym na ogół wystarcza słowo Boże, modlitwa, życie sakramentalne i zwykła więź z Kościołem. Potrzeba stałego spowiednika pojawia się wówczas, gdy przychodzi moment zniechęcenia wobec trudności czy zagubienia w życiu duchowym. Pomoc stałego spowiednika wówczas pozwala poznać siebie samego i drogi, którymi Bóg człowieka prowadzi; pozwala zobaczyć problemy, znaleźć właściwą drogę i nią postępować – wszystko w świetle Bożej łaski.
 
Dobry penitent
Skuteczność stałego spowiednika jest przede wszystkim owocem Bożej łaski. Aby z tą łaską współpracować, penitent powinien silnie pragnąć jej doświadczyć i szczerze szukać Boga w swoim życiu. Powinien być otwarty na słowa spowiednika, ale jednocześnie nie oczekiwać, że spowiednik rozwiąże wszystkie jego życiowe problemy. Niezwykle istotna jest również otwartość i szczerość. Ukrycie poważnych informacji zniekształci obraz spowiadającego się i sprawi, że rady, jakich udzieli spowiednik, mogą nie tylko być bezużyteczne, ale nawet szkodliwe.
Korzystanie z posługi stałego spowiednika wymaga pokory. Z tej pokory wyrasta posłuszeństwo natchnieniom Ducha Świętego i słowom spowiednika. Sam spowiednik nie ma jednak prawa wymagać takiego posłuszeństwa ani dla swojego kaprysu, ani dla swoich koncepcji. Obie strony: spowiednik i spowiadając się, powinni być jednakowo posłuszni słowu Bożemu.
 
Dobry spowiednik
Wśród cech dobrego spowiednika wymienia się podążanie drogą wiary, współpracę z łaską Bożą, doświadczenie duchowe i ludzkie, zdolność rozeznawania, roztropność, szeroką wiedzę teologiczną oraz ogólną. Spowiednik taki powinien wystrzegać się moralizowania i przeceniania postanowień penitenta czy faktu, że on coś zrozumiał: nie wystarczy chcieć ani rozumieć, żeby prowadzić życie przyzwoite i cnotliwe.
Dobry spowiednik powinien również modlić się i podejmować pokutę za swoich penitentów. Nie powinien natomiast przyjmować na siebie odpowiedzialności za czyny penitenta ani ograniczać jego samodzielności. Lekceważenie autonomii penitenta może budować u spowiednika postawę paternalizmu i dominacji, a u spowiadającego się – infantylizm.
Stały spowiednik nie może żądać wyłączności w prowadzeniu drugiego człowieka ani lekceważyć spostrzeżeń innych spowiedników, które przekazuje mu spowiadający się. Nie może również narzucać się ze swoim kierownictwem komuś, kto o to nie prosi.
 
Jak wybrać?
Wybór stałego spowiednika nie zamyka możliwości spowiedzi u innych księży – ale o takich spowiedziach stały spowiednik również powinien wiedzieć, żeby mieć całościowy obraz danej osoby i drogi duchowej, jaką przechodzi.
Zwykle stałymi spowiednikami zostają kapłani, którzy traktują spowiadającego się poważnie, wykazują zainteresowanie jego rozwojem, u których spowiedź jest twórcza i pobudza do uczciwszego spojrzenia na siebie. Nie bez znaczenia jest również możliwość prowadzenia swobodnego dialogu oraz kwestia zwykłego zaufania i poczucia bezpieczeństwa.
Posługa stałego spowiednika opiera się na wolnej umowie obu stron, pozostawiając zawsze możliwość wycofania się z tej relacji. Czasem takie wycofanie się jest konieczne: w przypadku długiej i ciężkiej choroby czy zmiany miejsca zamieszkania. Czasem okazuje się, że wybór kapłana był niewłaściwy. Ale poza przypadkami takiej konieczności częste zmiany spowiednika nie są wskazane: na pewno nie należy porzucać go przez własną opieszałość, wstyd czy ciekawość czegoś nowego. Ciągłość i konsekwencja połączone z otwartością na działanie Ducha Świętego są najlepszą gwarancją trwania na drodze duchowego postępu.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2011