Świadectwo wiary młodych

Z ks. Dariuszem Białkowskim, diecezjalnym duszpasterzem młodzieży, rozmawia Katarzyna Jarzembowska
Czyta się kilka minut

 

Mieszkańcy Rotterdamu przygotowali się do przyjęcia tysięcy osób, które przyjadą na Europejskie Spotkanie Młodych. Miejsca spotkań nie są wybierane przypadkowo…

– 33. Europejskie Spotkanie Młodych odbywało się po raz pierwszy w Holandii. Na przełomie roku tysiące młodych ludzi zgromadziły się w Rotterdamie. Miasto, w którym w XV w. urodził się Erazm, w 2009 r. zostało nazwane Młodzieżową Stolicą Europy i to właśnie ono przyjęło kolejny etap „pielgrzymki zaufania przez ziemię”. Wspólnota braci z Taizè, wybierając miejsce spotkań, chce ożywić lub umocnić wiarę wśród chrześcijan. Dlatego pod uwagę brane są różne miasta w całej Europie, które są silne wiarą, jak chociażby Mediolan, Zagrzeb czy Poznań lub miasta potrzebujące świadectwa wiary młodych ludzi, jak Hamburg, Genewa czy właśnie Rotterdam. Podczas mojego ostatniego spotkania z bratem Markiem dowiedziałem się, że Rotterdam jest miastem, w którym większość stanowią muzułmanie. Chrześcijanie to zaledwie około ośmiu procent, a katolicy – dwa i pół. Więc to spotkanie można nazwać misją umocnienia braci w wierze.  

 

Holandia to kraj, w którym podstawowe wartości chrześcijańskie są spychane na „dalszy plan”. Co zrobić, aby przezwyciężać to „kroczenie w ciemności”?

– Chodzenie w ciemności ma swój – by tak rzec – urok, który polega na życiu łatwym, bez głębszej refleksji, na korzystaniu z życia bez żadnych ograniczeń, bo przecież tak rozumie się dziś wolność. Jednak w dalszej perspektywie prowadzi to do pustki i utraty sensu życia. Właśnie w taki świat ciemności posłani zostają młodzi ludzie, chrześcijanie, którzy zgodnie z zaleceniem Chrystusa, są solą i światłem tego świata. Czytelne świadectwo młodych, którzy pragną kroczyć przez życie z Chrystusem, może stać się zachętą do odkrycia na nowo Ewangelii. Tak jak odrobina zaczynu włożona w trzy miary ciasta wszystko zakwasza, tak samo młodzi, którzy odwiedzili Rotterdam, mogli przemienić mieszkańców tego miasta.  

 

W jaki sposób Bydgoszcz i diecezja uczestniczyły w wielkiej modlitwie Europy?

– Z diecezji bydgoskiej wyjechało blisko sto osób. Byli to młodzi ludzie zaangażowani w parafiach lub duszpasterstwach akademickich, ale nie tylko. W tym roku w różnych diecezjach dało się zauważyć bardzo wyraźny spadek osób, które zdecydowały się na wyjazd. Z drugiej strony, osoby, które wyjechały, w większości były na takim spotkaniu po raz kolejny. Widać także, że motywem wyjazdu nie było zwiedzanie, ale chęć głębszego przeżycia tego czasu.

Każdego dnia spotykaliśmy się w parafiach na porannej modlitwie oraz wspólnym rozważaniu listu Brata Aloisa. To także refleksja w większych grupach na hali. Była to okazja do wymiany doświadczeń wiary z rówieśnikami, którzy należą do rożnych wyznań chrześcijańskich, ale właśnie w Chrystusie szukają przewodnika przez życie.

 

Co jest magnesem, który przyciąga uczestników?

– Może wyjątkowy klimat tych spotkań. Hale wystawowe, w których rozbrzmiewa charakterystyczny śpiew, stają się miejscem modlitwy w centrum tętniącego życiem miasta. To coś bardzo wyjątkowego. Czy ta szczególna hala, w której panuje całkowite milczenie. Wydawać by się mogło, że dziś cisza nie jest atrakcyjna. Okazuje się jednak, że wielu młodych ludzi wybiera właśnie to miejsce. Istotne jest także poczucie wspólnoty. Niesamowite wrażenie robiło na mnie wspólne odmawianie modlitwy „Ojcze nasz”. Nagle wokół nas słyszymy wielu młodych odmawiających tę modlitwę w swoim ojczystym języku. Wtedy tak prosto uświadomić sobie, że Bóg jest naszym wspólnym Ojcem, a my, choć mówimy różnymi językami, jesteśmy Jego dziećmi, a dla siebie braćmi i siostrami.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 1/2011