Trudny czterolatek

Wiele czterolatków ma problemy z posłuszeństwem: napady zazdrości, upieranie się, że sam musi zrobić coś, co przekracza jego możliwości, postawa psa ogrodnika itp.
Czyta się kilka minut

 

Wiele czterolatków ma problemy z posłuszeństwem: napady zazdrości, upieranie się, że sam musi zrobić coś, co przekracza jego możliwości, postawa „psa ogrodnika" itp.

 

Dlatego wielu rodziców koncentruje się na sprawie posłuszeństwa. Jednak, jak piszą autorki książki „Twoje dziecko między 4. a 5. rokiem życia" – M. Manso i B.J. De Urríes, dzieci potrzebują wtedy szczególnego zrozumienia, cierpliwości i po prostu dobrego serca. Autorki wymieniają trzy typy zachowań wymagających szczególnej troski.

 

Dziecko introwertyczne

Unika zabawy z rówieśnikami, mało mówi, woli bawić się samo. Najczęstszym błędem rodziców jest zmuszanie go do kontaktów i powtarzanie: „Ależ synku, jesteś zbyt nieśmiały! Idź się pobawić z innymi dziećmi, zobacz jak wspaniale się bawią!". Takie stwierdzenia powodują, że dziecko coraz bardziej zamyka się w sobie. Zamiast tego warto zacząć od zapraszania znajomych z dziećmi (jedno, dwoje dzieci naraz), tak by dziecko introwertyczne mogło się z nimi pobawić w dobrze znanym otoczeniu. Czuje się wtedy pewniej i wszystko jest dla niego łatwiejsze. Kolejnym krokiem jest posłanie dziecka do przedszkola.

 

Dziecko agresywne

Rozrabia, bije się, często wdaje się w kłótnie, potrafi wrzeszczeć na rodziców i ich kopać. Najczęściej jest to nieudolnym wołaniem o uwagę rodziców, którzy z jakichś względów nie poświęcają mu czasu. Rozwiązaniem jest tu dobra organizacja czasu własnego, tak by każdego dnia znaleźć godzinkę wyłącznie dla dziecka. Szczególnie polecane jest tu stosowanie terminarza i zapisywanie pomysłów na spędzanie czasu z dzieckiem. Możecie zapisywać propozycje zabaw albo pomysły samego dziecka. Uwaga! Wspólne oglądanie telewizji to nie czas spędzany z dzieckiem, ale obok niego.

 

Dziecko nadpobudliwe

Zachowuje się tak, jakby miało wmontowany silniczek, nie potrafi usiedzieć w miejscu, dom często wygląda jak pobojowisko, bo mały mieszkaniec potrafi w pięć minut wywlec wszystkie zabawki i zostawić porozrzucane. Rozwiązaniem problemu jest stopniowe przyzwyczajanie dziecka do koncentrowania uwagi na jednej czynności przez dłuższy czas. Na początek warto z dzieckiem ustalić plan zabaw na cały tydzień – np. poniedziałek: dom, lalki, skakanka, wtorek – piłka, plac zabaw, wycinanka. Na pewno na początku będzie to kilkanaście zabaw po kilka minut, lecz obserwując, co szczególnie dziecko interesuje, można te zabawy proponować częściej i dłużej je kontynuować. Z planowaniem zabaw wiąże się kolejne usprawnienie – konkretnego dnia zostawiajcie w zasięgu dziecka wyłącznie zabawki przeznaczone na ten dzień. Unikniecie dzięki temu codziennego bałaganu. Ważne jest też chwalenie dziecka, nawet za drobne postępy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 4/2009