Niełatwo. Ito zwielu powodów. Bo cóż to znaczy nawrócić się? Odkryć Chrystusa lub odnaleźć Go na nowo, często zniespotykaną dotąd siłą, gorliwością. Nie na darmo...
W Środę Popielcową większość z nas usłyszała wezwanie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”. Czy trudno pójść za tymi słowami?
Niełatwo. I to z wielu powodów. Bo cóż to znaczy „nawrócić się”? Odkryć Chrystusa lub odnaleźć Go na nowo, często z niespotykaną dotąd siłą, gorliwością. Nie na darmo mówi się przecież o „gorliwości neofity”.
Ks. Janusz Tomczak, związany z Odnową w Duchu Świętym, towarzyszył wielu nawróceniom, powrotom na łono Kościoła. – Oczywiście, że szatan atakuje tych, którzy się nawracają, pragną stawać się lepszymi. Szczególną trudność doświadczamy ze strony najbliższych osób, gdy jesteśmy przez nich powstrzymywani. Słyszymy: „Skąd w tobie taka potrzeba wiary? Uspokój się. Przecież chodzisz co tydzień do kościoła, po co ci więcej?”. Czujemy się zagubieni, zdezorientowani. Najbliżsi nam ludzie nie okazują zrozumienia – opisuje kapłan.
W specyficznych warunkach wygląda to jeszcze groźniej, rysuje się grubszą kreską. Anna Stranz, jako członek i animator Bractwa Więziennego, ewangelizuje skazańców. – Więźniowie, którzy wybierają drogę ewangelizacji, nie mają łatwo. Cela jest przeciwko nim. Dlatego cieszymy się każdym człowiekiem, którzy przychodzi na nasze spotkania. On rzeczywiście musi szukać Boga. Podstawą jest modlitwa, Różaniec, Koronka. Podczas dwugodzinnego spotkania modlitwie poświęcamy zdecydowanie ponad połowę. To nie ma być łatwy czas, odskocznia od szarej codzienności, ale rzeczywiste poszukiwanie lepszego siebie – opowiada.
Bydgoska Odnowa w Duchu Świętym, w której posługę pełni ks. Tomczak, również wyciąga rękę do ludzi przebywających za więziennym murem. – Zawiązaliśmy wspólnotę w zakładzie karnym w Potulicach. Są owoce tej posługi. Bywa, że sumienie odzywa się nawet u tych, którzy stoją wysoko w przestępczej hierarchii, u najgroźniejszych bandytów. Nigdy nie wiadomo, jak wiele może uczynić Ewangelia, nie ma miejsc, do których nie trzeba jej nieść – mówi ks. Janusz.
Siły na rozpoczęcie nowego życia
A jednak głębokie nawrócenia zdarzają się naprawdę. Szaweł potrafi stać się Pawłem.
Grzegorz Kacprzak swoimi postępkami zasłużył na dwadzieścia lat więzienia. Dzisiaj jego listy – listy recydywisty – kolportowane są przez Bractwo Więzienne, pomagają w nawracaniu kolejnych ludzi, nie tylko przebywających za kratami. Co pisze Grzegorz? – „W życiu człowieka przychodzi taki moment, i nie musi być to śmierć, żeby rozliczyć się ze swoim życiem. Czas spojrzeć na nie w świetle krzyża i wstąpienia na drogę nawrócenia. Czas na rachunek sumienia, by zważyć swoje dobre i złe uczynki. Bo cóż to jest rachunek sumienia? To stanięcie w prawdzie wobec Boga, zbadanie swego życia – […] uświadomienie sobie i nazwanie po imieniu zła, które popełniłem. Wiem, że wstydzimy się przeprosin, traktujemy je jako objaw słabości. Ja swój wstyd przełamałem, wyznaję publicznie, że w swoim życiu wyrządziłem wiele zła, tak wobec Boga, jak i wobec bliźnich. Kiedyś sądziłem, że jak się ma kolegów, ma się pieniądze z przestępstwa, to można zawojować świat. Niepotrzebna była mi wiara. Dopiero gdy znalazłem się w więziennych murach, zdałem sobie sprawę, że tak dalej być nie może. […] Często myślałem, aby pójść do kaplicy na Mszę św. i do spowiedzi, ale jakoś nie mogłem się przełamać, coś mnie powstrzymywało, coś mi mówiło, żebym tego nie robił, bo koledzy będą się wyśmiewać, a ksiądz nie udzieli rozgrzeszenia za moje grzechy. Właśnie to było przyczyną, że wcześniej nie pojednałem się z Bogiem. […] Dopiero na spotkaniu ewangelizacyjnym dotarło do mnie, że są ludzie, którzy mogą mi pomóc. Tak też się stało. Opublikowałem list do ludzi, których wcześniej skrzywdziłem, z prośbą o przebaczenie za wyrządzone przeze mnie krzywdy i z prośbą o modlitwę za mnie. Bóg dał mi siłę na rozpoczęcie nowego życia”.
Nawrócenie codzienności
Ks. Tomczak mógłby przywołać niejeden przykład nawrócenia podobny do losów Grzegorza. Kapłańskie doświadczenie każe jednak przygotować się na niebezpieczeństwa i pokusy. – Wcale nie czas nawrócenia, duchowego przełamania jest najtrudniejszy, a późniejsze życie zgodne z przyjętymi zasadami. Miłość do Pana Boga przyjmuje czasem podobne koleje, jak miłość pomiędzy ludźmi. Narzeczeni nie mogą się doczekać wspólnej rodziny, lecz kiedy ona już jest, obowiązki codzienności czasami ich przytłaczają, przynoszą gorycz. Nawrócenie dokonuje się także w ciszy, niezauważalnie, dokonuje się każdego szarego dnia – przypomina duszpasterz.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













