Obkupieni i odkupieni?

Jak w każdej przestrzeni, w której się poruszamy, tak i w życiu religijnym ważną rolę odgrywa celowość naszych poczynań. Można robić wiele rzeczy, jednocześnie nie zadając sobie choćby najmniejszego trudu, by wysnuć tę fundamentalną refleksję: po co lub w jakim celu?
Czyta się kilka minut

Zakupy. Same w sobie ani dobre, ani złe. Dopiero po zweryfikowaniu naszych intencji jesteśmy w stanie pokusić się o odpowiedź, czy już trochę nie przesadzamy z materialnym wymiarem świąt. Miłe to jest, jeśli przez gest sympatii obdarzamy naszych bliskich prezentami. Dzięki podarunkom wręcz namacalnie przekonujemy się nie tylko, że ktoś nas kocha, ale w głębi serca powinno pojawić się też pytanie o okoliczność, dla której prezent otrzymujemy. Oczywiście, że oprawa świąt jest istotna, wyraźnie podkreśla rangę spotkania, ale nie samym przedmiotem żyje człowiek. Podmiot jest równie ważny, a nawet ważniejszy.

W każdej uroczystości katolickiej – czy to Pierwsza Komunia Święta, czy Boże Narodzenie – nie wolno schować Jezusa Chrystusa za horyzont prezentu, bo to ze względu na Niego człowiek wiary przeżywa święta. Niestety, całkiem sporo ludzi przeżycie świąt uzależnia od udanych zakupów. Co więcej, niektórzy posuwają się do absurdu, łamiąc pierwsze przykazanie kościelne i właśnie w niedzielę kupują najwięcej. Zakrawa to na religijną schizofrenię. Przy stole wigilijnym zasiadam jako katolik z opłatkiem w ręku, a wcześniej w Dzień Pański na zakupach – jak kto? Są i tacy, którzy myślą, że wszędzie obowiązują te same prawa rynku i – podobnie jak w sklepie stoją w długiej kolejce po kolejny produkt – tym razem do spowiedzi. I denerwują się, bo zakupy już zrobione, tylko ta spowiedź niewygodna. Trzeba postawić kaplice w supermarkecie. I Msza św., i bagietki, i prezenty, i banany, i konfesjonał do jednego koszyka wrzucimy. I będziemy już mieli wszystko załatwione.

Obkupieni i odkupieni. Ładne będą te święta. Blask choinki, mnóstwo ciasta, tylko ten Jezusek w żłóbku taki niezrozumiały. Nie chce przestać płakać. Ciągle pyta o sens naszych działań i celowość podejmowanych kroków.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2010