Logo Przewdonik Katolicki

Studniówka 2008 - hollywoodzkie przyjęcia dla VIP-ów

Weronika Stachura
Fot.

Styczeń okres karnawału, hucznych zabaw, beztroski. Wyjątkowy czas dla przyszłych abiturientów czeka ich pierwszy dorosły bal studniówka. Pierwszy smak wolności Wiele osób z rozrzewnieniem wspomina czas nauki w szkołach ponadpodstawowych. To właśnie wtedy rodzice i nauczyciele zaczynają traktować młodych nie...

Styczeń – okres karnawału, hucznych zabaw, beztroski. Wyjątkowy czas dla przyszłych abiturientów – czeka ich pierwszy „dorosły” bal – studniówka.

 

Pierwszy smak wolności

 

Wiele osób z rozrzewnieniem wspomina czas nauki w szkołach ponadpodstawowych. To właśnie wtedy rodzice i nauczyciele zaczynają traktować młodych nie tylko jako uczniów, ale też jak osoby, które powoli wkraczają w dorosłe życie. W tym okresie młody człowiek zaczyna myśleć poważniej o swojej przyszłości, podejmuje pierwsze decyzje dotyczące wyboru kierunku studiów, coraz częściej usamodzielnia się. Odczuwa na własnej skórze zalety i wady bycia traktowanym już nie tylko jako uczestnik, ale i partner w dyskusji. To czas pewnego niepokoju, swoistej niecierpliwości. Z jednej strony chce bowiem rozpocząć dorosłe życie, ale z drugiej wciąż pozostać w bezpiecznym świecie szkoły. Takim pierwszym krokiem w dorosłość jest niewątpliwie matura – pierwszy ważny sprawdzian zdobytej wiedzy i umiejętności. Około stu dni przed tym ważnym wydarzeniem odbywają się studniówki. Ich forma zmieniała się na przestrzeni lat, ale nadal jest to dla każdego pokolenia maturzystów wyjątkowy dzień.



Portret maturzystów

 



Jaki obraz młodzieży XXI wieku wyłania się z organizowanych w ostatnich latach studniówek? Wiele wskazuje na to, iż współczesnych maturzystów charakteryzuje niezwykła chęć wkroczenia w dorosłe życie, chcą pokazać, że są już dorośli. Dotyczy to każdego elementu, na który składa się studniówka, począwszy od miejsca organizowania balu, przez strój, a skończywszy na menu. Obecnie nie tyle liczy się sam dzień balu, co przygotowania do niego, które rozpoczynają się kilka tygodni wcześniej. Pojawiły się już opinie, iż studniówki z ostatnich lat bardziej przypominają przyjęcia w iście hollywoodzkim stylu. To, co się liczy, to pokazanie się z jak najlepszej strony, wprawienie w zachwyt, a najlepiej osłupienie nie tylko rówieśników, ale i całe grono pedagogiczne. Stąd zwłaszcza dziewczęta dają się ponieść szaleństwu zakupienia odpowiedniej sukienki, oczywiście z odpowiednią metką markowego sklepu. Cena takiej kreacji może dochodzić nawet do 500 złotych. Jeszcze większe wrażenie robi zamówienie stroju u znanego krawca, co w ostatnich latach stało się niezwykle popularne. Chodzi przecież o to, by wzbudzić w koleżankach zazdrość, by wyglądać jak najlepiej. Z łatwością więc można pomylić współczesne studniówki z ekskluzywnymi balami. Na samej sukience wydatki się nie kończą, należy dodać jeszcze wizytę u fryzjera i kosmetyczki, a do tego często pobyt w solarium. Jeśli chodzi o męską część maturzystów, to już nie zadowala się ona pożyczeniem garnituru od starszego brata czy ojca. Chłopacy nie stronią od dobrze skrojonych marynarek.

Wspaniałą zabawę gwarantuje oczywiście wybór odpowiedniego miejsca balu. Niegdyś były to sale gimnastyczne macierzystych szkół, przyozdabiane przez samych uczniów i rodziców. Dziś wybiera się reprezentacyjne sale restauracyjne czy hotelowe, zapewniając przy tym wyszukane menu czy obecność renomowanego didżeja, obsługę na najwyższym poziomie. Od pewnego czasu nieodłącznym elementem studniówek jest sesja zdjęciowa czy też wynajęty kamerzysta, dzięki którym uwieczniane są szaleństwa tego wieczoru, zaś szampańska zabawa trwa nierzadko do białego rana. To wszystko oczywiście wiąże się z kolejnymi wydatkami, które mogą sięgać nawet 1000 złotych od osoby!



Pytania

 

Każde pokolenie młodych ma prawo do organizowania jednej z ważniejszych dla siebie zabaw adekwatnie do obowiązujących trendów. Dziwny, a nawet śmieszny byłby powrót np. do galowego ubioru, który niegdyś był wręcz obowiązkiem. Co zatem pozostało z tradycyjnej studniówki? Jedynie polonez? Czy i on wkrótce przejdzie do lamusa? Czy wystrój sali i kanapki przygotowywane przez samą młodzież nie sprawiały im więcej radości? Czy studniówki przypominające bale dla VIP-ów nie trącą myszką? Czy rzeczywiście chodzi tylko o to, by udowodnić, kto ma większe możliwości finansowe, by wzbudzić w innych zazdrość, poczuć odrobinę luksusu, pokazać się? Czy wspomnienia mają jedynie dotyczyć ceny sukienki czy koloru krawata?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki