Logo Przewdonik Katolicki

Młodzieżowy telefon od seksu

Magdalena Guziak-Nowak
Fot.

Czy telefon zaufania zawsze jest jego godny? Zanim zadzwonisz sprawdź, kto podniesie słuchawkę.


Czy telefon zaufania zawsze jest jego godny? Zanim zadzwonisz – sprawdź, kto podniesie słuchawkę.


 

– Młodzieżowy telefon zaufania. Słucham? (jak się później dowiedziałam – „młodzieżowy”, żeby zachęcić do dzwonienia właśnie młodzież)

– Dobry wieczór. Nazywam się Magdalena Guziak-Nowak i jestem dziennikarką. Przygotowuję artykuł o inicjacjach seksualnych młodzieży. Czy można na ten temat porozmawiać z kimś z telefonu?

– Podam pani mój prywatny numer, proszę dzwonić po dyżurze, bo mam teraz dużo pracy – poinformował mnie sympatyczny, męski głos.

Zadzwoniłam.

 

Krecia robota

W te wakacje wystartowała piąta edycja telefonu zaufania Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton”. To grupa wolontariuszy działających przy Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny – feminizującej organizacji, która propaguje antykoncepcję, popiera aborcję, wystosowała apele o refundację in vitro. Przewodnicząca Federacji Wanda Nowicka wytoczyła proces sądowy dziennikarce katolickiej Joannie Najfeld o rozpowszechnianie kłamstw na temat powiązań Federacji z biznesem aborcyjnym. O procesie można poczytać na stronie www.mamproces.pl.

„Ponton” zastrzega, że nie oferuje profesjonalnej pomocy, tylko poradnictwo, a z każdą poważniejszą sprawą odsyła do lekarza. Nie ma formalnych struktur. Ma za to 501 fanów na Facebooku – popularnym portalu społecznościowym. Ma poparcie bardzo wielu mediów świeckich, także tych „z wyższej półki”, a co za tym idzie – jest promowany w publikacjach prasowych. Gromadzi  podziękowania i rekomendacje. Nic dziwnego – na pierwszy rzut oka ich inicjatywie każdy powinien przyklasnąć. Osoba dyżurująca przy telefonie powiedziała mi, że codziennie kontaktuje się od 50 do 200 osób. Dominującą grupą wiekową jest młodzież. Najwięcej pyta o antykoncepcję i pierwszy raz. Można więc pomyśleć – telefon zaufania w sprawach seksu jest w czasie wakacji strzałem w dziesiątkę.

Zanim zadzwoniłam wysłałam do „Pontonu” e-maila i kilka smsów. Pytałam o sprawy, o które wydaje mi się, że mogą pytać nastolatki.

 

Prezerwatywy i aborcja

– Jaką metodę zapobiegania ciąży polecacie?

– Prezerwatywy.

– Dlaczego?

– Ponieważ są jedynym skutecznym środkiem zabezpieczającym przed ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową. Są tanie i łatwo dostępne.

– Załóżmy, że mamy taką sytuację: młoda dziewczyna we wczesnym stadium ciąży. Chłopak ją zostawił, rodzice wyrzucają z domu. Co jej poradzicie?

– Aborcja jest w Polsce legalna tylko w trzech przypadkach…

Nie przyszłoby mi do głowy, że wolontariusze wspierani przez Federację będą promować naturalne metody planowania rodziny (choć zwrócili uwagę, że to jedyne metody uznawane przez Kościół, dla wielu osób jest ten aspekt ważny, więc to szanują) albo że młodej dziewczynie w ciąży każą się udać do placówki Caritasu. Zaskakuje mnie jednak dyplomacja edukatora „Pontonu”, z którym rozmawiam. Jest bardzo poprawny politycznie, ma pojęcie, o czym mówi. Czasem mija się z prawdą – prezerwatywa nie chroni przed HIV i nie jest skuteczniejsza od metod naturalnych.

 

Wnioski

Są dwa. Po pierwsze – albo wszystkie media promujące takie inicjatywy są lewicowe, albo dziennikarze tak leniwi, że nie chce im się dokładnie sprawdzić, z czym mają do czynienia. Po drugie – telefon zaufania nie zawsze zasługuje na to miano.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki