Czy arcykatolicka Polska stała się niemal z dnia na dzień krajem wyznawców wszystkich religii świata? Owszem, tak. Ale to w niczym nie zmienia aktualności powiedzenia „Polak katolik”.
Jeśli nawet ktoś nie przepada za statystyką, powinien mimo wszystko zajrzeć na stronę Głównego Urzędu Statystycznego i zapoznać się z najnowszymi danymi dotyczącymi struktury wyznaniowej Polaków. Zapewniam, że to wielce interesująca i bardzo pouczająca lektura. Ale uwaga – liczby zawarte w informatorze GUS nie powinny być traktowane jako niepodważalne prawdy objawione. Okazuje się bowiem, że pytania o wyznanie religijne obciążone są znacznie większym ryzykiem pomyłki statystycznej niż analogiczne sondaże dotyczące np. preferencji politycznych Polaków. Wszystkie liczby zweryfikuje więc tak naprawdę dopiero przyszłoroczny narodowy spis powszechny, w którym znajdzie się także pytanie o wyznawaną religię. Ostatnim razem takie pytanie padło podczas spisu w …1931 r.
Od katolików do Alfy i Omegi
W swoim raporcie Główny Urząd Statystyczny podaje, że w Polsce istnieją formalnie 163 wyznania religijne. Formalnie, czyli po uzyskaniu wpisu do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych prowadzonego przez Departament Wyznań Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Niepodważalną pozycję numer jeden dzierży oczywiście Kościół Rzymskokatolicki ze 33 693 390 wiernych. Drugi pod względem liczby wyznawców jest Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny - 504 150 osób, a trzeci – i tutaj spora niespodzianka – Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce - 127 154 osób. To kolejne potwierdzenie stale rosnącej liczby świadków Jehowy, co wynika oczywiście z ich maksymalnego nastawienia na prozelityzm. Dopiero czwarte miejsce pod względem liczby wiernych zajmuje największe protestanckie wyznanie w naszym kraju - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP (ok. 75 000 osób). Za nim lokują się Kościół Greckokatolicki (ok. 51 000 osób), Kościół Starokatolicki Mariawitów (23 662 osoby), Kościół Zielonoświątkowy (21 532 osoby), Kościół Polskokatolicki w RP (18 804 osoby) oraz Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w RP (9614 osób). Pozostałe wyznania nie przekraczają liczby sześciu tysięcy członków. Najmniej liczne związki wyznaniowe działające w Polsce to Urząd Apostolski Jezusa Chrystusa (17 osób), Kościół Ewangeliczny „Ichtus” (15 osób), Lokalny Kościół w Kwidzynie (15 osób), Stolica Boża i Barankowa Apostołów w Duchu i w Prawdzie, Alfa-Omega, Początek i Koniec (15 osób), Zbór Ewangeliczny „Betel” w Warszawie (15 osób) , Stowarzyszenie Świadomości Duchowej Miłości w Polsce (14 osób) oraz Zbór Panmonistyczny (12 osób).
Kwadratura religii
Najnowsze badanie struktury wyznaniowej Polaków obejmuje okres od 2006 do 2008 r. Już samo to wskazuje na nieaktualność części danych zgromadzonych przez GUS. Ponadto jedynym źródłem informacji o religijnych preferencjach naszych rodaków pozostaje nadal badanie oparte na ankietach wypełnianych na zasadzie dobrowolności bezpośrednio przez same organizacje wyznaniowe. Możliwości błędów, pomyłek, przeinaczeń czy niedoszacowań są więc w takim przypadku nieomal nieograniczone.
Statystycy zwracają także uwagę na ewolucję tradycyjnej struktury religijności, która coraz częściej odchodzi od sformalizowanej, wspólnotowej formy. Badania religijności są przy tym o tyle trudne, że wiele osób, a nawet całe wspólnoty traktują wiarę jako osobistą, intymną sferę życia, którą nie chcą się dzielić z państwowymi urzędnikami.
I wreszcie bardzo ciężko znaleźć uniwersalne terminy pozwalające na zobiektywizowane określenie i porównanie ze sobą różnych, często skrajnie odmiennych wyznań. Przykładowo jeśli Kościół katolicki jako najbardziej miarodajną statystycznie podaje liczbę osób ochrzczonych, to podobny wyznacznik trudno stosować wobec członków Buddyjskiego Związku Diamentowej Drogi Linii Karma Kagyu.
Jeśli dodamy do tego jeszcze duże zróżnicowanie pod względem wielkości, stopnia rozproszenia i rozmieszczenia poszczególnych wyznań, okazuje się, ze statystycy naprawdę stają przed arcytrudnym zadaniem. Specyfika wyznaniowa społeczeństwa polskiego sprawia bowiem, że badania sondażowe pozwalają oszacować w przybliżony sposób w zasadzie tylko procentowy udział katolików i ewentualnie wyznawców pozostałych największych religii. Trudno jednak liczyć na to, że podczas badania przeprowadzanego na małej, kilkusetosobowej grupie osób uda się wyłowić przedstawicieli Zakonu Braci Zjednoczenia Energetycznego, Grupy Wyznaniowej „Śhri Vidya”, , Zboru Stanowczych Chrześcijan w RP, czy Zgromadzenia Braci i Sióstr „Politeistów”.
Koniec rewolucji
Aby ułatwić poruszanie się w ogromnym gąszczu rozmaitych wyznań, GUS dokonał dodatkowej kategoryzacji, kierując się czynnikami religioznawczymi, historycznymi i geograficznymi. Na tej podstawie wyodrębniono grupę wyznań protestanckich, których w Polsce jest aż 79 (z czego 67 istniejących w 2008 r.), orientalnych - przede wszystkim nawiązujących do tradycji religijnych buddyzmu i hinduizmu – 19 (18), katolickich - 9, islamskich -5, judaistycznych - 4 i prawosławnych -2. Reszta wspólnot religijnych została zaklasyfikowana do kategorii „inne” – głównie wyznania o charakterze synkretycznym – 22 (20) oraz „różne” – na którą składają się związki religijne o niepełnych i niepotwierdzonych danych, w liczbie 39.
Ciekawe informacje przynosi także zestawienie wyników poszczególnych badań wyznaniowych z okresu ostatnich dwudziestu lat. Gołym okiem widać, że zakończyła się już rewolucja religijna końca lat 80. i początku lat 90., kiedy to przemiany ustrojowe zbiegły się w czasie z liberalizacją prawa wyznaniowego w Polsce. Nowe kościoły i związki religijne powstawały wówczas jak grzyby po deszczu, głównie z racji niezbyt gęstego sita rejestracyjnego. W rezultacie w oficjalnych rejestrach MSWiA znalazły się także organizacje o charakterze sekciarskim. Dość powiedzieć, że tylko w samym 1990 r. uznano oficjalnie 23 nowe wyznania, a łącznie w latach 1990-2008 aż 129 wyznań. Dopiero nowelizacja ustawy o gwarancjach wolności religijnej i sumienia z 1999 r. i związane z tym zaostrzenie przepisów zahamowało ten niepokojący kościołotwórczy pęd.
Obecnie, aby móc leganie utworzyć nowy związek wyznaniowy, potrzebne jest złożenie wniosku rejestracyjnego z poparciem co najmniej 100 obywateli polskich, mających pełną zdolność do czynności prawnych (wcześniej wystarczyło do tego tylko 15 osób) oraz przedstawienie statusu organizacji, zawierającego m.in. informacje o podstawowych celach, źródłach i zasadach doktrynalnych, obrzędach religijnych, a także sposobach finansowania. I zapewne głównie z tego powodu liczba nowo rejestrowanych związków wyznaniowych po 2000 r. znacznie spadła i wynosi obecnie średnio dwa wyznania rocznie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













