Przyjeżdżamy z Brazylii w ramach współpracy z międzynarodową organizacją FIFA, aby zaadaptować naszych piłkarzy w europejskich klubach. Polska piłka nożna nie jest zła. Ponadto staramy się współpracować z różnymi zespołami piłkarskimi niższego szczebla,...
Co takiego skłoniło Pana, aby przyjechać do Polski z piłkarzami z Brazylii? Dlaczego akurat do Polski?
– Przyjeżdżamy z Brazylii w ramach współpracy z międzynarodową organizacją FIFA, aby zaadaptować naszych piłkarzy w europejskich klubach. Polska piłka nożna nie jest zła. Ponadto staramy się współpracować z różnymi zespołami piłkarskimi niższego szczebla, a szczególnie ze szkółkami młodzieżowymi. Po raz pierwszy przyjechałem w 2001 roku. Wybrałem Polskę, bo moje korzenie stąd się wywodzą.
I pracuje Pan teraz z młodzieżą?
– Tak. Pracując w Polsce, zauważyłem, że program treningów jest bardzo zły. Młodzi piłkarze w Polsce trenują głównie pod kątem fizycznym, natomiast w Brazylii kładziemy nacisk na technikę. Także trenerzy mobilizują swoich podopiecznych okrzykami typu: dalej! dalej! dalej!, zamiast pokazywać młodym, co w danym momencie mają zrobić, jaką powinni obrać taktykę. Oprócz tego w Brazylii dorosły piłkarz ma ok. 17-18 lat, trzydziestoletni mężczyzna nie może już grać w reprezentacji. W Polsce młodzi piłkarze nie grają w pierwszych składach drużyn, co jest wielkim błędem.
Jak wygląda system treningów według Pana modelu?
– Młody człowiek powinien trenować ok. 20-30 godzin tygodniowo, głównie rano i po południu. W Brazylii młodzi piłkarze chodzą na zajęcia szkolne wieczorami. W ciągu roku jeden miesiąc jest przeznaczony na trening kondycyjny i siłowy, a pozostałe jedenaście to ćwiczenia techniczne. Oprócz tego prowadzone są zajęcia z anatomii człowieka oraz z teorii futbolu. Dla każdego wieku dostosowany jest odpowiedni system treningów.
Komu kibicował Pan podczas finału mistrzostw świata w siatkówce?
– Tutaj jest problem. Najlepiej byłoby, gdyby był remis. Brazylijczycy są mistrzami od dawna w wielu dyscyplinach. Uważam, że drugie miejsce Polaków to ogromny sukces i jestem przekonany, że jeżeli pójdzie tak dalej i polska drużyna nie straci formy, to pokona mistrzów i sama zostanie championem.
Na pytania Patryka Nachaczewskiego i Szymona Puchalskiego odpowiadał Roberto Szymański, brazylijski trener polskiego pochodzenia
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








