Logo Przewdonik Katolicki

Ostatni król - Sedecjasz

ks. Tadeusz Hanelt
Fot.

Młody monarcha był zupełnie nieprzygotowany do swej funkcji. Człowiek słabego charakteru, bojaźliwy, zależny od opinii innych. Jojakim Mataniasz miał zaledwie dziewięć lat, gdy jego ojciec, król Jozjasz, zginął w bitwie pod Megiddo, walcząc z armią egipską. Wtedy królem obwołano starszego o czternaście lat jego brata Joachaza. Uczynił to lud, który nie lubił najstarszego ich...

Młody monarcha był zupełnie nieprzygotowany do swej funkcji. Człowiek słabego charakteru, bojaźliwy, zależny od opinii innych.

Jojakim
Mataniasz miał zaledwie dziewięć lat, gdy jego ojciec, król Jozjasz, zginął w bitwie pod Megiddo, walcząc z armią egipską. Wtedy królem obwołano starszego o czternaście lat jego brata Joachaza. Uczynił to lud, który nie lubił najstarszego ich brata Eliakima i dlatego postąpił wbrew prawu dziedziczenia tronu. Ale rządcami Judy już nie byli potomkowie rodu Dawida. Po klęsce pod Megiddo kraj został poddany władzy egipskich faraonów. Oburzony samowolą ludu faraon Neko nakazał stawić się Joachazowi przed sobą w głównej kwaterze wojsk egipskich, zakuł go w kajdany w Ribla, w kraju Chamat, by nie panował w Jerozolimie […] i zaprowadził do Egiptu, gdzie umarł. Królem Judy, i zarazem swoim wasalem, mianował najstarszego syna Jozjasza – Eliakima. By podkreślić jego status wasalny, zmienił mu imię na Jojakim. W ten sposób mały Mataniasz znalazł się pod opieką swego brata.

Jojakim był złym królem. Królestwo znajdowało się w bardzo złym stanie finansowym, ponieważ Juda była zobowiązana płacić ogromną daninę faraonowi. Mimo dramatycznej sytuacji i ogromnych ciężarów, które spadły na ludzi, król trwonił pieniądze na budowę nowego, wspaniałego pałacu, a ponadto żądał od poddanych darmowej pracy przymusowej przy swych budowlach. Pogarda wobec ludzi, zaprzestanie reformy religijnej Jozjasza, wprowadzenie pogaństwa spowodowały, że kraj zaczął podupadać. Jedyny prorok, który ośmielił się krytykować Jojakima – Jeremiasz – musiał się ukrywać, ponieważ władca Judy zamierzał go zabić.

Będąc wasalem Egiptu, Jojakim wcale nie zamierzał być lojalnym wobec jego władcy. Gdy tylko pojawiły się wojska babilońskie, zmienił swego pana i zaprzysiągł wierność władcy Babilonii, Nabuchodonozorowi. Jednak po trzech latach znowu zmienił swego suwerena. Gdy faraon wyruszył na wojnę z Babilonią, Jojakim opowiedział się po jego stronie. Zdenerwowany Nabuchodonozor skierował swe wojska na Jerozolimę. W czasie oblężenia Jojakim zmarł, a królem obwołano jego syna Jechoniasza. Po krótkim oblężeniu poddał miasto. Sankcje babilońskie były surowe: władcę Judy deportowano wraz z kilkoma tysiącami mieszkańców Jerozolimy do Babilonii. Królem Judy, ostatnim z dynastii Dawidowej, a zarazem swoim wasalem, Nabuchodonozor mianował Mataniasza.

Sedecjasz na tronie
Król babiloński, chcąc podkreślić podległość nowego władcy Judy, zmienił mu imię na Sedecjasz. Młody monarcha był zupełnie nieprzygotowany do swej funkcji. Był człowiekiem słabego charakteru, bojaźliwym, zależnym od opinii innych. Ponieważ elita kraju została deportowana do Babilonii, otaczali go niedoświadczeni doradcy. Wielu jego poddanych nie traktowało go jako władcy Judy. Według nich, królem pozostał deportowany i uwięziony w Babilonii Jechoniasz, a Sedecjasza traktowali jako uzurpatora.

W 594 roku wybuchł w Babilonie bunt przeciw Nabuchodonozorowi, zresztą szybko stłumiony. Ale wieść o nim rozeszła się wśród zniewolonych mieszkańców krajów. Uknuto spisek. Przedstawiciele Edomu, Moabu, Ammonu, Fenicji i namawiali Sedecjasza do wspólnego wystąpienia przeciw Babilonii. Wtedy Bóg przez proroka Jeremiasza skierował słowa do władców tych krajów: To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela [...] Teraz zaś dałem wszystkie ziemie w ręce Nabuchodonozora, króla babilońskiego, mojego sługi [...] Naród i królestwo, które nie chciałyby służyć Nabuchodonozorowi, królowi babilońskiemu [...] nawiedzę mieczem i zarazą, dopóki nie oddam ich w jego ręce. Przestraszony Sedecjasz uwierzył słowom, które przekazał mu Jeremiasz, wycofał się ze spisku i wysłał poselstwo do Babilonii z wiernopoddańczym hołdem.

Działalność Jeremiasza
Niestety, sześć lat później nie posłuchano już Jeremiasza. Niepohamowany patriotyzm połączony z nierozumną wiarą w potęgę Egiptu pchnął Judę do powstania przeciw Babilonii. Reakcja Nabuchodonozora była natychmiastowa. Armia babilońska zdobyła obwarowane miasta Judy i obległa Jerozolimę. Wtedy Jeremiasz znowu udał się do króla Sedecjasza i oznajmił mu słowo Boże: To mówi Pan: „Oto oddam to miasto w ręce króla babilońskiego, który wyda je na pastwę ognia. Ty zaś nie ujdziesz jego ręki, lecz zostaniesz niezawodnie pojmany i wydany w jego ręce”. Sedecjasz przeraził się tych słów. Będąc jednak człowiekiem bojaźliwym i bezwolnym, nie ośmielił się wystąpić przeciwko swoim dowódcom i podjąć decyzji poddania miasta. Zresztą ciągle oczekiwano na odsiecz egipską. Po pół roku oblężenia babilońskiego armia egipska wreszcie przekroczyła granicę judejską i zaczęła zbliżać się do Jerozolimy. Na wieść o tym wojska babilońskie przerwały oblężenie i ruszyły naprzeciw Egipcjanom. Babilończycy zwyciężywszy armię faraona, wrócili do Jerozolimy i odtąd jej los był przesądzony.

W czasie, gdy przerwano oblężenie, Jeremiasz zamierzał udać się do swej miejscowości rodzinnej. Został aresztowany w bramie miasta pod zarzutem zdrady, biczowany i wtrącony do więzienia. Sedecjasz próbował nieśmiało i nieudolnie bronić proroka. Kazał go przyprowadzić do siebie, by usłyszeć od niego słowo Boga. Jeremiasz powtórzył mu poprzednie słowa: Będziesz wydany w ręce króla babilońskiego. Król polecił go zamknąć w wartowni zamku królewskiego. Wtedy przyszli do Sedecjasza dowódcy obrony miasta, żądając śmierci Jeremiasza. Mówili: Niech umrze ten człowiek, bo naprawdę obezwładnia on ręce żołnierzy, którzy pozostali w tym mieście i ręce całego ludu, gdy mówi do nich podobne słowa. Jeremiasz bowiem od początku głosił, że walka z Babilończykami jest samobójstwem i grozi zagładą całemu miastu. Jedynie poddając się można uratować swoje życie i istnienie Jerozolimy.

Król jednak uległ wojskowym i wydał im Jeremiasza. Ci wrzucili go do cysterny z błotem, licząc, że tam utopi się albo umrze z głodu. Sedecjasz na prośbę dworzanina polecił wydobyć go z cysterny i osadzić ponownie w wartowni zamkowej. Wtedy też po raz ostatni kazał wezwać Jeremiasza, by go zapytać o swoją przyszłość. Odpowiedź brzmiała: To mówi Pan, Bóg Zastępów, Bóg Izraela. Jeżeli dobrowolnie wyjdziesz do dowódców króla babilońskiego, uratujesz swoje życie, a miasto nie ulegnie pożodze ognia; ty zaś będziesz żył wraz z twoją rodziną. Jeżeli zaś nie wyjdziesz do dowódców króla babilońskiego, miasto to dostanie się w ręce Chaldejczyków, którzy spalą je ogniem; ty zaś nie ujdziesz ich ręki. Sedecjasz nie posłuchał rady Jeremiasza. Bardziej obawiał się swych dowódców niż słowa Pańskiego.

Klęska Sedecjasza
Po półtorarocznym oblężeniu wojska babilońskie zrobiły wyłom w murach miasta. W nocy Sedecjasz wraz z wieloma obrońcami Jerozolimy uciekł w kierunku doliny Jordanu. Liczył, że zdoła przekroczyć Jordan i ukryć się w królestwie Moabu, po wschodniej stronie Morza Martwego. Niestety, Babilończycy dogonili ich na nizinie Jerycha. Pojmano ich i zaprowadzono do miejscowości Ribla, w Syrii, gdzie przebywał Nabuchodonozor. [On] wydał na niego wyrok. Król babiloński zabił synów Sedecjasza w Ribla na jego oczach; również wszystkich dostojników judzkich kazał król babiloński zabić. Następnie wyłupił oczy Sedecjaszowi i kazał go zakuć w podwójne brązowe łańcuchy, by go uprowadzić do Babilonu.

Słabość i bezwolność Sedecjasza miały katastrofalne skutki zarówno dla niego samego, jak i dla resztek Izraela. Przestało istnieć ostatnie państwo narodu wybranego i odtąd zaczęto oczekiwać Mesjasza, potomka królewskiej dynastii Dawida, którego przyśle w przyszłości Bóg, jako władcę Izraela.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki