Logo Przewdonik Katolicki

Spowiedź

PK
Fot.

Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie...

„Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 18,10-14).

 

Rachunek sumienia

Wydaje się, że rachunek sumienia to rzecz prosta. Badamy swoje sumienie, sięgamy wstecz, aby ocenić, co było dobre, a co złe w naszym postępowaniu. Jakże często wielu twierdzi, że nie mają grzechu, bo nikogo nie zabili, nic nie ukradli itd. W tym momencie mamy do czynienia z problemem źle ukształtowanego sumienia. Podobnie jak nasz bohater z Ewangelii – faryzeusz. Tak mocno uwierzył w siebie, w swoją doskonałość, dumę, pychę, że już nie potrafił stanąć w prawdzie o sobie i odkryć, jaki jest naprawdę. Widział tylko grzechy innych, siebie uważał za lepszego, tak naprawdę żyjąc w kłamstwie. Za to celnik był świadomy swojej grzeszności – potrafił stanąć w prawdzie i powiedzieć: „miej litość dla mnie, grzesznika”…

A my? Do kogo jesteśmy podobni? Mamy świadomość naszej grzeszności czy udajemy osoby doskonale?

 

Żal za grzechy i postanowienie poprawy

Oto dwa warunki, by otrzymać rozgrzeszenie. Jeśli człowiek nie żałuje za swoje grzechy, to znaczy, że nie dostrzega zła, które wyrządził sobie i innym, obrażając przy tym Boga.

Faryzeusz nie był zdolny żałować, bo nie potrafił dostrzec w sobie nic złego, co więcej - widział zło, ale w drugim człowieku. Celnik natomiast miał świadomość swojej grzeszności, dlatego żałował z całego serca, mówiąc: miej litość dla mnie, Boże. Pan Bóg przyjął jego pokorę i jak mówi Ewangelia: „ten odszedł usprawiedliwiony, nie tamten”.

A czy ja potrafię autentycznie żałować za swoje grzechy? I równocześnie - co się łączy z żalem - postanowić poprawę, zmienić postępowanie? Do kogo jestem bardziej podobny? Do faryzeusza czy celnika?

 

Szczera spowiedź

Polega na ukorzeniu się przed Bogiem i wyznaniu wszystkich grzechów. Często zapominamy, że spowiadamy się przed Bogiem, a nie przed księdzem i zamiast nazwać grzech po imieniu, zaczynamy kombinować. Próbujemy się usprawiedliwiać jak faryzeusz - jestem wierzący, przestrzegam przykazań… nie to, co ten celnik, tamten złodziej, oszust, sąsiad, sąsiadka… To jest moment, w którym spowiadamy się tak naprawdę nie ze swoich grzechów, lecz z grzechów cudzych. A przecież powinniśmy się spowiadać prosto, konkretnie, uznając swoją winę. „Każdy bowiem, kto się uniży, będzie wywyższony”.

 

Mirosław Klak

 


Co mi daje spowiedź?

Grzech niszczy przyjaźń z Bogiem i człowiekiem. Zrywa nić miłości łączącą człowieka z kochającym Ojcem. Celem spowiedzi jest pojednanie z Bogiem. Przywrócenie na nowo łączności z Bogiem daje człowiekowi wewnętrzną radość i pokój oraz pociechę duchową. Największym dobrem jest odnowiona przyjaźń z Bogiem i stan łaski uświęcającej, co umożliwia przyjmowanie Komunii św. Innym wymiarem jest pojednanie z samym sobą, z własnym sumieniem, które było rozchwiane obecnością zła. Kolejnym etapem jest pojednanie z drugim człowiekiem, którego moim grzechem skrzywdziłem czy zgorszyłem. Spowiedź zatem pozwala mi wrócić z pełnymi prawami dziecka Bożego do wspólnoty Kościoła. Sakrament pokuty pomaga człowiekowi już na ziemi dokonywać wyboru między dobrem a złem. Korzystamy z ogromu Bożego miłosierdzia i Jego cierpliwości względem grzeszników. W ten sposób uprzedzamy sąd, któremu zostaniemy poddani na końcu życia.

O szczegółach związanych ze skutkami spowiedzi możemy przeczytać w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 1468 – 1470.

 

 

„Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeżeli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki”

1 J 1, 9-10

 

Ksiądz milczący jak grób!

 

„Tajemnica sakramentu pojednania jest święta i nie może być zdradzona pod żadnym pretekstem. Tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna; dlatego nie wolno spowiednikowi słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny w czymkolwiek zdradzić penitenta" (KKK 2490)

Często młodzi ludzie mają obawy przed spowiedzią u znajomego księdza, np. katechety. Boją się, że kapłan będzie im potem wypominał w rozmowie jakieś grzechy czy słabości. Tajemnica spowiedzi polega na tym, że pod żadnym pretekstem ksiądz nie może zdradzić tego, co usłyszał od spowiadającego się. Zresztą w Kodeksie prawa kanonicznego przewidziane są za taki czyn tak surowe kary, że nikt z kapłanów nawet nie pomyśli, żeby coś podobnego uczynić. Nawet gdyby ksiądz spowiadał mordercę, nie może powiadomić policji o dokonaniu przestępstwa, powinien jednak próbować skłonić zabójcę do tego, by ten się przyznał do winy.

Jeśli spowiadasz się u znajomego księdza, to bardzo dobrze, ponieważ on cię zna i może bardziej pomóc walczyć z twoimi słabościami, bo wie, na co cię stać. Nie można się obawiać uchylenia tajemnicy, bo nawet w rozmowie z tobą poza spowiedzią ksiądz nie może nawiązać do tego, co usłyszał w sakramencie pokuty. Sekret spowiedzi obowiązuje kapłana w każdej sytuacji. Trzeba zawsze pamiętać o najważniejszym – spowiadamy się samemu Bogu, nie księdzu. Kapłan jest tylko narzędziem w ręku Boga.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki