Logo Przewdonik Katolicki

Taizé - Zagrzeb!

Bernadeta Kruszyk
Fot.

Blisko 40 tysięcy młodych Europejczyków powitało Nowy Rok w Zagrzebiu stolicy Chorwacji, gdzie odbyło się 29. Europejskie Spotkanie Młodych, zorganizowane przez Wspólnotę Taizé. Byli wśród nich także młodzi z archidiecezji gnieźnieńskiej. Do Zagrzebia pojechała ponadstuosobowa grupa młodzieży z różnych zakątków archidiecezji gnieźnieńskiej. Wyruszyli 27 grudnia...

Blisko 40 tysięcy młodych Europejczyków powitało Nowy Rok w Zagrzebiu – stolicy Chorwacji, gdzie odbyło się 29. Europejskie Spotkanie Młodych, zorganizowane przez Wspólnotę Taizé. Byli wśród nich także młodzi z archidiecezji gnieźnieńskiej.

Do Zagrzebia pojechała ponadstuosobowa grupa młodzieży z różnych zakątków archidiecezji gnieźnieńskiej. Wyruszyli 27 grudnia ub.r. w dwóch grupach, z Gniezna i Mogilna. Podróż autokarem trwała blisko 16 godzin. Grupa ,,mogileńska” jeszcze ją wydłużyła, po drodze bowiem zatrzymała się w czeskich Libicach, rodzinnej miejscowości św. Wojciecha i bł. Radzyma Gaudentego, gdzie odprawiona została Msza Święta. Przed przyjazdem do Zagrzebia grupa ,,mogileńska” nawiedziła także największe chorwackie sanktuarium maryjne Marija Bistrica, by pomodlić się przed łaskami słynącą figurą Czarnej Madonny z Bistrici. Później młodzi pojechali już prosto do stolicy Chorwacji. Ulokowano ich u chorwackich rodzin – bardzo gościnnych i życzliwych. Przedpołudnia wypełniały młodym ludziom spotkania tematyczne w grupach, popołudnia i wieczory natomiast wspólne modlitwy w przestronnych halach targowych ozdobionych na tę okazję świecami, reprodukcjami średniowiecznej sztuki chorwackiej i metrami pomarańczowej materii. Każdy z uczestników spotkania dostał list brata Aloisa, przetłumaczony na swój język ojczysty. Przeor Wspólnoty Taizé odczytywał także każdego wieczoru krótką medytację. Wziął także udział, wspólnie z braćmi Markiem i Wojtkiem – dwoma Polakami w Taizé, w kameralnym spotkaniu z polskimi kapłanami i siostrami zakonnymi. Ostatniego dnia roku młodzi Polacy uczestniczyli w nieszporach odprawionych pod przewodnictwem bp. Andrzeja Siemieniewskiego z Wrocławia. Podczas tych kilku dni spędzonych w Zagrzebiu także zwiedzali. Grupa „mogileńska” w drodze powrotnej wstąpiła m.in. do katedry w Mariborze w Słowenii, gdzie pochowany jest bł. Anton Martin Slomšek – pierwszy beatyfikowany Słoweniec i niestrudzony obrońca ojczystego języka i kultury. Jak mówią młodzi Polacy, Zagrzeb witał ich i żegnał łzami radości. Na miejscu spotykało się wielu starych znajomych z poprzednich Europejskich Spotkań Młodych w Paryżu, Hamburgu, Wrocławiu. Być może spotka się ich także w przyszłym roku w Genewie.

Wspomnienia na forum…

lukasz_gniezno:
Trudno mi znaleźć słowa, by opisać to, co mnie tam spotkało. Było super, ale to za mało. Rodziny, które przyjęły nas jakbyśmy żyli z nimi od lat, które traktowały nas jak swoją część. Pokazały, że można kochać bliźniego nawet jeśli zna się go tylko kilka dni.

dk.Karol: Na spotkaniu Taizé byłem po raz trzeci: Hamburg, Mediolan i teraz Zagrzeb. Każde z tych spotkań było inne, choć zewnętrznie te same hale, te same przepełnione autobusy i tramwaje, ten sam śpiwór i karimata, to samo zmęczenie po podróży, to samo siedzenie z gospodarzami do późnej nocy, i w końcu, takie same modlitwy, przeplatane tymi samymi kanonami – no może czasem w jakimś nowym języku. Wszystko powszednie, dobrze znane. A jednak... A jednak ta prowizoryczność życia, która nie ciąży, ta prostota braci, ciągle prowadzi mnie do odkrywania nowych przestrzeni. Rzeczywiście gdzieś tam osobiście odbija się we mnie to zdanie z listu br. Aloisa: „Żyjmy z większą prostotą”. Czemu nie? Życie proste jest życiem szczęśliwym...

wierzba: Brakuje słów, żeby opisać to, co przeżyliśmy, one nigdy w pełni nie odzwierciedlą tego, co przeżyliśmy (…) Po raz pierwszy byłam na takim spotkaniu. Mile zaskoczyli mnie ludzie, którzy przyjęli nas pod swój dach. Nigdy nie zapomnę ich dobroci i życzliwości. Tak się z nimi zżyłam, że gdy się żegnaliśmy, łzy płynęły po policzkach. A najważniejsze były wspólne modlitwy (…) dzięki nim naładowałam swoje duchowe akumulatory.

Ewelina: Jadąc do Zagrzebia na spotkanie (to mój pierwszy raz), nawet nie pomyślałam, że będzie tak fajnie. Na każdym kroku spotykała nas wyrozumiałość i życzliwość Chorwatów. Mnie osobiście najbardziej podobała się adoracja Krzyża; podchodząc do niego, czułam jak wszystko ze mnie „spływa” (to było piękne uczucie)... Pozwoliło mi to spojrzeć z innej perspektywy na niektóre sprawy.

Wszystkie wypowiedzi pochodzą z Portalu Młodych Archidiecezji Gnieźnieńskiej: www.ddmgniezno.pl

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki