Stają się one pustymi frazesami, które wypełniają niezręczną ciszę panującą między rozmówcami. Dzięki nim zachowujemy resztki uczciwości. Coraz...
„Dziś naprawdę nie mogę, może jutro... Odezwę się. Obiecuję...” – ile razy słyszymy te i podobne sformułowania, co gorsza, posługujemy się nimi tak często, że już chyba sami w nie wierzymy.
Stają się one pustymi frazesami, które wypełniają niezręczną ciszę panującą między rozmówcami. Dzięki nim zachowujemy resztki uczciwości. Coraz częściej dawane słowo, składana obietnica, nic już nie znaczą. Wszystko, począwszy od np. oddania pracy semestralnej, a skończywszy na spotkaniu z przyjaciółmi, odkładamy na później, które w rzeczywistości oznacza jakiś nieokreślony termin lub po prostu nigdy. Co powoduje, że z taką lekkością przychodzi nam odkładanie wszystkich spraw i obowiązków, z cichym podszeptem Scarlett O'Harry: „Pomyślę o tym jutro”?
Labirynt dusznych korytarzy
Wydaje się, że każdy z nas, a zwłaszcza współczesny, młody człowiek, ma w sobie coś z baumanowskiego włóczęgi. Ten typ człowieka, wyróżniony przez polskiego filozofa, charakteryzuje się nieustanną, a co ważniejsze, niezaspokojoną potrzebą zmian, które dostarczą mu nowych wrażeń. Włóczęga bowiem nie jest przywiązany do nikogo i niczego. Ciągle poszukuje nowych miejsc, doświadczeń, otacza się nowymi ludźmi, tak że naprawdę nikt go nie zna. Podobnie jak włóczęga, jesteśmy przyzwyczajeni do zmian, często też sami je wprowadzamy. Z natury nie posiada on własnego domu, do którego zawsze może powrócić, stąd nie jest również przywiązany do jednego, określonego miejsca. Podobnie zachowuje się i młody człowiek. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały, iż przeciętny Amerykanin przeprowadza się w ciągu swojego życia aż siedem razy. Z pewnością w Polsce zmiana adresu zamieszkania nie jest aż tak częsta, ale coraz więcej młodych ludzi wyjeżdża ze swoich rodzinnych miejscowości w poszukiwaniu lepszej pracy. Nie ma w tym nic złego, bowiem młody człowiek łatwiej adaptuje się w nowym środowisku, przejmuje panujące zasady, dostosowuje się. Dzięki globalizacji, a co się z tym wiąże, zniesieniu granic, młodzi mają większe możliwości rozwoju i samorealizacji. Tempo naszego życia to z jednej strony wyścig niczym z powieści L. Carrolla „Alicja w krainie czarów”, podczas którego nieustannie pobrzmiewają słowa „prędzej, prędzej”, a z drugiej strony czujemy się jak bohater „Procesu” F. Kafki. Jak Józef K. błądzimy po labiryncie dusznych korytarzy, nie mogąc odnaleźć celu naszej wędrówki.
Uciec od monotonności
W tym korowodzie zdarzeń i zobowiązań, mnożących się każdego dnia, niemożliwe wręcz jest, abyśmy świadomie przeżywali to, co dzieje się wokół nas. Przytłacza nas wielość obowiązków, z trudem panujemy nad zobowiązaniami, których się podejmujemy. Paradoksalnie jednak taki stan rzeczy umożliwia nam unikanie, uciekanie wręcz przed podejmowaniem istotnych decyzji. Wydaje się nam, iż musimy brać udział w tej gonitwie, inaczej bowiem coś nam umknie, zostaniemy czegoś pozbawieni, a co najistotniejsze, skoro inni tak żyją, ja też podołam. Obraca się to jednak przeciwko nam samym. Traktując wszystko jedynie „na chwilę”, na „ten moment”, nie potrafimy już zaangażować się w bliższe relacje. Najlepszym dowodem jest rosnąca liczba par żyjących „na kocią łapę”, które świadomie odkładają decyzję o zawarciu związku małżeńskiego. Powtarzamy więc za Baumanem, iż „osiadłość, zadomowienie, jednostajny tryb życia, ciągłość celów wraz z ograniczonością potrzeb, jakie trwale cele wyznaczają, są (…) zgubne”. Wynajdujemy sobie nowe zajęcia, nowe kursy doszkalające, nowe hobby, by wciąż dostarczać sobie nowych wrażeń, by za wszelką cenę uchronić się od jednostajności, monotonności.
Obecne pokolenie nie akceptuje już zwyczajności. Wszystko musi być jak z reklamy „super” i „naj”. To, co nie pozwoli mi się wyróżnić na tle innych, co nie przyniesie zysku, nie ma znaczenia. Pokoleniu, które nie utożsamia się z konkretnym miejscem, które żyje na „marginesie życia”, ciągle czekając na coś, co ma dopiero przyjść warto, na progu Wielkiego Postu, przypomnieć hasło tegorocznego roku duszpasterskiego „Bądźmy uczniami Chrystusa”, by mogło skoncentrować się na tym, co naprawdę ważne. Tak, by głucho nie zabrzmiały słowa J. Tuwima: „Uchodźcy ze swojej ziemi to jeszcze nic. Gorsi są uchodźcy ze swoich czasów”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













