Osiem lat po odzyskaniu wolności (musieli mieć to świeżo w pamięci. Osiem lat temu był rok 1999, a nas straszono, że w roku 2000 komputery oszaleją. Wszyscy pamiętamy) prababcia Prakseda zapłaciła 42 złote za 140 sztuk dachówek i 98 złotych za smołowanie 327 metrów kwadratowych dachu. Dwa lata wcześniej pradziadek Józefat wykupił obligacje nie, żeby...
Ojczyzna kiedy myślę
Osiem lat po odzyskaniu wolności (musieli mieć to świeżo w pamięci. Osiem lat temu był rok 1999, a nas straszono, że w roku 2000 komputery oszaleją. Wszyscy pamiętamy) prababcia Prakseda zapłaciła 42 złote za 140 sztuk dachówek i 98 złotych za smołowanie 327 metrów kwadratowych dachu. Dwa lata wcześniej pradziadek Józefat wykupił obligacje – nie, żeby za kilka lat odsprzedać je z zyskiem, bo nie sprzedał ich nigdy, ale żeby spełnić patriotyczny obowiązek odbudowy kraju. Tak się wtedy robiło. Na tym polegał patriotyzm – żeby zbudować dom.
Nie pamiętam pradziadka Józefata ani prababci Praksedy. Stare rachunki zdobią ściany. Dachówki z roku 1924 zastąpił rakotwórczy eternit. Smołowanie sprzed lat nie chroni już sufitu przed przeciekaniem, kiedy przychodzi większy deszcz. Ogród od lat nie pamięta dłoni, które się o niego troszczyły i które co wiosnę starannie flancowały truskawki. Na budynkach gospodarczych po każdej zimie pojawiają się niepokojące rysy, a ściany dawno nie trzymają pionu.
Mówią: sprzedajcie to. Tego nie da się uratować.
Ale są rzeczy, których sprzedać nie można. Nie można sprzedać miłości, nie można sprzedać ojczyzny i nie można sprzedać pamięci. Nie można sprzedać domu. Nie wiedział pradziadek, dla kogo buduje, kupując państwowe obligacje. I nie wiedziała prababcia, dla kogo buduje, zamawiając układanie dachówek. A jestem im wdzięczna, bo dzięki nim mam dom. Cztery ściany w pewnym miasteczku i Polskę. Oba ważą tyle samo. To jest mój patriotyzm. Uczę się go jednakowo, patrząc na fotografię pradziadka z sumiastym wąsem, na stare obligacje i rachunki za remont dachu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













