XIV święto wirtuozów

Rewelacyjna Koreanka, niesamowicie wysoki poziom konkursowych zmagań młodych skrzypków i światowej sławy muzyk Maxim Vengerov w roli przewodniczącego jury to najkrótszy opis zakończonej w Poznaniu XIV edycji Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. Jest jednak mały niedosyt brak Polaków w finale.
Czyta się kilka minut

Rewelacyjna Koreanka, niesamowicie wysoki poziom konkursowych zmagań młodych skrzypków i światowej sławy muzyk Maxim Vengerov w roli przewodniczącego jury – to najkrótszy opis zakończonej w Poznaniu XIV edycji Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. Jest jednak mały niedosyt – brak Polaków w finale.

 
Nie tylko dla melomanów
Najstarszy na świecie, odbywający się od 1952 r. w Poznaniu co pięć lat konkurs to najważniejsza po Konkursie Chopinowskim impreza muzyczna w Polsce i nadal jedna z najważniejszych na świecie w tej dziedzinie, a tegoroczna jej edycja była wyjątkowa i to pod wieloma względami. Przesłuchania do październikowej imprezy, do których zgłosiło się 111 muzyków, rozpoczęły się już półtora roku temu i odbywały się, oprócz Poznania, w ośmiu miastach świata m.in. w Baku, Seulu czy Quebecu. Ostatecznie do konkursu zakwalifikowało się 46 młodych (czyli takich, którzy nie ukończyli 30. roku życia) skrzypków z 16 krajów.  13-osobowe międzynarodowe jury pod przewodnictwem światowej sławy skrzypka, dyrygenta i pedagoga muzycznego Maxima Vengerova do ostatniego, IV etapu zakwalifikowało sześciu finalistów. 22 października wyłoniono laureatkę XIV Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego – 27-letnią reprezentantkę Korei Południowej Soyoung Yoon. Była zdecydowanie najlepsza, bo oprócz nagrody głównej (30 tys. euro) otrzymała większość naród pozaregulaminowych, w tym nagrodę publiczności.
Ogromnym i jednocześnie smutnym zaskoczeniem dla polskich melomanów była informacja, że w gronie finalistów konkursu nie znalazł się żaden Polak. Rozczarowanie było spore, bo przecież w 2006 roku konkurs wygrała nasza rodaczka, Agata Szymczewska. Ostatni finał tego znamienitego konkursu bez udziału naszego rodaka miał miejsce... w 1957 roku. Jedynym pocieszeniem było zdobycie przez 20-letnią Marię Włoszczowską Nagrody Specjalnej Maxima Vengerova, którą jest 12 indywidualnych lekcji gry na skrzypcach u samego Mistrza. II miejsce w Konkursie (20 tys. euro i srebrny medal ) zajęła 21-letnia Japonka Miki Kobayashi, a III – 25-letni Niemiec Stefan Tarara (12 tys. euro i brązowy medal). Na uwagę zasługują również instrumenty, na których grali tegoroczni uczestnicy konkursu. Najstarszy pochodził aż z 1637 roku. Wśród nich znalazły się też dwa niezwykle cenne egzemplarze Antonio Stradivariego: Rode i Crespi.
Od strony muzycznej jedną z nowości konkursu był występ skrzypka jako kameralisty w symfonii koncertującej. Ponadto, od II etapu uczestników oprócz jury profesjonalnego oceniało także Jury Młodych, składające się z uczniów wybranych przez dyrektorów poznańskich szkół muzycznych. Andrzej Wituski, dyrektor konkursu, pomysł na to zaczerpnął z Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego w Sion. Nagrodę Jury Młodych otrzymał niezwykle skromny i bardzo utalentowany Erzhan Kulibaev z Kazachstanu. Od III etapu ocenę wiolinistom wystawiała także siedmioosobowa Kapituła Krytyków, w której skład weszli krytycy, komentatorzy oraz dziennikarze muzyczni. Ich nagrodę otrzymała Polka Aleksandra Kuls. Obok trzech głównych nagród uczestnicy walczyli o bardzo atrakcyjne nagrody pozaregulaminowe. Wśród nich były m.in. koncerty zarówno w polskich, jak i zagranicznych filharmoniach: w Brazylii i Kanadzie, wspomniany cykl 12 indywidualnych lekcji z przewodniczącym jury czy możliwość wypożyczenia na rok od Floriana Leonharda zabytkowych skrzypiec Giovanniego Battisty Guadagniniego.
 
Poznań Wieniawskim stoi
I w tym roku nie zapomniano o wybitnym patronie – Henryku Wieniawskim. Na czas trwania konkursu na poznańskim placu Adama Mickiewicza umieszczono rzeźbę głowy kompozytora, a na historycznym hotelu Bazar z inicjatywy Towarzystwa Muzycznego oraz Fundacji Rozwoju Miasta Poznania zainstalowano tablicę upamiętniającą koncerty Henryka i Józefa Wieniawskich. Warto zaznaczyć, że starszy z braci – Henryk – koncertował w stolicy Wielkopolski aż 18 razy. Pierwsza edycja konkursu odbyła się w 1935 r., w 100. rocznicę urodzin patrona w Warszawie z inicjatywy bratanka kompozytora – Adama. O roli, jaką odgrywa w świecie muzycznym Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego świadczy fakt, że jest on jednym z 13 członków-założycieli Światowej Federacji Międzynarodowych Konkursów Muzycznych, która powstała w 1957 r. i ma swą siedzibę w Genewie. Obecnie zrzesza ponad 120 członków – międzynarodowych konkursów muzycznych. Nagrody i wyróżnienia zdobyte w konkursie im. Wieniawskiego zawsze mają znaczący wpływ na dalszy rozwój kariery wirtuozów. W 76-letniej historii konkursu wielkimi literami zapisali się znakomicie muzycy, m.in. Polacy: Bartłomiej Nizioł, Piotr Pławner czy Rosjanie: Dawid Ojstrach i Wadim Brodski. Oby za 5 lat w gronie finalistów znalazł się ponownie nasz rodak...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2011