Logo Przewdonik Katolicki

Na straganie w dzień targowy...

Łukasz Wojciechowski
Fot.

Niedawno, pewnej wyjątkowo mroźnej soboty, zapadałem właśnie w stan hibernacji, stojąc w długiej kolejce przy jednym z poznańskich straganów. I pewnie zmieniłbym się w sopel lodu, gdyby nie dwóch nastolatków stojących tuż przede mną.

 

 

Młodzieńcy prowadzili pasjonującą dyskusję na temat imprezy urodzinowej, na której mieli okazję bawić się kilka dni wcześniej. Ze stanu hibernacji wyrwał mnie szereg następujących po sobie wulgaryzmów wagi wręcz superciężkiej. Poczułem się trochę nieswojo, nie zwykłem bowiem słyszeć na co dzień aż tak soczystych  przekleństw. Jak się okazało, to był dopiero początek. Śmiem twierdzić, że tak przyspieszonego kursu “łaciny podwórkowej” nie przeszedłem chyba nigdy – nawet będąc w wieku rzeczonych nastolatków.

Najpopularniejsze wulgaryzmy usłyszałem chyba we wszystkich możlwich konfiguracjach – z wszelkimi przedrostkami, we wszystkich czasach, osobach, przypadkach oraz stopniach. Byłem “pod wrażeniem” tak swobodnego słowotwórstwa i doskonałej znajomości, podobno niełatwej, polskiej gramatyki. Na owej imprezie znalazła się także dziewczyna, która wzbudziła zainteresowanie chłopców. Epitety, jakie padły pod jej adresem, wprawiły mnie w pewne zakłopotanie. Czy to, co usłyszałem było garścią inwektyw czy raczej komplementów?

Nikt z nas nie jest święty. W czasie wzmożonych nerwów, bądź euforii, zdarza się niejednemu zakląć. Ale czy ktokolwiek wsłuchał się kiedyś w brzmienie tychże słów? Milszy dla ucha jest dźwięk znienawidzonego budzika o poranku albo dialog dwóch szympansów. Wielu młodych ludzi swoje stany emocjonalne potrafi opisać jedynie za pomocą przekleństw. W sytuacji, w której nie wypada ich używać, brak im słów, nie potrafią dokończyć zdania, czasami zaś nawet go rozpocząć. W wypowiedziach wulgaryzmy często zastępują przecinek. Tylko czekać, aż znane przekleństwa przestaną być uważane za takowe i zyskają powszechną akceptację. Potoczna polszczyzna ulegnie ewolucji czy raczej procesowi odwrotemu do ewolucji, co doprowadzi do tego, że dialog rzeczywiście osiągnie poziom gorszy aniżeli rozmowa wspomnianych dwóch szympansów.

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki