Logo Przewdonik Katolicki

Śpiewają dla przyjemności

Kamila Tobolska
Fot.

Najpierw śpiewała Ewa. Potem namówiła do tego Adama. Ich pasja do wspólnego muzykowania pociągnęła także innych.

 

 

Państwo Ewa i Adam Majewscy przez wiele lat wspólnie śpiewali w chórze „Maria Victoria” działającym przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Poznaniu. Kiedy przeprowadzili się do nowo powstałej parafii pw. Narodzenia Pańskiego na poznańskim os. Stefana Batorego zapragnęli, aby także i tutaj działał chór. Swoim pomysłem podzielili się z ks. proboszczem Janem Lesińskim. – Ksiądz proboszcz bardzo zaangażował się w pozyskiwanie członków naszego zespołu śpiewaczego, których „wyławiał” spośród swoich nowych parafian podczas kolędy – wspomina początki Chóru „Cantantes” jego prezes Adam Majewski. W ten sposób w chórze znalazła się również jego dyrygentka Beata Illukiewicz, która prowadzi zespół do dzisiaj.

Pod koniec stycznia 1991 r. odbyło się pierwsze spotkanie Chóru „Cantantes”. Początkowo, gdy kościół był jeszcze w budowie, jego próby odbywały się w podpiwniczeniu bloku w użyczonym pomieszczeniu i w mieszkaniu proboszcza, a dopiero potem w salkach parafialnych. Stopniowo też chór się rozwijał tak, że w 2002 r. wstąpił do Związku Chórów Kościelnych Ceacilianum. Natomiast pięć lat później jego dyrygentka oraz państwo Majewscy zostali wyróżnieni medalami za wybitne zasługi dla archidiecezji poznańskiej w uznaniu ich wieloletniej troski o muzykę kościelną.

Obecnie na repertuar chóru, który w tym roku obchodzi 20-lecie swojego powstania, składa się przeszło 130 różnorodnych utworów oraz ponad 80 kolęd. − Śpiewamy dla przyjemności, ale naszą ambicją jest ciągłe podnoszenie poziomu, tak aby nasz śpiew zadowalał nie tylko słuchających, ale i śpiewających – stwierdza Beata Illukiewicz. Zresztą, jak przyznaje ks. Jan Lesiński, eksperci bardzo pochlebnie wypowiadają się na temat poziomu chóru.

Od lat chórzyści z „Cantantes” w czerwcu lub wrześniu organizują sobie wyjazd weekendowy. Oprócz tego w trakcie roku odbywają się też jednodniowe spotkania, przede wszystkim w zaprzyjaźnionym gospodarstwie agroturystycznym w Dąbrowie. – Sprzyjają one bardzo naszej integracji. Zawsze też śpiewamy na Mszy św. w tamtejszym kościele parafialnym w Kuślinie – podkreśla prezes chóru.

Oprócz występów w różnych kościołach i uczestnictwa w przeglądach chórów, śpiewacy przede wszystkim w ostatnie niedziele miesiąca i podczas świąt wzbogacają liturgię w swojej parafii, z którą czują się bardzo związani.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki