Logo Przewdonik Katolicki

Między sensem a bezsensem ludzkiej egzystencji

ks. Maciej Szczepaniak
Fot.

Z biskupem łowickim Andrzejem Dziubą, przewodniczącym Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski, o VIII Kongresie Teologów Polskich

, rozmawia ks. Maciej Szczepaniak

 


 

„Między sensem a bezsensem ludzkiej egzystencji”. Temat kongresu, który wkrótce odbędzie się w Poznaniu, prowokuje pytanie, czy człowiekowi bliżej dziś do odkrywania sensu czy bezsensu życia?

– Człowiek jest dziś bardzo wrażliwy na siebie i na innych ludzi, stara się siebie lepiej zrozumieć. Często jednak staje bezradny, pyta o sens i bezsens życia, staje pomiędzy jednym a drugim. Dobrze by było, żeby w takich poszukiwaniach człowiek uświadomił sobie, że jest osobą. Wtedy łatwiej będzie mu rozwikłać pytania, które zdają się nieść bezsens.

 

Czego Ksiądz Biskup spodziewa się po Kongresie Teologów Polskich?

– Chciałbym, aby to wspaniałe zawołanie, które jest w temacie kongresu sprawiło, że odnajdziemy siebie. Spodziewam się zatem, że każdy z teologów odnajdzie siebie, przybliży się do swojego sensu i jednocześnie oddali się od tych bezsensów, które niesie w sobie. Wnikając w siebie będziemy bardziej twórczy i odpowiedzialni.

 

Czy dzisiaj, w dobie ogromnej specjalizacji, potrzebne są jeszcze spotkania wszystkich teologów? Czy są oni w stanie znaleźć płaszczyznę porozumienia?

– Teologia na początku była jedną dyscypliną i mimo że później rozdzieliła się na wiele specjalistycznych działów, to ostatecznie dla wszystkich tych działów fundamentalnym źródłem jest Boże Objawienie. Dobrze się stało, że na tej trwającej dwa tysiące lat drodze teologicznej refleksji poszliśmy głębiej, dalej i pragniemy lepiej zrozumieć człowieka i Boga. Specjalizacja sprawia, że teologia jest pełniejsza, tworzy, można powiedzieć, mającą wszystkie barwy tęczę, która ostatecznie skupia się na Bogu.

 

Niekiedy wydaje się, że dziś ludzie błąkają się po obrzeżach wartości. Kongres pomoże nam uwierzyć na nowo w wartości?

– Wartość nie jest teorią, wartość jest żywa, jeżeli jest znakiem, który realizuje konkretny człowiek czy konkretna wspólnota. Nie ma miłości jako takiej, jest człowiek, który kocha. Kościół ma do zaoferowania nie tyle nowe wartości, Kościół nadaje wartościom, które człowiek odkrywa, nowy, pełniejszy sens. [Kościół daje też swój wkład w rozumienie wartości poprzez świadectwo, poprzez przykład. Wystarczy przywołać męczenników, wychowawców, pięknych rodziców, tych, którzy dla wartości oddali życie, jak św. Maksymilian Kolbe.]

 

Czy uczestnicy kongresu zamkną się w swoim uczelnianym świecie, czy też podejmą próbę odpowiedzi na pytania dotyczące życia „zwykłych” wiernych?

– Teologia nie może być tylko teorią, ona musi mieć przełożenie na życie, musi mieć odniesienie do człowieka w jego wyrazie wspólnotowym. Jeśli teologia potrafi pokazać, że dotyka sensu ludzkiego życia, będzie bliska także człowiekowi.

 

[Pozostaje kwestia języka teologii…

– Oczywiście, trzeba ciągle pytać, czy język teologii jest komunikatywny, czy nie jest za bardzo hermetyczny. Dlatego kongres powinien poruszyć problem przełożenia teologii na język życia, które jest niepowtarzalne, które powinno być przepełnione sensem. Kościół powinien to, co głosił przez tyle wieków, podać dzisiaj w taki sposób, by drugi człowiek, nawet jeżeli tego nie przyjmie, to przynajmniej się nad tym zastanowi.]

 

Wielu ludzi w nawale pracy już nawet nie chce dziś pytać o sens życia…

- Ufam że kongres pozwoli rozwikłać niejeden znak bezsensu, a jednocześnie poprzez naszą osobistą refleksję pomoże tym, którzy w nawale obowiązków koncentrują się jedynie na tym, co jest bardzo pozorne i co ostatecznie nie daje gwarancji odkrycia siebie jako osoby.

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki