Instrukcja obsługi telefonu

Telefon jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu był towarem zgoła deficytowym. Dziś jest odwrotnie to operatorzy biją się o klienta, a posiadaczami telefonu możemy stać się w ciągu godziny. Mimo to nadal nie zawsze wiemy, jak poprawnie korzystać z tego dobrodziejstwa.
Czyta się kilka minut

Telefon jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu był towarem zgoła deficytowym. Dziś jest odwrotnie – to operatorzy biją się o klienta, a posiadaczami telefonu możemy stać się w ciągu godziny. Mimo to nadal nie zawsze wiemy, jak poprawnie korzystać z tego dobrodziejstwa.

 

Aparaty telefoniczne są akcesoriami towarzyszącymi nam na co dzień już niemal w każdej sytuacji. Obok dawniej upragnionych telefonów stacjonarnych, głównym narzędziem technicznym w komunikacji międzyludzkiej stały się telefony komórkowe. Poręczne i przede wszystkim umożliwiające nam kontakt w każdej chwili, słynne „komórki” wyparły już znacznie telefony stacjonarne, co niestety staje się w wielu sytuacjach przekleństwem…

Ileż to razy zmuszeni jesteśmy wysłuchiwać niekończących się trywialnych rozmów telefonicznych, np. prowadzonych przez współpasażera w zatłoczonym tramwaju. Użytkownicy telefonów bez żenady rozprawiają już publicznie niekiedy o najbardziej intymnych tematach ze swojego życia, zmuszając bezwolnych świadków takiego telefonicznego „seansu’ do wysłuchiwania owych wynurzeń. Zapomnieliśmy już, że zachowanie takie jest samo w sobie przejawem zubożenia obyczajowego i brakiem szacunku, zarówno dla otoczenia, jaki i dla rozmówcy z drugiej strony. Istnieje jeszcze taka kategoria rozmówców, którzy każdą rozmowę telefoniczną  prowadzą o pół tonu za głośno, motywowani podświadomym zapewne przekonaniem, że do słuchawki trzeba nieomal krzyczeć, skoro rozmówca oddalony jest o kilkadziesiąt, czy kilkaset kilometrów.

Tymczasem nawet czynność tak z pozoru trywialna, jak korzystanie z telefonu, objęta jest kodeksem zasad, które składają się na ogólna kulturę osobistą człowieka. Nadal obowiązuje zasada, że nie wypada telefonować do osób trzecich, szczególnie tych, z którymi znamy się oficjalnie, przed godziną ósmą (lub dziewiątą) rano oraz po godzinie dziewiątej wieczorem. Odstępstwa od tej zasady dotyczą praktycznie tylko osób bliskich sobie, które mogą sobie pozwolić na wzajemne niepokojenie się w pozostałym przedziale czasu. Podobnie lepiej będzie, jeśli odebrawszy niespodziewanie telefon komórkowy w tłoku, na zebraniu, w autobusie, czy tramwaju, przeprosimy rozmówcę i zaproponujemy rozmowę za kwadrans, zamiast raczyć pasażerów szczegółami rodzinnych historii, operacji cioci, czy najświeższej kłótni ze współmałżonkiem.

as

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2010