Chrześcijanin na drodze

Wiele osób zdaje egzamin na prawo jazdy tuż po przekroczeniu wyczekiwanego z utęsknieniem wieku osiemnastu lat, nierzadko podczas wakacyji. Prawko w kieszeni daje poczucie niezależności, komfortu i swobody. Kurczą się duże dotąd odległości, a podróż nie zabiera tyle czasu, co wcześniej. Choć przyjemność prowadzenia samochodu znacząco maleje...
Czyta się kilka minut

Wiele osób zdaje egzamin na prawo jazdy tuż po przekroczeniu wyczekiwanego z utęsknieniem wieku osiemnastu lat, nierzadko podczas wakacyji. „Prawko” w kieszeni daje poczucie niezależności, komfortu i swobody. „Kurczą się” duże dotąd odległości, a podróż nie zabiera tyle czasu, co wcześniej. Choć przyjemność prowadzenia samochodu znacząco maleje na stacji benzynowej, po naszych drogach jeździ coraz więcej aut.

Rośnie też liczba świeżo upieczonych kierowców. Dawniej niektórych można było rozpoznać po charakterystycznym zielonym, klonowym listku, naklejonym na tylnej szybie samochodu. Listek jednak zniknął, bo podobno był zbyt obciachowy. Dzisiaj wszyscy kierowcy, przynajmniej z pozoru, są jednakowi. Ale czy widać to po ich zachowaniu na drodze? – Młodzi kierowcy przeceniają swoje umiejętności – uważa nadkom. Dariusz Chojnowski z Komendy Głównej Policji w Warszawie. – Mają mniejsze doświadczenie i nie potrafią pewnych rzeczy przewidzieć. Jazda z nadmierną prędkością, często po spożyciu alkoholu i z niezapiętymi pasami, niestosowanie się do sygnałów wydawanych przez osobę kierującą ruchem, rozmowy w czasie jazdy przez komórkę bez zestawu głośnomówiącego to, zdaniem nadkom. Chojnowskiego, najczęstsze wykroczenia młodych posiadaczy „prawka”.

A statystyki są porażające. W 2003 r. kierowcy w wieku 18-24 lata byli sprawcami co czwartego wypadku, który wydarzył się w weekend, choć stanowią około dziesięciu procent  wszystkich użytkowników dróg. Najczęściej były to tzw. wypadki dyskotekowe, w których ginie jednorazowo nawet kilka osób. W ubiegłe wakacje ogółem na polskich drogach śmierć poniosło prawie tysiąc osób, a w ciągu całego roku niecałe sześć tysięcy. To jedno małe miasteczko.

Kościół uczy, że nie tylko ten, kto spowoduje wypadek przekracza Boże przykazanie. Grzechem jest również narażanie własnego lub cudzego życia na niebezpieczeństwo. A św. Krzysztof opiekuje się tymi, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami.

ŁuK

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2007